Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Nie dla psa fizyka? – „Jak nauczyć fizyki swojego psa” przekonuje Chad Orzel

Nie dla psa fizyka? Ależ skąd! Psy rozumieją więcej świata, choć nie rozumieją go wcale. Przekonuje nas o tym książka Chada Orzela „Jak nauczyć fizyki swojego psa”. Rozmowy z psem o fizyce kwantowej, dualizmie korpuskularno-falowym, czy zagadnienie kota Schrödingera, (w pudełku, jakby nie było, rzecz wymarzona dla psa) są na porządku dziennym. Sam autor – Chad Orzel jest profesorem na Wydziale Fizyki i Astronimii w Union College w Schenectary, w stanie Nowy Jork. Zajmuje się fizyka kwantową, molekularną oraz optyką.

Emmy, mieszkanka schroniska, mieszaniec owczarka niemieckiego i „czegoś jeszcze”, sama narzuca swoje zdanie. To nie ją wybrał miłośnik zwierząt z wielu innych psów w schronisku, to ona dobrała sobie właściciela:

– Ostatnia próba […] Podrap mnie po brzuchu – przekręciła się na grzbiet, a ja schyliłem się, aby podrapać ją po brzuchu. Może po minucie pieszczot wstała, otrząsnęła się i powiedziała: – Dobrze, nadajesz się. Chodźmy do domu”

W swej inteligencji także zażądała, aby nauczyć ją nieco fizyki kwantowej. I tak to się zaczęło.

Skoro nawet pies może to zrozumieć, dla mnie nie powinno być to niczym trudnym – pomyśli czytelnik i będzie miał rację, gdyż wykład poniekąd teoretyczny, jest zobrazowany przykładami z życia codziennego psa. Za pomocą takiego nowatorskiego ujęcia, przerażające zagadnienia kwantowości są obdarte ze swojej oblężniczej natury.

Autor nie odmówił sobie komentarzy ściśle fizycznych, jednakże warto i przez nie przebrnąć, szybciej lub wolniej, nawet z przerwami. Bo w końcu podręczniki do nauk ścisłych czyta się jak filozofię – dając sobie czas do namysłu. Pościgi Emmy za wiewiórkami, czy królikami, użycie w przykładach dolin, oczek wodnych, piszczących zabawek tylko ułatwiają odbiór tego trudnego przecież zagadnienia.

Przykładem niech będzie opis dyfrakcji fali (czyli zaginania się fali wokół przeszkód) na podstawie frytki spadającej w kuchni. Kiedy frytka spada na podłogę, pies, będący w pokoju może ją usłyszeć, ale nie może jej zobaczyć. Dlaczego? Fala świetlna nie zagina się (nie ulega dyfrakcji), stąd będąc w pokoju, frytki spadającej na podłogę w kuchni nie sposób zobaczyć. Ale można ja usłyszeć, a to dlatego, że fala dźwiękowa posiada tę szczególną właściwość zaginania się wokół obiektów (przy założeniu, że obiekt ten jest tak wielki jak długość tej fali). A że fala dźwiękowa w powietrzu ma długość około metra, tak może swobodnie otoczyć na przykład drzwi, okno, meble… To dzięki dyfrakcji słyszymy dźwięki zza rogu – przekonuje nas autor.

 – Ale fizycy są głupi – powtarza Emma. Pies, w odróżnieniu od fizyków tłumaczy wszystko z właściwą sobie naiwnością. Kiedy, przykładowo, fizyk uważa, że we wszystkich zjawiskach fizycznych należy brać pod uwagę przypadek i wiele rzeczy nie jest do końca pewnych, pies komentuje:
„- Bo cóż niepokojącego jest w przypadkowości? – przekonuje Emma – Ja nigdy nie wiem o wyniku czegoś na pewno, dopóki się to nie zdarzy, i dobrze mi z tym.”

Prostolinijne i bezkonfliktowe podejście Emmy do życia i rzeczywistości wprowadza świeży powiew do ludzkiego poglądu na życie.

Książka ta odsłania też ponadczasową prawdę, że psy to wierny przyjaciel człowieka, nie tylko w zdrowiu i w chorobie, ale i w naukach ścisłych.

Chad Orzel, Jak nauczyć fizyki swojego psa, Przeł. Bogumił Fic, Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2012

Agata Witek

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>