SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Niepokorni szczecinianie

„Niepokorni” to najnowsza powieść Agnieszki Gładzik. Na dorobek literacki autorki składa się również pięć innych tytułów książek. W powieści, która ukazała się w połowie maja tego roku, pisarka już szósty raz wyraża swoje przywiązanie do Pomorza – tutaj: Zachodniego, gdyż właśnie na tych terenach osadzają swoją opowieść. Imponuje znajomością historii ziem przyłączonych do Polski po II wojnie światowej. Zachwyca i pochłania uwagę czytelnika wartko poprowadzoną akcją.

Agnieszka Gładzik już w prologu „Niepokornych” ostro nakreśliła wątek sensacyjno-kryminalny oraz charaktery pierwszoplanowych postaci. Dyrektor liceum, usytuowanego przy ulicy Henryka Pobożnego w Szczecinie, oskarża czworo abiturientów – Józefa, Nelę, Tymona i Floriana – oraz ich dwie nieobecne koleżanki – Zosię i Xymenę – o działalność przestępczą w organizacji Rycerzy Gryfitów, napad na posterunek milicji i zamordowanie funkcjonariusza. W moich myślach jako odbiorczyni od razu pojawiło się pytanie natury etycznej. Dlaczego RYCERZE mieliby dopuścić się tak niegodziwych czynów?

Emocje od pierwszych stron powieści sięgają zenitu tak u czytelnika, jak i u bohaterów. Wściekłość dyrektora zderza się z upartym milczeniem młodych ludzi. Maturzyści zamknięci w auli szkoły gorączkowo szukają rozwiązania problemu. Czy uciec i zaalarmować pozostałych? Czy bezczynnie czekać na wyrok? Czy z zimną krwią przystąpić do gry z organami władzy? Każdy z bohaterów proponuje inne wyjście z sytuacji. W tak krótkiej scenie autorka doskonale uchwyciła, jaki wpływ na postawy ludzi mają różnice w pochodzeniu, doświadczeniu II wojny światowej, warunkach dojrzewania oraz konfrontacji z nową rzeczywistością na Ziemiach Odzyskanych.

Ostatecznie maturzyści decydują się ustalić wspólną wersję zeznań, którą przedstawiają podczas indywidualnych przesłuchań. W ten sposób Agnieszka Gładzik brawurowo wprowadziła suspens. Powieść sensacyjno-kryminalną przemieniła w historyczno-obyczajową. Jako czytelniczka ze ściśniętym sercem oczekiwałam na rozwiązanie śledztwa. Jednocześnie zostałam porwana przez nurt fascynujących i poruszających biografii sześciorga bohaterów.
Autorka „Niepokornych” jako pasjonatka historii wiarygodnie odmalowała powojenne realia na Ziemiach Odzyskanych. Równą uwagę poświęciła tak warstwie faktograficznej, jak i okruchom dnia codziennego czy modzie. Zręcznie skonstruowała sceny rozgrywające się w domowym zaciszu, ale też brutalne potyczki gangów czy śmiałe akty erotyczne. Napisała dialogi o zróżnicowanej tonacji – poważne, skrzące się humorem, pełne czułości. Swoich bohaterów obdarzyła bogatym życiem wewnętrznym. Nie szczędziła im chwil ulotnego szczęścia i rozczarowań. Dzięki takim zabiegom poszczególne głosy brzmią wyraźne. Ponadto imię postaci, której perspektywę przyjmuje narrator, pełni funkcję tytułu danego rozdziału.

W roku 1946 w Szczecinie spotykają się nastoletni reprezentanci arystokratów pozbawionych majątków, wileńskich mieszczan o tradycjach oficerskich, biedujących rodzin polsko-niemieckich, rzemieślników pracujących dla wciąż zmieniającej się władzy, służby wyzwolonej ze słodko‑gorzkich relacji z hrabiowskim rodem, wreszcie Żydów zmuszonych za sprawą Holocaustu do ucieczki do Związku Sowieckiego, gdzie czekała na nich katorżnicza praca w łagrach.

Jedni w oddziałach partyzanckich walczyli z komunistami, a teraz patrzą na towarzyszy broni, którzy stali się bandytami. Inni szukają sposobu, by wyrwać się spod rodzicielskiego klosza i wreszcie wykazać się heroizmem. Przed kimś otwierają się wspaniałe możliwości do realizacji marzeń. Czyjś los został już przesądzony i przez kolejne lata trzeba będzie spłacać dług wdzięczności za ocalenie życia. Ktoś nie może być pewny nawet tego, czy weźmie choć jeden oddech więcej.

Wszyscy ramię w ramię stają przeciwko terrorowi szabrowników, chociaż sami niekoniecznie są bez winy. Każdy pragnie znaleźć bratnią duszę – zawrzeć przyjaźń czy zakochać się z wzajemnością. Jednak mało kto może pozwolić sobie na szczerość, tak niezbędną do tworzenia trwałej i głębokiej relacji. Co się więc stanie, gdy bohaterowie wyjawią swoje tajemnice, żeby ustalić wspólną wersję zeznań? Umocnią łączące ich więzi, czy zaczną patrzeć na siebie wilkiem?

Młodzieńcze zmagania i aspiracje, a także budowanie tożsamości na zgliszczach dawnych ról społecznych, współgrają z obrazem miasta podnoszącego się z ruin, przechodzącego z rąk niemieckich w polskie. Szczecin jest nie tyle przestrzenią, w której rozgrywają się wydarzenia, co po prostu siódmym bohaterem „Niepokornych”. Przybiera różne oblicza. To Zamek Książąt Pomorskich, czyli rzekomy skarbiec polskości. Mroczny, wypalony budynek katedry św. Jakuba czy niebezpieczne rejony Dworca Głównego i Czerwonego Ratusza. Nabrzeże Odry, gdzie swoją anonimową podróż w nieznane rozpoczynają ludzie niesprawiedliwie wykluczeni ze społeczeństwa. Dające szansę na rozwój, ale też nie wolne od rówieśniczej przemocy licea przy al. Piastów, a potem również przy ul. Henryka Pobożnego. Plac Grunwaldzki zastawiony przez handlarzy. Lejbuszewo niczym przedwojenna Łódź rozbrzmiewające jidysz. Miejsca tajemnych spotkań na polanie w Lesie Arkońskim czy na cmentarzu przy Ku Słońcu. Tak charakterystyczne magnolie i miejska zieleń oraz depresyjna, późnojesienna aura. Wreszcie tzw. Dziki Zachód rozciągający się za Policami.

Sądzę, że „Niepokorni” przypadną do gustu każdemu pokoleniu czytelników zaglądających na portal Szczecin Czyta. Podobnie jak współcześni nastolatkowie Józef, Tymon, Florian, Zosia, Nela i Xymena szukają swojego miejsca w świecie, osadzają się we własnym ciele, rewidują wzorce ustanowione przez rodziców, szukają zrozumienia u rówieśników. Dla ludzi, których młodość przypadła mniej więcej na połowę XX wieku, lektura może okazać się sentymentalną podróżą do przeszłości. Dla mojego pokolenia książka Agnieszki Gładzik stanowi uzupełnienie opowieści dziadków i rodziców, czyli pierwszych osiedleńców na Ziemiach Odzyskanych i pierwszej generacji urodzonej w Szczecinie. Poza tym wierzę, że w przynajmniej jednym z sześciorga bohaterów każdy odbiorca odnajdzie cząstkę siebie. Ja najbardziej utożsamiłam się z Nelą. Po cichu liczę, że autorka „Niepokornych” napisze jeszcze powieść, w której przedstawi dalsze losy tej nietuzinkowej postaci.

Katarzyna Loch

Agnieszka Gładzik, Niepokorni, Wydawnictwo Szara Godzina, Katowice 2024

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>