SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Mężczyzna z Maroka

Raz pewien człowiek z Maroka miał zwyczaj nie spuszczać dam z oka, więc pytano go: „Czy te oczy mogą kłamać, czy nie, człowieku z Maroka?”. No nie mogłam się powstrzymać przed tą parafrazą słynnego limeryku Pana Leara o człowieku z Kalkuty, co miał skrzypiące buty… Jakoś tak skojarzył mi się z głównym bohaterem powieści sir Edgara Wallace`a, który w sumie był… z Maroka (bohater, nie Wallace), gdyż pierwsze wydanie książki ukazało się pod takim właśnie tytułem („The Man from Morocco”) w 1926 roku, w Polsce tłumaczonym na „Małpa z tykwą” lub „Romans z włamywaczem”. Tytułów anglojęzycznych w sumie ta powieść miała kilka – „Souls in Shadows” czy „The Black”. Gdybym miała wybierać, to chyba najbardziej odzwierciedlającym treść byłoby przełożenie jota w jotę oryginalnego, ale nie mogę, więc opowiem wam o „Romansie…”.

Nie wiem w sumie, dlaczego napisałam taki wstęp. Z tęsknoty za w miarę wiernym tłumaczeniem? A może za mężczyzną z Maroka? Ha! Powiem tak – coś takiego nieopisanego jest w tej powieści, nieuchwytnego, niedookreślonego, co powoduje, że mimo banalnych fabularnie rozwiązań – wciąga bez reszty. Mimo wszystkich niedociągnięć – pociąga. Mimo… Okej, już nie brnę dalej, w każdym razie na początku miałam bardzo mieszane uczucia, wszystko mi przeszkadzało – nijak nie potrafiłam osadzić w czasie, styl kłócił mi się z konwencją, gdyby nie słowa „romans” i „włamywacz” nie wiedziałabym, co czytam. Niemniej im dalej w treść, tym więcej zaskakująco ciekawych dialogów, a intryga splata losy kilkorga bohaterów w całkiem spójną całość przy pomocy, ekhm, małpy z tykwą! Tak, tak, to akurat musicie doczytać sami.

Edgar Wallace przeniesie was do pełnego tajemnic Londynu i jego wiejskich peryferii, a także Tangeru, Gibraltaru, Kadyksu i wielu miejsc, w których nastąpią nieoczekiwane zwroty akcji. No może nie aż tak niespodziewane, ale bardzo intrygujące. Będą strzelaniny, morderstwa, porwania, pocałunki, tajemnice z przeszłości, ach! I miłość. Włamywacz dżentelmen (choć dla mnie ten tytuł był zarezerwowany od 1905 roku dla Arsena Lupina, ale tam!) i nieustępliwy detektyw, którzy zawsze znajdą się w odpowiednim miejscu i o odpowiedniej porze. Paskudny czarny charakter i kobieta po przejściach. Oddany majordomus i skorumpowany policjant. I wiele, wiele innych postaci, dobrze zarysowanych i zapadających w pamięć.

Jak to zrobił Wallace? Nie wiem, miał chyba po prostu niebywały talent reporterski, co widać w tej powieści. Zresztą był korespondentem „Daily Mail”, aczkolwiek napisał dość kontrowersyjny artykuł o pedofilii w świecie biznesu i pożegnał się z posadą. Z kolei jego kolonialne poglądy wybrzmiewające nawet w „Romansie…” były krytykowane przez znanych twórców (George Orwell). Mimo wszystko (znowu to mimo, tym razem zabrnę dalej), zrobił karierę w Hollywood, emigrując do USA w 1931 roku i zatrudniając się w RKO (Radio-Keith-Orpheum), w którym odkryto takie talenty aktorskie jak Katherine Hepburn, Fred Astair, Robert Mitchum czy Cary Grant (za Wikipedią). I to właśnie jeden scenariusz, a nie 170 powieści, przyniosło mu sławę, choć krótką, gdyż zmarł trzy miesiące później (luty 1932) w Beverly Hills.

Do jakiego filmu napisał pierwszą wersję scenariusza? Nie zgadniecie… To jeden z dwóch najsłynniejszych w kinematografii wszech czasów, obok „Obywatela Kane`a” Orsona Wellesa, wypuszczonych przez RKO. Słucham? Jakieś pomysły? Yhym, taaak? Tylko nie googlować mi tu, podpowiem – wersja pierwsza tytułu: „The Beast”. Nie? Druga wersja… „Kong”! Tak! Wallace był scenarzystą „King Konga”! Ale wow, co? I zamykając recenzję w klamrę kompozycyjną, powiem tylko, że warto przeczytać jedną z kryminalnych powieści Edgara Wallace`a o mężczyźnie z Maroka, co nie spuszczał dam z oka.

Mirka Chojnacka

Edgara Wallace, Romans z włamywaczem, Przekład: D.B.R., Wydawnictwo Mg, 2024


Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>