Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Mroczny pasażer

Z cyklu: Jak to historia kołem się toczy. Zajrzałam przed chwilą na FB i co zobaczyłam? Archiwum relacji, w którym czarno na białym widać, że 31 października 2020 przeczytałam „Prostą sprawę” Wojciecha Chmielarza. Normalnie szok, bo nieświadoma tego zupełnie (dzięki wielkie twórcom portalu za przypominajki), właśnie skończyłam kolejną powieść, czyli „Dług honorowy”. W równie absurdalnym tempie, czyli w ciągu jednego popołudnia. Czyżby to oznaczało, że Bezimienny jest mi przeznaczony w wigilię Wszystkich Świętych? W pradawne święto celtyckie, nazwane wieki później „All Hallows` Eve”? Zobaczymy za rok!
Na razie spieszę donieść, że wciąga. I to jak! Coś czuję, że cykl z Bezimiennym będzie moją ulubioną serią, nie tylko ze względu na sam pomysł wykreowania bohatera bez danych osobowych, ale na wartkie tempo akcji i zagadkę oraz wszechobecne sekrety. Oczywiście, całą powieść kolejny raz czekałam na to, aż w końcu padnie imię i nazwisko głównego bohatera, ale podobnie jak poprzednio – nie doczekałam się. I już mi nie zależy. Nawet nie chcę wiedzieć! Świetny pomysł Chmielarza z podpuszczaniem czytelnika, że zaraz ktoś tę postać wylegitymuje i WRESZCIE będzie wiadomo, tylko podkręcał atmosferę i tak dość gęstą od wrażeń. Hmm, pewnie trzeba będzie samodzielnie wszystkie informacje o tej postaci poskładać jak puzzle, a parę w tej części przygód nowego polskiego superbohatera znalazłam. I nie powiem, ha!

Mroczna jest ta powieść. Mroczna i w pewnym sensie smutna. Bo wiecie, niby Polacy już tacy obeznani ze światem, kosmopolityczni, tolerancyjni itd. itp., a tu nagle prowincja przez małe „p”. Wilki w lubuskim, wioska skrywająca niejedną tajemnicę, której echo daje się odczuć Bezimiennemu, a zwłaszcza jego romskiemu towarzyszowi. Dlaczego? Dlaczego tak nie lubią w tej wsi Romów? Ksenofobia nie jest jedyną możliwą odpowiedzią, a tragiczna prawda wyjdzie na jaw pod koniec powieści. I chyba tak jak Czarny, wolałabym jej nie poznać…

Po wielu perturbacjach udało się rozwikłać zagadkę morderstwa nastoletniej Oli, lecz jak się okazało, problemów w Wilkach było dużo więcej. Oprócz tego, że nie lubią tu obcych (nie wiem, ile razy bohater usłyszał, że powinien natychmiast wyjechać), to jeszcze pakują do aresztu niewinnego człowieka. O niego zresztą Czarnemu chodzi, więc właśnie przyszedł ten nieprzyjemny moment, kiedy Bezimienny będzie musiał się wywiązać z danego słowa. Nie sądził jednak, że dociekanie prawdy o śmierci dziewczyny, doprowadzi go do tylu trupów ukrytych w szafie. Nie tylko w szafie, niestety.

Najnowsza powieść Chmielarza tylko z pozoru jest więc o zabójstwie siedemnastolatki i spłacaniu długu honorowego. Znaleźć można w niej dużo, dużo więcej, jak chociażby to, co robi z człowiekiem długotrwała przemoc psychiczna. I co się dzieje, kiedy „mroczny pasażer” (vide „Dexter”) bierze górę. Pełno tu zresztą mocno i świetnie zarysowanych postaci, wiarygodnych psychologicznie, autor jak zawsze zadbał o szczegóły. Zadbał też o kompozycyjną klamrę, a takie zabawy to ja lubię i doceniam. Mam nadzieję, że na kolejną część serii nie będę musiała czekać rok, ale nawet gdyby, to z utęsknieniem. Warto.

Mirka Chojnacka

Wojciech Chmielarz „Dług honorowy”, Marginesy, 2021

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>