Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Miłość, wikary i… ryba

Ostatnio pisałam, że chyba nie doliczę się, która to już moja recenzja sióstr Brontë, ale na pewno wiem, że druga Anne. I szkoda, że w tej kolejności, gdyż wolałabym najpierw przeczytać pierwszą jej powieść, „Agnes Grey”, a potem „Lokatorkę Wildfell Hall”, żeby docenić postępy w prowadzeniu fabuły czy rozwój stylu autorki. A tak z początku odrobinę się rozczarowałam, przeczytawszy w jeden wieczór historię opartą na autentycznych doświadczeniach zmarłej na gruźlicę 28 maja 1849 roku Anne Brontë, chorowitej i delikatnej, najmłodszej z trzech słynnych sióstr. A potem oczarowałam.
Agnes Grey, tytułowa bohaterka, jest niewątpliwie alter ego autorki – tak jak i ona podjęła pracę guwernantki, spotykając na początku swej pedagogicznej pracy paskudne i rozwydrzone dzieci, których rodzice i owszem, mieli pieniądze, ale nic poza tym. Kolejny dowód utwierdzający w przekonaniu, że status materialny nie zawsze idzie w parze z dobrym wychowaniem potomstwa – Anne i jej siostry cierpiały biedę, ale panny z nich były pełne ogłady, wdzięku i dobroci. Jedna z lepszych scen w powieści rozgrywa się przy stole, kiedy toczy się rozmowa między małżonkami zatrudniającymi Agnes – jak dla mnie doskonale oddająca klimat nowobogackiego domu w całej swej groteskowości. Gombrowicz by się nie powstydził! A kwestia ryby ubawiła mnie do łez. Polecam! Scenę, nie rybę.

W 1846 roku trzy siostry próbowały opublikować swoje pierwsze powieści. Charlotte – „Profesora”, Emily – „Wichrowe Wzgórza”, Anne – „Agnes Grey”. Manuskrypty krążyły długo po wydawnictwach, aż w końcu przyjęto dwie z nich do druku, niestety „Profesora” odrzucono, ale Charlotte miała już kolejną historię w zanadrzu – „Jane Eyre”, którą wydano jako pierwszą. Jej sukces pozwolił na kolejne, już wspólne publikacje razem ze „Wzgórzami” i „Agnes” w grudniu 1847 roku, oczywiście pod męskimi pseudonimami. Takie to były czasy.

Wiktoriańskie czasy. I gdybym miała powiedzieć, o czym jest „Agnes Grey”, sprawiłoby mi to niejaką trudność, gdyż Brontë porusza sporo tematów i w sumie nie mogę się zdecydować, który z nich mógłby być najistotniejszy. Najwięcej miejsca zajmuje jednak opis doświadczeń z miejsc pracy u dwóch, jakże różnych rodzin, których dziećmi Agnes/Anne się opiekowała. Współczesnego czytelnika zadziwiać będą stosunki, jakie panowały między rodzicami a ich potomkami, a także sposoby kształcenia i wychowania. Gdybym miała robić, co robię i przenieść się w czasie, to na pewno nie do początków XIX wieku – no chyba że założyłabym prywatną pensję dla dziewcząt i miała swobodę w układaniu treści programowych i metod nauczania. Zawiało szkolnym gadaniem, więc przejdę do wątku miłosnego – choć marginalny, jednakże równie zadziwiający i powiem wam, że niesamowite emocje we mnie wzbudził. Poczułam się jak wiktoriańska pensjonarka, dla której kilkukrotna rozmowa (oczywiście w towarzystwie przyzwoitki), spacer i znaczące spojrzenie oznaczało tylko jedno – miłość. Cudownie było towarzyszyć Agnes w tych pierwszych drgnieniach serca i kibicować wikaremu, któremu oddała duszę. Cudnie po prostu.
Zachęcam więc do oddania się lekturze „Agnes Grey” Anne Brontë, klimatycznej opowieści o rodzinie, układach społecznych i dobrym wychowaniu. I choć miłość gra tu drugoplanową rolę, warto zanurzyć się w czasach, gdy dotknięcie dłoni było już wyznaniem, a użyczenie ramienia i parasola prowadziło do nieprzespanych z tęsknoty nocy. To powieść również o honorze i godności, szacunku dla bliskich i ludzi w ogóle, ale także o okrucieństwie i głupocie, których nie brakuje i dziś. Bądźmy jak Agnes. Niech prowadzi nas przez życie myśl: „(…) zamiast lamentować nad przeszłymi niepowodzeniami, moglibyśmy się wszyscy raźno zabrać za szukanie sposobu na zaradzenie im”. Tak jest, panno Brontë! Do dzieła.

tekst i zdjęcie: Mirka Chojnacka

Anne Brontë „Agnes Grey”, Wydawnictwo Mg, 2022

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>