Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

NAJWAŻNIEJSZE KSIĄŻKI Wojciecha Chmielarza

Najważniejsze książki, najważniejsza książka. Cholernie trudne pytanie, cholernie trudne zagadnienie. Książek, które przecież na mnie wpłynęły w ten lub inny sposób, czegoś nauczyły o świecie, były obiektem fascynacji, krótszej lub dłuższej, było przecież sporo. Nie jestem pewien, czy byłbym w stanie je wszystkie wymienić. Spróbuję tutaj jednak opowiedzieć o czterech, które w swoim czasie zmieniły moje życie lub mocno dały do myślenia.
Pierwszą jest “Kapelusz za sto tysięcy” Adama Bahdaja. Pierwsza “prawdziwa” książka, którą samodzielnie przeczytałem. Być może trudno w to uwierzyć, biorąc pod uwagę, czym się teraz zajmuję, ale jako dziecko nie przepadałem za książkami. Wolałem oglądać bajki w telewizji. Ale akurat wyjechaliśmy na wakacje w takie miejsce, gdzie telewizji nie było i byłem zmuszony czytać. Wziąłem “Kapelusz za sto tysięcy” i wsiąknąłem. Wspaniała, zabawna opowieść, która sprawiła, że pokochałem literaturę. Najpierw tą dla dzieci i młodzieży, a do Bahdaja szybko dołączył kolejny klasyk czyli Edmund Niziurski. Od tamtej pory pochłaniałem książkę za książką. Naprawdę, dobra powieść dla najmłodszych czytelników potrafi zmienić życie.

Druga to “Władca pierścieni” J.R.R. Tolkiena, czyli ta wspaniała opowieść o hobbitach, Śródziemiu i tej wielkiej wyprawie do Góry Przeznaczenia. Wsiąkłem w ten świat. To jest powieść, która fascynuje kolejne pokolenia czytelników. Jest niewiarygodnie plastyczna, wręcz realna. Wystarczy tylko przymknąć lekko powieki, żeby stanąć ramię w ramię z hobbitami w Shire czy na murach Minas Tirith. “Władca pierścieni” był powodem, dla którego pokochałem fantastykę. Do dziś zresztą chętnie sięgam po książki w tym gatunku.

Trzecia to “Długie pożegnanie” Raymonda Chandlera. Powieść ważna dla mnie jako czytelnika i jako twórcy. Ze wszystkich podgatunków kryminału, największą słabość od zawsze mam do noir. Jakoś niesamowicie odpowiada mi ta tonacja, ten wykreowany świat, ponury, smutny, skąpany w strugach deszczu. I gdzieś tam archetypowa już postać prywatnego detektywa, jedynego sprawiedliwego, który jednak zdaje sobie sprawę, że jego wysiłki skazane są na klęskę. Jest w stanie wygrać bitwę, ale nie wygra wojny. Ci źle koniec końców zatryumfują. Ale on będzie trwał przy swoich zasadach, bo po prostu tak trzeba. “Długie pożegnanie” to wreszcie pierwsze arcydzieło literackie w kryminale. Powieść, która broni się na nie tylko jako historia o morderstwie, ale jeszcze na kilku innych planach. Prawdziwie przejmująca. A jej ostatnie sceny na zawsze zostaną w mojej pamięci.

Czwarta to “Paragraf 22” Josepha Hellera. Słynna antywojenna powieść, chociaż sprowadzanie jej tylko do tej antywojennej wymowy to jej spłycenie. To także opowieść o tym, jak jednostka jest bezbronna w starciu z bezduszną, biurokratyczną machiną. W tym przypadku jest to armia, ale równie dobrze może być to służba zdrowia czy wielka korporacja. Ale równocześnie jest to historia, która przy całej swojej grozie, daje czytelnikowi nadzieję.

Wojciech Chmielarz – popularny autor kryminałów, dziennikarz, laureat Nagrody Wielkiego Kalibru (2015 – za powieść „Przejęcie”) i Wielkiego Kalibru Czytelników (2019 – „Żmijowisko”) jest uznawany za jednego z najważniejszych współczesnych pisarzy kryminałów. Ma na swoim koncie cykl powieści o komisarzu Jakubie Mortce, powieści z cyklu gliwickiego: “Wampir” (2015) i “Zombie” (2017), postapokaliptyczną powieść “Królowa głodu” (2014) oraz thrillery psychologiczne – “Żmijowisko”, „Rana” (2019), “Wyrwa” (2020). Na podstawie powieści „Żmijowisko” powstał serial dla Canal +.

zdjęcie: arch.pryw. Autora

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>