21 października 2017 r.

21 października 2017 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Bogaty zbiór e-książek

Bogaty zbiór e-książek

Książka w prezencie

Książka w prezencie

Współpraca

Współpraca

O królowej, która była jak motyl

Janina Lesiak od 2016 roku tworzy powieściowe portrety polskich królowych, w ramach cyklu ukazały się już „Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej”, „Miłosna kareta Anny J.” i „Dobrawa pisze CV”. Każda z powieści ma swój niepowtarzalny klimat, dzięki narracji prowadzonej w kameralny sposób, kobiecemu spojrzeniu na losy wielu postaci, znanych z kart historii. Autorka ma wyjątkową umiejętność opowiadania o historii, czyni to bardzo obrazowo, używając pięknego języka, zaglądając w głąb duszy przedstawianych postaci. Interpretując życie polskich władczyń po swojemu, tworzy barwny korowód postaci historycznych, które, jeśli tylko czytelnik im na to pozwoli (w to nie wątpię), zdobędą trwałe miejsce w jego pamięci. W ostatnim czasie na półki księgarń trafiła kolejna opowieść autorstwa Janiny Lesiak, pt. „Jadwiga z Andegawenów Jagiełłowa: album rodzinny”. Tym razem pisarka postanowiła zmierzyć się z wizerunkiem królowej Jadwigi, znanej chyba wszystkim, podziwianej, uznanej za świętą, władczynią, którą po raz pierwszy w historii zdecydowano się koronować na króla.

Nie jest łatwo pisać o kimś, kogo życie znane jest niemal wszystkim, i to od kilku stuleci. Dzieci w szkole dowiadują się, że Jadwiga „urody była przepięknej, ale jeszcze piękniejsza byłą cnotą i obyczajami”, o czym skwapliwie poinformował potomnych jeden z ważniejszych polskich kronikarzy – Jan Długosz. Pamiętamy o jej poświęceniu dla sprawy unii polsko – litewskiej, wyjściu za mąż za dużo starszego, pogańskiego księcia z Litwy, odnowieniu Akademii Krakowskiej za pomocą klejnotów, które Jadwiga przekazała na odbudowę „nauk przemożnych perły” w swoim testamencie. Ale, czy wiemy jaka była naprawdę, jakie miała marzenia, czego się obawiała, za czym tęskniła i jakie namiętności nią targały? Prawdopodobnie już nigdy nie dowiemy się tego w stu procentach, ponieważ źródła historyczne przekazują nam zarówno prawdę, jak i kłamstwa, które przez wieki dały początek wielu mitom, powtarzanym przez kolejne pokolenia.

Jadwiga Lesiak zdecydowała się opowiedzieć historię pięknej i delikatnej Jadwigi nieco inaczej niż do tej pory. W poprzednich swoich literackich portretach oddawała głos opisywanej bohaterce, dzięki czemu mogliśmy wsłuchać się w jej myśli, poznać targające nią emocje, zrozumieć jej tok rozumowania. W najnowszej powieści, o królowej Jadwidze, autorka oddała nam specjalnie przygotowany album rodzinny. Swoją książkę podzieliła na cztery części, każda z nich odpowiada innej postaci, wszystkie razem mają jeden cel – ukazać życie Jadwigi, zwanej Dragą, królowej z rodu Andegawenów, poślubionej jeszcze w kołysce oblubieńcowi z rodu Habsburgów.
W wyniku wspomnianego podziału otrzymujemy więc cztery punkty widzenia, każdy z nich ma za zadanie wzbogacić nasze wyobrażenie o królu Jadwidze.

W pierwszym z nich poznajemy Jadwigę z perspektywy jej matki – Elżbiety Bośniaczki (swoją drogą tragicznej postaci w polsko – węgierskiej historii) oraz siostry – Marii Andegaweńskiej, królowej Węgier i Chorwacji, która przeżyła traumę w młodzieńczym wieku, nigdy nie otrząsnąwszy się z dramatycznych wspomnień. Obie kobiety zostały sportretowane przez Janinę Lesiak w odniesieniu do Jadwigi, ale ich los, tragiczny i smutny, wprowadza czytelników do świata średniowiecznych knowań, walki o władzę, okrutnych poczynań w królewskich alkowach. Na tym tle Jadwiga czy może Hedwiga jest piękna, godna i niezaprzeczalnie przeznaczona do najwyższych królewskich godności, o wiele szczęśliwsza niż jej matka i siostra, tak dramatycznie naznaczone przez historię.

W kolejnym portrecie Jadwiga jest widziana przez Wilhelma Habsburga, któremu od dziecka została przeznaczona. Tutaj jawi się nam jako dziewczę, które kocha, cieszy się życiem, swawoli, bawi się i tańczy. Oboje zresztą są zakochani, weseli, wykształceni i pasują do siebie. Cóż z tego, skoro historia wymyśliła dla nich odmienne scenariusze na życie.
Historia wymaga poświęceń, dlatego na scenę, i do powieści Janiny Lesiak, wkracza kolejna ważna postać, Władysław Jagiełło – pogański książę litewski, który siedząc na swoim ulubionym krześle pod sierpniowym niebem utkanym gwiazdami, wspomina wspólne chwile spędzone z młodziutką Jadwigą. Król, który nigdy nie dorównał małżonce, ale zawdzięczał jej wiele.
W ostatnim rozdziale dane nam jest poznać Jadwigę z sekretnie spisanych wspomnień pewnego skryby, czeladnika u wielkiego mistrza Stanisława ze Skarbimierza, który na pogrzebie Jadwigi wygłosił znamienite kazanie.

Za każdym razem, odkrywając kolejny portret w tym powieściowym rodzinnym albumie, dowiadujemy się czegoś nowego, dokładamy kolejną cegiełkę do wizerunku, który na naszych oczach tworzy autorka powieści. Jest to portret złożony, barwny, ale również przepełniony tajemnicą. Nie może być inaczej, wszak autorka napisała o bohaterce, która potrafiła zbuntować się przeciw postanowieniom papieża, która poddana została osądowi specjalnego trybunału, mającego zdecydować o tym, czy była cudzołożnicą. Przy tym wszystkim przetrwała w pamięci zbiorowej jako jedna z najpopularniejszych, najpiękniejszych i najtragiczniejszych polskich królowych.

Janinie Lesiak znowu się udało. Napisała powieść, która przemawia do czytelnika za sprawą pięknego języka, wysokiej erudycji autorki, działaniu na emocje, tworzeniu barwnego świata, który został zatrzymany na kartach historii.

Przeczytałam poprzednie książki w serii o polskich królowych autorstwa Janiny Lesiak. Dzięki nim spojrzałam na polskie władczynie inaczej niż wtedy, gdy stojąc przy tablicy opowiadam swoim uczniom o przeszłości. Autorka pięknie promuje historię, jej osobiste spojrzenie sprawia, że bohaterki znane z podręcznikowych przekazów stają się o wiele bliższe.

„Jadwiga z Andegawenów Jagiełłowa: album rodzinny”, dołączyła do szeregu świetnych opowieści o losach polskich królowych, które Janina Lesiak tworzy na swój sposób, ale w zgodzie z realiami epoki, tworząc niepowtarzalne obrazy naszej przeszłości. Kolejne powieściowe portrety są przygotowywane. Wystarczy więc na nie zaczekać. Tymczasem polecam historię królowej, która była niczym motyl.

Beata Wasilewska

Janina Lesiak, Jadwiga z Andegawenów Jagiełłowa: album rodzinny, Wydawnictwo Mg, 2017

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>