Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Nikt nie rodzi się komunistą

jakubowska_okladkaEksplorujemy komunizm od nowa. Tę epokę niewygodną, kiczowatą i jednocześnie zadomowioną w kulturze popularnej. Uwielbiamy „Misia” i „Seksmisję”, śmiejemy się ze świata na opak i cieszymy, że to już koniec smutnego karnawału. Jednocześnie dorosło już pokolenie, dla którego komunizm to historia. Nie doświadczenie braku pomarańczy, tylko zapośredniczona wiedza o braku pomarańczy. Rewindykujemy marksizm i wzbogacając go o prefiks neo- znajdujemy odpowiedź na współczesny kryzys kapitalizmu. Na brak lewicy „z krwi i kości” również.

Czytając książkę Moniki Talarczyk–Gubały “Wanda Jakubowska. Od nowa” odnajdujemy w przedwojennych socjalistycznych ideach tę lewicę, której nam dzisiaj brakuje. Jeszcze sprzed stalinizmu, więc wolną od jego patologii, a skupionej na człowieku.

Autorka przypomina postać reżyserki Wandy Jakubowskiej, „matki filmów o Holokauście” i kreśli obraz przedwojennego i powojennego środowiska socjalistycznego. W książce przypomniane zostały najważniejsze filmy Jakubowskiej – “Ostatni etap” (1947), “Król Maciuś I” (1957), “Biały mazur” (1978), ludzie współpracujący z reżyserką, silna kobieca ekipa filmowa, dla której Jakubowska przecierała szlaki.

Opisane są także początki STARTU – Stowarzyszenia Propagandy Filmu Artystycznego powstałego w 1930 roku, pierwszego dyskusyjnego klubu filmowego, w którym Jakubowska „funkcjonowała na zasadzie jednej między chłopakami” (s. 42).

Dzięki książce Talarczyk-Gubały poznajemy nie tylko biografię „matki polskich reżyserek”, ale także historię ruchu socjalistycznego. W pomyśle wybudowania Wspólnoty Mieszkaniowej na warszawskim Żoliborzu skondensowane jest clou przedwojennego dyskursu lewicowego. WSM Żoliborz tworzyli ludzie, dla których podstawą była pomoc biedniejszym, robotniczym rodzinom, a także gruntowna, laicka edukacja. Żoliboskie szkolnictwo było pionierskie nawet jak na nasze współczesne standardy. Popularną dzisiaj metodę pedagogiczną Marii Montessori stosowano w żoliboskim przedszkolu już w latach trzydziestych! W gimnazjum nie było religii (znowu wracamy do współcześnie przepracowywanych tematów!) i było koedukacyjne, co również nie stanowiło w tamtym czasie normy.

Najbardziej interesujący w książce wydaje mi się temat środowiska polskiej lewicy z dwudziestolecia międzywojennego. Niezwykle współczesny, ponieważ rozpoczęte wówczas dyskusje, zostały nagle przerwane z powodu wojny i wracają ponownie. Jednak epizod przedwojenny, to tylko jeden z wielu elementów składających się na tożsamość Jakubowskiej i na przekonania, którym była wierna do końca.

P.M.

M. Talarczyk-Gubała, Wanda Jakubowska. Od nowa, Wydawnictwo Krytyka Polityczna, Warszawa 2015, liczba stron: 352.

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>