SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Między moralitetem a metaforą

Anna i Pan Jaskółka OKLEJKA grzbiet 22 mm.inddTę książkę trzeba czytać nielinearnie. Zapis wprost to tylko jedna z możliwych opcji – historia 7-letniej dziewczynki, której ojca, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, aresztowało gestapo w listopadzie 1939. I tak jak innych naukowców wywieziono do obozu koncentracyjnego. Nikt nie martwił się co stanie się z jego mądrą córką Anną, która choć oddana pod opiekę zaprzyjaźnionego aptekarza, tej opieki nie doświadczyła. I gdyby nie przypadkowe spotkanie na ulicy dziwnego mężczyzny nazwanego przez Dziecko Panem Jaskółką, zapewne Anna podzieliłaby los innych wojennych sierot – zabitych, zagłodzonych czy wywiezionych do obozów koncentracyjnych. Pan Jaskółka podarował jednak dziecku dar najcenniejszy – życie.
Ich wspólna wędrówka po ogarniętej wojennej pożogą Polsce, po terenach działań wojennych to właściwie ucieczka przed śmiercią i zapis swoistych reguł gry (język drogi), tajemniczych rytuałów, a przede wszystkim opis odwiecznego zmagania Dobra ze Złem. To stawianie pytań o to, czy są granice w walce o zachowanie życia? Czy dla ratowania własnego życia (a także bliskiej osoby) można zabić drugiego człowieka? Czy za ten czyn musimy zapłacić? Pytań jest wiele, tym bardziej, że w trakcie wędrówki dołącza do nich kolejna persona dramatis – Żyd Reb Hirschl, który uciekła z getta w Lublinie i błąkał się w lasach z ukochanym, zepsutym, klarnetem. Hirschl nie potrafi zaakceptować metod przetrwania Pana Jaskółki, pyta „Jak śmiesz usprawiedliwiać samego siebie w ten sposób, kiedy jej imię wpisano pod Twoim w księdze życia i śmierci? Imię, które jej skradłeś? Jak możesz ją uczyć, żeby zabierała jedzenie od zmarłych, kiedy własnymi rękami tworzysz kolejne trupy? Kimkolwiek jesteś, jedno nie ulega wątpliwości, zabijaj do woli, ale na własny rachunek. Bóg jeden wie, ilu jest takich jak ty, więc dalej nie krępuj się, zostań jednym z nich…/). Nie znosi napięcia i traumy wiesza się na drzewie.

Pan Jaskółka wypełnił powinność dobrego ojca – ocalił Annę od śmierci, choć zapewne nie udało mu się tego zrobić w przypadku własnego dziecka (noszony w przepastnej torbie mały wełniany bucik), ale czy ocalił siebie? Nie ma na to pytanie odpowiedzi. Także Anna wiedziona miłością do człowieka, który tyle ją nauczył i prawie dwa lata chronił przed śmiercią, ratuje mu życie. Choć cena za ten czyn dla małej dziewczynki jest wysoka. A może jest tak, że dla drugiego, ważnego dla nas człowieka, potrafimy zabić i zapomnieć o zasadach etycznych?

Książkę można potraktować jak moralitet, przypowieść o życiu i śmierci, powieść z pogranicza rozprawki filozoficznej. Jest w niej dużo baśniowej atmosfery. Ale przede wszystkim mówi o tym, jak słaby i silny jednocześnie jest człowiek. Pokazuje jak ważne jest wchodzenie w relacje z innymi ludźmi. To one nas tworzą, inspirują i uczą, tego co może w nieoczekiwanych momentach wyzwolić w nas życiodajną energię.

EKa

Gavriel Savit – „Anna i Pan Jaskółka”, tłumaczenie Zuzanna Byczek, Wydawnictwo Jaguar, Warszawa 2017

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>