12 października 2019 r.

12 października 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Najważniejsza książka Izabeli Pietrzyk

Kazać człowiekowi wybrać jedną jedyną i najważniejszą książkę to jest, proszę Państwa, szantaż emocjonalny i gwałt na psychice!:-)

Mam teraz w głowie zbiegowisko jedynych i najważniejszych książek – biją się okładkami i krzyczą stronami… Dzieci z Bullerbyn? Pan Wołodyjowski? W pępku Ameryki? Ania z Zielonego Wzgórza? Kochankowie róży wiatrów? Seria z Panem Samochodzikiem? Anna Karenina? W pustyni i w puszczy? Lalka? Dwanaście krzeseł? I wiele, wiele innych. To zależy od wieku… Od nastroju… Od sytuacji… Od towarzystwa… Od pory roku… Od tego czy jest nam dobrze w życiu czy źle…

Obawiam się, że nie mam literackiego placebo. Ale mam za to wyobraźnię, więc imaginuję sobie teraz, że ktoś mówi do mnie: „Jedziesz na bezludną wyspę i możesz zabrać tylko jedną książkę”.

Wybrałabym „Noce i dnie”. Nie wiem ile razy ją czytałam i nie wiem ile razy oglądałam jej ekranizację (tyle co skończyła się emisja na TV Puls – puszczali raz w tygodniu, więc sobie „niezapominajkę” w komórce ustawiłam, żeby nie przegapić żadnego odcinka).

Dlaczego „Noce i dnie„?

Bo to przepiękna opowieść o kobiecie, razem z którą „dorastam”…

Kiedy czytałam tę książkę w czasach licealnych (kanon lektur mnie zmusił) nie widziałam w niej niczego innego, niż to co powinnam wtedy – zgodnie z sugestiami literaturoznawców – dostrzec. Czyli: autorka przedstawiła zmiany społeczno-polityczne w historyczno-egzystencjalnej perspektywie głównych bohaterów, jakże typowych dla ówczesnej Polski… bla, bla, bla. A sama z siebie wywnioskowałam dodatkowo, że to powieść o facecie, który miał bzika na punkcie siania i orania i który wziął sobie za żonę jakąś rozhisteryzowaną babę.

Minęły lata. Zmieniłam stan cywilny, zaszłam w ciążę. I całe dziewięć miesięcy musiałam leżeć na płasko. Oszalałbym wtedy, gdyby nie książki. Czytałam wszystko co wpadło mi w ręce. W domowej biblioteczce były Noce i dnie. „Łyknęłam” jednym tchem. Tym razem była to dla mnie powieść o żonie i matce. O żonie, która stara się jak najlepiej wywiązać ze swoich obowiązków i o matce, której umiera ukochane dziecko. Potem znowu mijały lata… i kolejne… i kolejne… A ja wciąż czytałam Noce i dnie i znowu najbardziej urzekały mnie te fragmenty kiedy Barbara była – w danym momencie – moją rówieśniczką. Nie rozumiałam tego co robiła wcześniej, dziwiłam się temu co robiła potem. Ale kiedy miałyśmy tyle samo lat „czułam ją” bardzo dobrze. I tak to działa do tej pory.

Najwidoczniej jestem rozhisteryzowaną babą:-)

Izabela Pietrzyk – mieszka w Szczecinie. Jest filologiem, wykłada język rosyjski na Uniwersytecie Szczecińskim. Publikowała teksty naukowe z zakresu językoznawstwa. Ma dorosłą córkę, jak mówi: ładną po ojcu i mądrą po matce. Jej motto brzmi: “Dziękuję Ci, Boże, że stworzyłeś mnie kobietą”.

Jej pierwsza powieść “Babskie gadanie“  ukazała się w 2011 roku. W lipcu tego roku do księgarni trafiła kolejna jej książka “Wieczór panieński“, która jest kontynuacją poprzedniej.

 

1 comment to Najważniejsza książka Izabeli Pietrzyk

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>