Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Najlepszym kapitałem na przyszłość jest przeszłość

Najnowsza książka Dominiki Słowik jak w krzywym zwierciadle obrazuje odbicie przemian w Polsce lat 90 tych XX w. i pierwszych lat XXI w. Wydarzenia krajowe są skondensowane i skupione w maleńkiej Cukrówce, w jak w soczewce. Społeczność, gdzie wszyscy znają wszystkich, a najbardziej interesujące są tajemnice sąsiadów, bezinteresownie kibicuje upadkowi tych którym wiedzie się lepiej, nie oszczędzając i tych, którym powinęła się noga.
Bohaterką i narratorem Zimowli jest nastolatka, córka księgowego i muzealniczki oraz wnuczka babki Sareckiej – domniemanej, nieformalnej władczyni Cukrówki. W życiu bohaterki ściera się zabobon i racjonalizm, praktyczność i gapiostwo dorosłych z oparami pierwszych narkotyków i alkoholu używanego ze znajomymi.
Zapadając się w lekturę Zimowli czytelnik obserwuje dwie twarze przemian cukrowian i otaczającej ich rzeczywistości. Mistyczną stronę reprezentuje ojciec głównej bohaterki oraz jego przemiana z przyziemnego księgowego we wróża i astrologa. Jego strach i brak akceptacji dla nieuchronnego powoduje chęć ukrycia się za maską ezoteryki. Stronę racjonalną i do bólu realistyczną reprezentuje babcia głównej bohaterki, była towarzyszka Sarecka, która widząc nieuchronność upadku systemu z zimną krwią dokonuje wymiany tajnych teczek osobowych na wizę do USA i bez żalu opuszcza Cukrówkę. Zostawia jednak wnuczce „babiznę” – spadek i testament, w którym celowo pomija, podobnie jak, w życiu ojca bohaterki, wyrosłego z nudnych tabelek księgowych domorosłego wróża i chiromantę.

Nietypowe wydarzenia i dziwaczne zbiegi okoliczności dla jednych będą dowodem na występowanie zjawisk nadprzyrodzonych, a dla innych okazją do ukrycia nielegalnych interesów i własnej niechlubnej przeszłości. Złudzenie cudu, któremu chętnie ulegają mieszkańcy maleńkiej Cukrówki potęguje wrażenie nieuchronności katastrofy. W fabule wciąż przeplatają się wątki realistyczne i fantastyczne, a raczej ich interpretacja. W zależności od obserwatora łzy Marii Boskiej Stanowojennej będą cudem albo… wodą z pękniętego grzejnika.
Opowieść kończy się jak to w życiu bywa bolesnym, dla niektórych śmiertelnym upadkiem. To co wydawało się cudowne i tajemnicze okazuje się proste i przyziemne, a pod płaszczykiem tajemnicy rozgrywają się jak najbardziej przyziemne interesy i porachunki.

Autorka w toku fabuły myli tropy i miesza chronologie, po pewnym czasie czytelnik podąża raczej za poszczególnymi postaciami niż za czasem i kolejnością wydarzeń. Kluczy między wydarzeniami nie pokazując pełnego obrazu wydarzeń. Powieść jest wspaniale wielowarstwowa, opowiada zarówno historię społeczeństwa które chętnie ulega fałszywym prorokom, jednocześnie mówi o sile kobiet i opisuje osobność nastoletniego, jeszcze naiwnego świata.

Dominika Słowik za Zimowlę dostała Paszport Polityki za rok 2019, to stanowi wystarczającą rekomendację dla tej onirycznej, chwilami schulzowskiej, opowieści o przeszłości.

Ewa Buszac-Piątkowska

Dominika Słowik, Zimowla, Wydawnictwo Znak 2019

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>