Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

NAJWAŻNIEJSZE KSIĄŻKI Róży Czerniawskiej-Karcz

Książka najważniejsza! Gdy jest się uzależnionym od czytania, to chyba nie ma książki najważniejszej. W każdym momencie, gdy czytam, to ta czytana jest ważna… Czy stanie się najważniejszą? Nie wiem… Te ważne trafiają na moje półki od dziesiątków lat…o ile to możliwe. I zostają.
Najważniejsza książka? Trudny wybór. To tak jak wskazać tylko jednego przyjaciela, a ma się ich całe grono, i każdy jest ważny, właściwie najważniejszy…
Wydaje mi się, że najprościej można skatalogować czas czytania, który jest równoległy do codzienności doświadczanej, etapami życia… Ale czy ktoś prowadzi katalog przeczytanych książek? Od tej pierwsze do ostatniej?
Moje najwcześniejsze spotkania z książką giną w niepamięci…wiem za to na pewno, że zawsze książki były wokół mnie, przy mnie, na wyciągnięcie ręki.

Etapy! Na pewno moje czytanie zaczęło się od baśni… Już wtedy były spotkania z Autorami!
Z Andersenem, Grimmami, Perraultem, poprzez urokliwe polskie bajki i baśnie Janiny Porazińskiej czy Ewy Szelburg-Zarembiny, cudnie ilustrowanymi przez Jana Szancera czy Antoniego Uniechowskiego; przez baśnie Orientu, nie tylko z Księgi tysiąca i jednej nocy, ale np. z Księgą papugi czy Klechdami sezamowymi, niepowtarzalna wersja literacka Bolesława Leśmiana. Mam je do dzisiaj.

I do dzisiaj nie wiem, jak trafiłam wtedy, pośród tych baśni, na egzemplarz Mitologii greckiej… i to Kosidowskiego, nie  Parandowskiego czy Markowskiej. Czy to miało znaczenie… nie wiem… Ale od tamtego czasu na zawsze jestem zanurzona w mitach, myślę nimi… odnoszę… poszukuję… powracam. Z nich moja fascynacja nieustanna antykiem, mitologiami innych kultur, literaturą i sztuką, powieściami, np. R. Gravesa, A.Krawczuka, E. Dored, M. Waltariego, ale też popularnonaukowymi, np. Złota gałąź Frazera, Bogowie, groby i uczeni, Cerama, podróżami książkowymi do zaginionych cywilizacji Sumeru czy Egiptu, Rzymu albo Grecji, także dalekiego Wschodu, mitologie Japonii czy Państwa Środka w różnych odsłonach… w czarnej serii Mitologie świata, WAiF. I nasze rodzime słowiańskie…

Był też etap literatury grozy z Opowiadaniami Allana Edgara Poego i jego wierszy, których uczyłam się na pamięć… Wciąż powracam, odnajdując jego nowe wydania.
Historie niesamowite jego następców w powieści końca XIX i początków XX wieku, np. Stefana Grabińskiego, nazywanego „polskim Poem” lub „polskim Lovecraftem”. Odnajduję tamte smaki we współczesnych thrillerach Cobena, Deavera, Larssona, gdy mam potrzebę nakarmienia strachu! Ostatnio odkryłam mocnego Szczepana Twardocha w jego Królu czy w Królestwie.
Od zawsze były na moich półkach tomy poetyckie, od antologii pallatyńskiej po symbolistów (bardziej Mallarme niż Valery) czy surrealistów francuskich np. Paul Eluard… Moje ulubione tomiki Cwietajewej czy Achmatowej obok Anny Świrszczyńskej, Szymborskej… niedaleko Emily Dickinson w pięknym przekładzie Stanisława Barańczaka. Oprócz tomów wierszy, biografie, monografie, interpretacje… Poeci, od pierwszych młodzieńczych fascynacji mrocznym Słowackim w szkole średniej, poprzez modernistów z mistrzem Staffem (chociaż pracę magisterską pisałam o Tetmajerze)…

W tamtym studenckim czasie poznałam Jerzego Harasymowicza, czytał swoje wiersze na wieczorach autorskich… Bez Różewicza, Herberta, Krynickiego, a nawet bez Zagajewskiego trudno byłoby mi się obejść, do nich dołączał obowiązkowo Gałczyński, Tuwim i… poeci szczecińscy: Józef Bursewicz, odkryty Eliasz Rajzman po wydaniu wznowienia jego wierszy, za wcześnie odeszły Henryk Banasiewicz i jego Ekbatana czy Tartessos, wybrane wiersze Heleny Raszki. Bez tomów i tomików x. Jana Twardowskiego nie byłoby radości czytania wierszy. Dobrze, że są półki z tomami wokół mnie… jak rodzinne fotografie.

Nie sposób wybrać z pamięci książki, które w jakiś sposób zaważyły albo ukształtowały moje widzenie świata … każda z nich we mnie coś poprawia, czegoś się uczę, zmieniam osąd… przede wszystkim poznaję… np. Przebudzenie Anthony’ego de Mello, to duży krok w głąb siebie. Ważna książka.

To było dawno… Ostatnie doświadczenia czytelnicze są najwyraźniejsze… Może tu tkwi odpowiedź na pytanie o najważniejszą książkę? Teraz! Tyle emocji miałam przy lekturze np. książek Marcina Szczygielskiego. Początek roku 2020, styczeń… planowane spotkanie w lutym i … w ciągu tygodnia 8 książek jednego autora, trzy dla dorosłych: dwa lekkie tomy zabawnych, bo trochę groteskowych perypetii bohaterki Les Farfocles, a potem… Poczet Królowych Polskich, która to powieść, oparta na niezwykłych i nieznanych dotąd losach Iny Benity, polskiej przedwojennej aktorki, z szerokim rozmachem przedstawia trzy pokolenia kobiet, w tak różnych i dramatycznych dla nich czasach – międzywojnia, okupacji, Polski peerelowskiej i w czasach współczesnych. Intrygującym zabiegiem, rozpoznawanym tylko przez uważnego czytelnika, wyprowadza Autor wojenny wątek (ucieczki z warszawskiego getta) z powieści do innej, do Arki Czasu, powieści dla młodzieży, której czas oraz akcja rozgrywają się także w okupowanej Warszawie i w tymże likwidowanym getcie. Odkrycie tego zabiegu było dla mnie czytelniczą przygodą. Zresztą kolejne książki Marcina Szczygielskiego, które czytałam z coraz większym apetytem na jeszcze… pogłębiały moje zadowolenie ze spotkania. Poruszył mnie i przygnębił jednocześnie ponurym tematem stanu wojennego Teatr Niewidzialnych Dzieci z niezwykle barwną, ekscentryczną wychowanką Domu Dziecka – Sylwią; zauroczył mnie klimat baśniowego (z elementami grozy) świata Za niebieskimi drzwiami, rozbawił pogodny nastrój wakacyjnych przygód Majki w Szczecinie, w powieści Czarownica piętro niżej. A całą przygodę ze spotkania z prozą Marcina Szczygielskiego uwieńczyła monografia Filipinek… Jakby radości czytania było mało, zakończyło się to wszystko dwuipółgodzinnym spotkaniem z Autorem! Nie lada gratka dla każdego czytelnika. Pozostał niedosyt i czas na dalsze lektury… Wszystkie polecam w ciemno…

Czas pandemii pozwolił mi na odświeżenie czytelniczych przyjaźni: Opowieści bizarne Olgi Tokarczuk spowodowały powrót do jej wcześniejszych książek i ponownie powędrowałam do Prawieku, potem z Biegunami spędziłam wiele godzin, nieco wolniej doświadczałam Podróży ludzi księgi… Bardzo lubię wracać do kilku opowiadań z Szafy… Czy przeczytam ponownie Dom Dzienny Dom Nocny… nie wiem.

Miesiąc temu mój piętnastoletni wnuk zachęcił mnie do sięgnięcia po powieść fantasy… gdyż bardzo chce porozmawiać o książce G.R.R Martina, Gra o Tron… którą czyta w oryginale… Nie wiem, czy sprostam jego oczekiwaniom… nie przepadam za tym gatunkiem… Nie pociągają mnie Hobbity, Wiedźminy i inne Zmierzchy. Jednak zaczęłam czytać… Odłożyłam… powróciłam i… mam za sobą 800 stron… oraz pobyt na kontynencie Westeros w Siedmiu Królestwach, w bliżej nieokreślonych zamierzchłych czasach, z sympatycznymi postaciami takimi jak Jon Snow i jego rodzina szlachetnych Starków, ale też z odrażającymi typami jak okrutni Lanisterowie czy waleczni potomkowie smoczego rodu Targaryenów. Potwierdza się, że intrygi rodem z Szekspira, a także ze znanych nam historii walki o władzę z naszych rodzimych czy ościennych kronik, są nieustającym źródłem inspiracji dla autorów wszystkich czasów – czerpią z Biblii i Mitologii aż po zapisy z teraźniejszości. Ważnym dla czytelnika jest, jak to robią i na ile interesująco. Przede mną zapewne kolejne tomy Pieśni lodu i ognia. Jeszcze jest sporo do odkrycia… I na końcu rozmowa o książkach z moim młodym czytelnikiem-odkrywcą, który zachęca! To też przygoda…Najważniejsza!

RÓŻA CZERNIAWSKA-KARCZ (1950) – szczecinianka, absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. 35 lat pracy w zawodzie nauczyciela. Od 2000 roku w szczecińskim oddziale ZLP, w latach 2011-2015 prezes oddziału. Poetka, eseistka, publicystka, redaktorka serii: akcent, animatorka kultury. Autorka 12 tomików wierszy oraz 2 książek prozatorskich.

Zdjęcie: H. Karcz

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>