sobota, 4 kwietnia 2020

sobota, 4 kwietnia 2020

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Myszy, zabawki i słodycze, czyli spotkanie z „Dziadkiem do orzechów”.

2016 01 02_5777Utalentowany w wielu dziedzinach, uznany prawnik, kompozytor, rysownik i pisarz – Ernest Teodor Amadeusz Hoffmann oraz jego powieść „Dziadek do orzechów i Król Myszy” byli tematem kolejnego spotkania zorganizowanego przez Kluboksięgarnię Fika. O prezentach świątecznych, wielkiej bitwie z myszami oraz krainie słodyczy rozmawialiśmy 2 stycznia w gmachu Muzeum Narodowego przy Wałach Chrobrego. Jak stwierdziła prowadząca spotkanie Eliza Pieciul – Karmińska, był to idealny czas na opowieść o książce, której akcja rozpoczyna się 24 grudnia.
Autorka najnowszego przekładu przybliżyła uczestnikom spotkania postać autora oraz zwróciła uwagę na wielowymiarowość tekstu, który przeszedł już do klasyki literatury. Na początku jednak dzieci wraz z rodzicami wysłuchały fragmentu powieści przeczytanego przez Małgorzatę Narożną.

W grudniu tego roku minie dokładnie 200 lat od pierwszego wydania „Dziadka do orzechów”. Ta zawikłana opowieść z pogranicza rzeczywistości, snu i fantazji ukazała się na Boże Narodzenie w 1816 roku w pewnym berlińskim wydawnictwie. Książka zawierała zbiór trzech baśni dla dzieci, napisanych przez trzech autorów. Tylko baśń E.T.A Hoffmanna przetrwała do naszych czasów. Jest zaliczana do klasyki literatury i stała się inspiracją dla wielkiego kompozytora, do skomponowania jednego z najsłynniejszych baletów. Hoffmann, już wtedy będący mężem Marii Tekli Roher – Trzcińskiej, którą poznał i w niedługim czasie poślubił w Poznaniu, napisał baśń dla dzieci przyjaciela. Ich imionami obdarował dziecięcych bohaterów. Sam prawdopodobnie skrył się za postacią ojca chrzestnego Drossermaiera.

Spotkanie obfitowało w wiele ciekawostek, które Eliza Pieciul – Karmińska przekazywała uczestnikom podczas przygotowanej na dużym ekranie prezentacji. Poznaliśmy Hoffmanna wielkiego miłośnika kotów, który tak jak one nie darzył sympatią myszy ale uczynił je bohaterkami swej powieści. Powieści, napisanej w okresie wielkich bitew i właśnie za profesjonalne opisy walk, które przedstawił na jej kartach autor zyskał wiele pochwał.

W „Dziadku do orzechów i Królu Myszy” znalazły się również wspaniały świat pełen słodyczy, do którego bohaterowie wchodzą przez rękaw jednego z płaszczy znajdujących się w szafie. Można więc uznać, że to Hoffmann po raz pierwszy w literaturze wykorzystał szafę jako przejście do krainy fantazji. Opis tej słodkiej krainy zachwyca różnorodnością smakołyków. Wśród nich jest wiele nieznanych polskim dzieciom, dlatego często je pomijano, sprowadzając wszystko do cukru i czekolady. Wśród słodkości znalazły się także toruńskie pierniki, które autor ożywił w swej opowieści, niestety nie obdarzając wielką walecznością.

Podczas spotkania mogliśmy zobaczyć na ekranie jak wyglądał prawdziwy nussknacker (niem.) czyli Dziadek do orzechów. Tak naprawdę był młodzieńcem, jednak w polskim przekładzie przybyło mu lat. A to z powodu nazwy jakiej używamy do tzw. rozgniatacza orzechów.

Podczas gdy młodsi uczestnicy w osobnej sali pod opieką animatorki ozdabiali orzechy, Eliza Pieciul – Karmińska omówiła różne wydania powieści Hoffmanna, zwracając uwagę na różnorodną interpretację tekstu. Wielu tłumaczy skracało go usuwając długie opisy bitew, nadawało wymyślne nazwiska i imiona bohaterom, zmieniało nazwy słodyczy a między wiersze wkradał się dydaktyzm, którego tak unikał sam autor.

W naszym kraju po raz pierwszy „Dziadek…” ukazał się w 1906 roku. Przetłumaczono go z francuskiej wersji, której autorem był A. Dumas. To właśnie jego wielu czytelników uważało potem za autora tej powieści.
Obecnie w Polsce jest osiem przekładów, w tym najnowsze wydanie „Dziadka do Orzechów i Króla Myszy” w wiernym przekładzie Elizy Pieciul-Karmińskiej, w 2011 r. z pięknymi ilustracjami Aleksandry Kucharskiej – Cybuch.

„Nie chrońmy dzieci przed dobrą literaturą” – mówiła tłumaczka. Mimo, że to trudny tekst warto go przeczytać wraz z dziećmi, tłumacząc im np. nazwy nieznanych słodyczy. Literatura ma przecież rozwijać i poszerzać horyzonty.
Czy bitwa z myszami wydarzyła się naprawdę? Czy była tylko snem małej Marii? Co to jest rachatłukum? Zachęcam do wspólnej lektury i poszukania odpowiedzi na te pytania.

Kolejne spotkanie z Elizą Pieciul – Karmińską – tłumaczką z języka niemieckiego, teoretykiem przekładu i profesorem nadzwyczajnym w Instytucie Językoznawstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, planowane jest na maj. Tym razem poświęcone będzie drugiej baśni E.T.A. Hoffamanna, zapomnianemu skarbowi literatury światowej,  czyli „Tajemniczemu dziecku”.

tekst i zdjęcia: MW

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>