12 października 2019 r.

12 października 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Namiętność i zdrada

Wilkie`ego Collinsa odkryłam niedawno. Zachwycił mnie „Kobietą w bieli” i dałam się uwieść nie tylko techniką narracji, ale i samą fabułą. Tym razem autor zaskoczył mnie już na samym wstępie, kiedy poczułam się zupełnie bezradna i przez całą powieść liczyłam na jakiś zwrot akcji, który sprawi, że będę mogła spać spokojnie, bez obaw o życie Basila. Długo musiałam czekać, jednakże pragnę zapewnić, że warto było.

Wprawdzie nie przepadam za pierwszoosobową narracją, ale kolejny raz dałam się porwać Collinsowi i przenieść w świat pełen miłości, namiętności i zdrady. Miłości nie tylko zmysłowej, ale i siostrzano-braterskiej, pięknej i pełnej poświęcenia. I choć współcześnie zapewne powiedzielibyśmy, że z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjęciach, to wiktoriański autor udowadnia, że w krytycznych momentach życia, właśnie na rodzinie (tu: rodzeństwie) można li tylko polegać.

Główny wątek skupia się wokół tytułowego bohatera, Basila, młodego mężczyzny, o którego losach można by przeprowadzać pogadanki pod tytułem: „Jak głupio się zakochać i stracić wszystko”. I od pierwszego momentu wprowadzenia femme fatale do powieści, czytelnik spodziewa się tego, co i tak następuje systematycznie i powoli. A najgorsze jest to, że można tylko obserwować rozwój wypadków, czuć się bezsilnym i krzyczeć w duszy (zupełnie jak na przedstawieniach dla dzieci): „Uciekaj! Uciekaj!” albo „Nie rób tego!”. No cóż, bohater zabrnie tak daleko, że wydawałoby się, iż nie ma stamtąd powrotu…

„Basil” jest jednak powieścią o czymś więcej niż tylko (aż tylko) o miłości. Z czystym sumieniem mogłabym nadać jej tytuł – „Duma i uprzedzenie”, ale to już było. Collins wiele miejsca poświęcił na pokazanie, jakie znaczenie w wiktoriańskiej Anglii przywiązywano do arystokratycznego pochodzenia i godności. Nie wiem nawet, czy Basil nie rozpacza bardziej po stracie honoru i dumy niż „miłości” swojego życia. Rozpacza w tak przejmujący i czarujący sposób, że nie można odmówić mu uroku, choć dzisiejszym kobietom wydałby się… mało męski. Niemniej jego naiwne oddanie i poświęcenie wybrance serca nieodmiennie wzrusza, jak sądzę, od wieków.

Spodziewałam się zwykłego romansu, a przeczytałam powieść szaloną i tajemniczą, która pozostawiła mnie z wieloma pytaniami. I tęsknotą za niezwykłą atmosferą wiktoriańskiego Londynu, gotyckim klimatem angielskich wysp, a także niezłomną godnością. Warto więc przebrnąć przez zbyt obszerne opisy z samego początku utworu i dać się kolejny raz uwieść Wilkie`emu Collinsowi, oj warto!

Mirka Chojnacka

Wilkie Collins, Basil, przekład: Joanna Wadas, Wydawnictwo Mg, 2018

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>