11/03/2017 r.

11/03/2017 r.

Pod naszym patronatem m.in.

Pod naszym patronatem m.in.
III Szczecinńskie Spotkania z książką dla dzieci i młodzieży

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Miasteczko tajemnic

w lesieNiesamowity prolog, którego zagadka rozwiąże się dopiero na końcu powieści, świetnie zarysowane postaci głównych bohaterów, precyzyjnie skonstruowana fabuła – to tylko nieliczne z zalet kryminału Nele Neuhaus „W lesie”. Nieważne, że ma ponad siedemset stron i kilkadziesiąt postaci – mogę obiecać, że jak się zacznie, to nie można przestać… Niestety, objętość sprawi, że lekturę trzeba rozłożyć w czasie na parę dni (mnie zajęło trzy), ale jakby tak nic nie robić – rozmarzyłam się – tylko czytać i czytać…
Miasteczko Ruppertshain u podnóża górskiego pasma Taunus jawi się jako sielankowa miejscowość z przepięknymi, zalesionymi okolicami. „W lesie” jednakże kryje się mrok… i mnóstwo tajemnic, które komisarz Bodenstein i Pia Sanders będą musieli rozwikłać. Wybucha pożar na kempingu, mieszkańcy są mordowani niemal w postępie geometrycznym, rośnie lista podejrzanych, a klucz do zagadki tkwi w wydarzeniach sprzed 40 lat, które rozegrały się właśnie w lesie. Przepięknie Neuhaus wodzi za nos czytelników, odwracając uwagę i naprowadzając na mylne ślady… Nie tylko czytelników, wydział K11 również. Oliver, oprócz dorwania zabójcy, będzie musiał rozprawić się z własną traumą, której wspomnienia mogą zaburzyć obiektywizm prowadzonego przez niego śledztwa. A może lepiej odsunąć go od sprawy? Tak na wszelki wypadek, dla dobra ogółu.
Przeszłość, jak zwykle, kładzie się cieniem nie tylko na życiu jednego bohatera. Tajemnica zniknięcia małego chłopca okazuje się dotykać całą społeczność Ruppertshain. Kto i dlaczego nie chce wyjawić prawdy? Czy dobrze znane komisarzowi osoby mają coś wspólnego z tragedią, która wydarzyła się czterdzieści lat temu? Neuhaus prowadzi wielowątkową fabułę z taką przewrotną dokładnością, że aż w pewnym momencie musiałam wrócić do prologu, aby się upewnić co do moich podejrzeń. A przy tym wspaniale portretuje postaci i dzięki technice różnych punktów widzenia oddaje pełny obraz sytuacji. Choć i tak, zaskoczenie jest zupełne… no, może poza dwoma drobnymi szczegółami, mogącymi naprowadzić czytelnika i K11 dużo wcześniej (wymądrzam się, bo już przeczytałam).
Nie sposób nie wspomnieć o lisie z okładki książki – jego rola w utworze jest podwójna. Po pierwsze, związana bardzo mocno z postacią głównego bohatera, któremu możemy przyjrzeć się w wieku dziecięcym (świetny pomysł autorki) i mieć pełny obraz sytuacji. Po drugie, ten lisek nabiera wymiaru metaforycznego – staje się symbolem tajemnicy, zmuszającej mieszkańców do… a tego nie powiem, zdradziłabym zbyt wiele. Czuję się zobowiązana wobec szefa wydziału K11, Olivera von Bodensteina i jego partnerki – Pii Sanders, z którymi spotkałam się po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni. Seria „Gorzka czekolada” zaintrygowała mnie na tyle, że z ogromną ciekawością wrócę do poprzednich siedmiu części. I wiem, że się nie rozczaruję, gdyż powieści Nele Neuhaus zapewnią mi doskonałą rozrywkę.

Mirka Chojnacka

Nele Neuhaus, W lesie, przekład: Anna Urban, Miłosz Urban, Media Rodzina, 2017

Leave a Reply

  

  

  

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>