SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Miłość i studenckie życie – rozmowa z Radosławem Stopką

W styczniu nakładem Wydawnictwa Magia Słów ukazała się książka „Student19”. To debiut Autora, który mieszka i tworzy w Szczecinie. Poniżej rozmowa z Radosławem Stopką o studenckim życiu, poszukiwaniu miłości i uzależnieniu od…. pisania.

„Student19” to Pana debiut. Zdążył Pan przed… 40 – stką! Ale domyślam się, że to nie pierwszy tekst jaki wyszedł spod Pana „pióra”? Były wcześniej jakieś próby literackie?

To może wydać się zaskakujące, ale nigdy nigdzie niczego nie opublikowałem. Pisałem już jako dziecko, ze słuchawkami na uszach, słuchając muzyki, odcinając się od całego świata. Tworzyłem opowiadania, krótsze książki ale na poziomie dziecka i do szuflady. W wieku nastoletnim i w czasach studenckich napisałem sporo pamiętników. Można powiedzieć, że tworzyłem cały czas, ale nie zdawałem sobie z tego sprawy. Teraz zmienił się tylko wiek i miejsce. Słuchawki na uszach pozostały.

Po przeczytaniu książki długo zastanawiałam się do kogo kieruje Pan swoją powieść… Czy tylko do młodych ludzi? Witek to 19-latek, który przyjeżdża z Gorzowa na studia do Szczecina i wpada w wir studenckiego życia. Jest alkohol, imprezy, mnóstwo nauki i poszukiwanie kogoś bliskiego. Bo Witek pragnie się zakochać.

Jest to książka kierowana do osób od 18 roku życia, bez limitu wiekowego. W zależności od płci i długości życia interpretacja książki będzie inna. Troszkę inaczej spojrzą na powieść i głównego bohatera kobiety, inaczej mężczyźni. Inny będzie też odbiór w zależności od wieku. Ktoś bardziej doświadczony zauważy na przykład błędy, które popełnia Witek. Ktoś młodszy polubi go ze względu na sposób bycia, wyda się tej osobie bliższy ze względu na wiek.
Miłość na pewno jest elementem przewodnim w książce i jeśli ktoś lubi czytać o emocjach, uczuciach i romantycznych momentach to jest to coś dla niego. Jeżeli ktoś poszukuje zabawnej książki nawiązującej do studenckiego życia, to również znajdzie coś dla siebie.

Główny bohater to bardzo wrażliwy młody człowiek. W tej książce jest dużo emocji. Po lekturze pewnie wielu czytelników zastanawia się ile jest Radosława Stopki w Witku Pająku, no i ile z tych przygód jest doświadczeniem autora! :-)

Mamy kilka wspólnych elementów. Ja również byłem studentem. Po drugie przyjechałem z tego samego miasta co Witek Pająk, żeby uczyć się w Szczecinie. Trzecią rzeczą jest być może trochę własnej wrażliwości, którą podarowałem Witkowi, żeby zrównoważyć jego negatywne cechy.
Jeśli chodzi o samą fabułę to od początku starałem się nas rozdzielić. Witek studiuje na innej uczelni. Przeżywa przygody, które jak najbardziej mógłby się wydarzyć w trakcie studenckiego życia, ale są dalekie od moich osobistych doświadczeń.

Przyznam, że pierwszy raz czytałam książkę o poszukiwaniu drugiej połówki z perspektywy mężczyzny. Było to dla mnie ciekawe doświadczenie, bo zwykle to kobiety opisują swoje zawody miłosne. W pana książce dziewczyny łamią bohaterowi serce. Można powiedzieć, że go wykorzystują. Bawią się nim, by po jakimś czasie wyznać, że „jest świetnym kumplem” i odejść do innego. Mam wrażenie, że w tej książce nie ma żadnej pozytywnej postaci kobiecej….

Nie zgodziłby się z tą opinią, ale mam inny pogląd ze względu na znajomość całej historii, która tutaj jest urwana w połowie. Myślę, że też nie jest tak, że główny bohater jest w jakiś sposób wykorzystywany. Przeżywa pewne sytuacje, ale finał poszczególnych relacji romantycznych po części wynika też z jego braku doświadczenia i niedojrzałości. Absolutnie nie chciałem pokazać, że kobiety w jakiś sposób bawią się mężczyznami. Czasami jest tak, że pewne rzeczy traktują inaczej nie zauważając, że ktoś się za bardzo zaangażował emocjonalnie. Główne bohaterki z natury są dobre, bo też nikt nie rodzi się zły i każda z nich w pewnym momencie zacznie się odsłaniać, pokazując swoją wrażliwość. Będzie to bardziej widoczne w dalszej części powieści. Wtedy na pewno nasuną się ciekawe refleksje, co do postaci kobiecych w książce.

Ta historia to nie tylko ckliwa opowieść o poszukiwaniu miłości. Jak wspominam wyżej, alkohol leje się tu strumieniami, studenci nie przebierają w słowach, a gdy wybierają się na „łowy” do klubów studenckich, ich ocena „samic” może nieco obruszyć płeć piękną. Szczerze opisuje pan studenckie życie po wykładach, ale również to na uczelni.

Myślę, że to co jest zapisane na kartach książki to czubek góry lodowej tego co rozumiemy pod pojęciem życia studenckiego i zajęć na uczelni wyższej. Często rzeczywistość na studiach była jeszcze bardziej kolorowa, ale to też zależy od tego kto w jaki sposób „studiował”. Oczywiście zostały pokazane pewne wycinki z życia studenta. Gdyby opisać każdy dzień po kolei, wcale nie wyglądałoby to tak ekscytująco.

Dużo w tej historii jest muzyki. Już na pierwszej stronie jest hasło: Włącz muzykę, a potem podaje pan listę 60 utworów. To dźwięki, których słucha główny bohater podczas swojego studenckiego życia. Czy książka również „pisała się” w rytmie tych utworów? ;-)

Dokładnie tak. Za pomocą muzyki odcinałem się od świata zewnętrznego pisząc, ale też regulowałem emocje żeby wejść głębiej w cały proces. Ciężko jest pisać o czymś smutnym będąc wesołym i na odwrót. Jest to nieco niebezpieczne, szczególnie jeśli chodzi o te negatywne emocje. Po zapisaniu paru stron opowieści trzeba nauczyć się odcinać od emocji, w których się znalazło, żeby nie przenosić ich na swoje realne życie. Uważam, że słuchając poszczególnych utworów z listy, podczas czytania możemy lepiej zagłębić się w powieść.

„Student19” to pierwszy tom. Czy kolejny jest już gotowy? W ilu tomach chce Pan zamknąć tę opowieść?

„Student19” to dwutomowa powieść. Druga część ukaże się 24 kwietnia tego roku. Książka została podzielona na dwie części ze względu na objętość. Na szczęście rozdzielenie udało się zrobić w bardzo naturalny sposób. Pierwsza część obejmuje jesień i zimę. Druga – wiosnę i lato w życiu studenta.

Czy łatwo było znaleźć wydawcę?

Z mojej perspektywy i tak i nie. Wysłałem swoją propozycję do ponad stu wydawnictw. Przyjąłem pierwszą sensowną opcję. Później, po kilku kolejnych miesiącach otrzymałem jeszcze dwie inne możliwości.

Są już jakieś pierwsze opinie o książce? Jak grono znajomych reaguje na tę opowieść? Czytają głównie kobiety, czy mężczyźni też sięgają po tę historię?

Spotkałem się z pozytywnym odbiorem książki. Każdy dostrzega coś innego w książce i Witku Pająku. Tak jak powiedziałem wcześniej, reakcje są uzależnione od wieku czytelnika i płci. Jako czytelnicy przewagę mają kobiety, ale zdarzają się też mężczyźni, co mnie bardzo cieszy, bo świat opisany w ksiące jest przecież z męskiej perspektywy. Cieszą mnie również opinie osób, które nie były przekonane do samego pomysłu i historii, ale po przeczytaniu mocno zmieniły zdanie. To dla mnie bardzo budujące.
Wśród znajomych i rodziny na pewno wywołałem pewne zaskoczenie. „Coś tam sobie zawsze dłubałem” ale chyba nikt nie przypuszczał, że wyjdzie z tego coś poważnego.

Czym jest dla Pana pisanie?

Początkowo pisanie było sposobem na minimalizację stresu, ale po jakimś czasie zdałem sobie sprawę, że jest czymś znacznie większym. Jest to pasja, ale trochę też uzależnienie. Tworzenie historii na papierze jest sposobem na analizę różnych sytuacji. Czasem (ale nie zawsze) daje możliwość ukazaniach swoich przemyśleń oczami i ustami bohaterów.

Po jakie książki sięga Radosław Stopka, gdy nie pisze i jak lubi pan spędzać wolny czas?

Czytam dużo różnych książek, ale przeważają powieści historyczne. Często wymieniam się książkami z ojcem. Dostałem z jego strony bardzo solidną podstawę jeśli chodzi o literaturę.
Dzięki niemu poznałem na przykład „Przygody Wernera Holta” Dietera Nolla, książki autorstwa Stanisława Grzesiuka min. „Boso ale w ostrogach” czy „Pięć lat kacetu” kończąc na takich powieściach jak „Dzikowy skarb” Karola Bunscha. Czytałem również współczesne książki jak „Sedinum” Leszka Hermana, będąc pod dużym wrażeniem opisywanej przeszłości Szczecina i okolic. Wolny czas dzielę między rodzinę, pisanie i aktywność fizyczną.

Ulubione miejsca w Szczecinie? Te spokojne i zielone czy miejskie i zaludnione?

Zdecydowanie lubię spokój i bliskość natury, ale miejski zgiełk też ma swój urok. W samym Szczecinie zawsze mam sentyment do Wałów Chrobrego, w końcu studiowałem na jeszcze Akademii Morskiej. Lubię też odwiedzać jezioro Świdwie w okolicach Węgornika.

Czekamy zatem na kolejne powieści. A ja życzę, aby pisanie dawało Panu i czytelnikom jak najwięcej radości.

Radosław Stopka – urodzony w 1987 r. w Gorzowie Wielkopolskim. Na co dzień związany z branżą transportową. Mieszka i tworzy w Szczecinie. Oprócz pisania prowadzi aktywny tryb życia i trenuje sztuki walki. Jako autor stara się przedstawić swoje obserwacje na temat otaczającego świata. Skupia się na obrazowaniu emocji odczuwalnych przez bohaterów. Swoimi książkami stara się sprawić przyjemność czytelnikom. Tworzy nie tylko dla kobiet, ale również dla odważnych mężczyzn którzy nie boją się zmieniać stereotypów i mówić o uczuciach. W 2024 roku ukazała się jego książka „Student19”.

Z Autorem rozmawiała Monika Wilczyńska

zdjęcie: arch. autora

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>