Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Odkryjcie magię Puszczy Bukowej!

Wakacje to dobra pora na poznawanie nowych miejsc. Szczególnie tych, które są całkiem blisko, a wciąż nieodkryte… W odkrywaniu magii Puszczy Bukowej pomoże nam niezwykła publikacja, która ukazała się pod patronatem naszego portalu. O tym, co kryje i dlaczego warto wyruszyć na szlak, czytelnicy dowiedzą się z rozmowy z Autorem książki – Arturem Gizą-Zwierzchowskim.

Pełna czaru Puszcza Bukowa… To tutaj znajduje się najwspanialszy drzewostan w Polsce. Tak blisko Szczecina, a wciąż nieodkryta przez wielu mieszkańców naszego miasta. Pana książka ma szansę to zmienić. Czy taki był cel jej napisania?

Artur Giza-Zwierzchowski: Tak, to bez wątpienia jeden z celów jaki przyświecał mi przy tworzeniu mojej książki. Puszcza Bukowa ma tak wiele do zaoferowania, że nie wyobrażam sobie aby mieszkając w Szczecinie można było jej nie poznać. Jednocześnie jak każdy skrawek natury ona także wymaga opieki i aktywnej ochrony, więc im liczniejsze będzie grono jej miłośników, tym większe szanse na jej przetrwanie.

Przyznam, że zmyliła mnie nieco okładka i tytuł. Wyobrażałam sobie w środku zbiór legend dla młodych czytelników. Tymczasem to świetnie wydany i opracowany przewodnik. Dla miłośników natury, rowerzystów i piechurów. Dla całych rodzin. Opis poszczególnych miejsc w Puszczy otwiera legenda. Mogą to wykorzystać rodzice planujący rodzinną wycieczkę. Historie pobudzą wyobraźnię najmłodszych i zaostrzą apetyt na odkrywanie nowych miejsc!

A G-Z: No cóż, taką właśnie mam nadzieję, chodziło o ożywienie miejsc pełnych uroku, odsłonięcie ich ukrytej głębi zawartej w opowieściach na tyle tajemniczych i barwnych, aby były w stanie przyciągnąć także uwagę dzieci. Uważam za szalenie ważne, aby najmłodsze pokolenia zarażać miłością do przyrody, to oczywiste, że w rękach dzisiejszych dzieci spoczywa jutrzejszy los świata. Zależało mi jednak na powstaniu książki familijnej atrakcyjnej zarówno dla dzieci jak i rodziców stanowiącej klucz do wspólnego cieszenia się pięknem magicznego lasu – Puszczy Bukowej. Mam nadzieję, że udało się zbliżyć do tego celu.

Wśród dziesięciu legend znalazła się i ta o jeziorze Szmaragdowym, ale jej bohaterem wcale nie jest znany wielu szczecinianom Skarbek, tylko Jakub i Delanea. Czytelnicy przewodnika dowiedzą się z niej m.in. dlaczego warto obejść Jezioro Szmaragdowe dwa razy jednego dnia. Skąd czerpał Pan te opowieści? Zasłyszane, przeczytane a może Pan jest ich Autorem?

A G-Z: No cóż, powinienem się chyba serdecznie roześmiać, gdyż to jedno z tych pytań które słyszę najczęściej. Proszę pozwolić, że opowiem krótką historię. W latach 90 XX wieku żyło jeszcze w miejscowościach Puszczy Bukowej nieco osób które pozostały tutaj po zakończeniu ostatniej wojny. Istnieją hipotezy mówiące o tym, że po zakończeniu II wojny światowej pewne zakonspirowane niemieckie organizacje pozostawiały na terenach odzyskanych przez Polskę tzw. strażników – osoby strzegące tajemnic dobrze ukrytych przed nowymi gospodarzami tych ziem. Zwykle tego rodzaju historie lokuje się na Dolnym Śląsku, jednak Puszcza Bukowa ze swoim ukształtowaniem terenu równie dobrze nadawała się do tego, aby stać się depozytariuszką tajemniczego sekretu. Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności pod koniec ubiegłego wieku udało mi się natrafić na pewne zapiski ukryte w opuszczonym domu w jednej z miejscowości na obrzeżach Puszczy Bukowej. Dokumenty te, w sposób oczywisty łączyły się z losami takiego właśnie samotnie żyjącego tam aż do śmierci strażnika i sięgały swoją historią do prastarych wątków oplatających Puszczę Bukową. Stały się one zarzewiem spisania nieznanych dotąd legend i wciąż niespożytkowanym materiałem do wielu przyszłych opowieści. Reszta legend pojawiających się w książce to adaptacje powszechnie znanych podań pogłębionych nieco w poszukiwaniu drugiego dna – tak jak to miało miejsce w wypadku przywołanej legendy o Jeziorze Szmaragdowym. Jednak należy pamiętać, że pytanie o źródła osoby która poza faktami choć odrobinę para się także legendami, baśniami i bajkami, a więc w istocie fikcjami, nie daje zbyt wielkiej nadziei na uzyskanie klarownej i wolnej od kreacji odpowiedzi. Mówiąc inaczej, jeśli ktoś lubi bajanie, to z pewnością nie przepuści doskonałej okazji, aby legendę obudować kolejną legendą.

Puszcza Bukowa to nie tylko drzewa, ale mnóstwo malowniczych jezior (o niezwykłych nazwach), kamiennych głazów i zabytków architektury. Do niektórych trudno będzie trafić bez dobrej mapy i przewodnika. Wiem, że można liczyć na wycieczki z samym Autorem!

A G-Z: Rzeczywiście, właśnie dlatego książkę w znakomitej większości dystrybuujemy wraz z dołączoną mapą turystyczną Puszczy Bukowej autorstwa panów Edwardów Zadorskiego i Micha. Jest to rozwinięcie dokładnie tej mapy którą można spotkać w niektórych miejscach Puszczy Bukowej w formie ustawionych tablic. Co więcej mapa ta jest wciąż rozwijana uzupełniana i aktualizowana więc stanowi niezastąpioną pomoc dla każdego miłośnika Puszczy Bukowej. Prawdą jest też to, że w niektóre miejsca najlepiej docierać w towarzystwie kogoś, kto dobrze je zna. Jeśli ktoś chce odkrywać tajemnice Puszczy Bukowej akurat w moim towarzystwie, to może wziąć udział w jednym z organizowanych przeze mnie spacerów. Informacje na temat takich przedsięwzięć można odnajdywać na facebookowej stronie Studia Legend.

Przewodnik wydany w twardej oprawie, zawiera wiele ciekawych zdjęć przyrody i architektury. Są wśród nich również te archiwalne. Możemy na nich zobaczyć budowle, których już nie ma: Wieża Baresela, Pałac Toepfferów, Japoński pawilon. Ale warstwa graficzna to również baśniowe ilustracje i mapy. Czy od początku, planując wydanie wiedział Pan, że połączy to co było, z tym co jest i doda jeszcze odrobinę magii?

A G-Z: Tak, bardzo zależało mi na uzyskaniu takiego właśnie efektu, kosztowało to sporo wysiłku i obarczone było niemałą dozą ryzyka, bo jak sama pani zauważyła powstała w ten sposób książka wymykająca się jednoznacznym podziałom: trochę zbiór legend, trochę przewodnik, ja sam lubię myśleć o niej jako o książce familijnej mogącej integrować młodszych i starszych wokół piękna Puszczy Bukowej. Był to jednak rodzaj eksperymentu i jak każde tego rodzaju przedsięwzięcie mógł się nie powieść. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że szczecinianie tak wspaniale przyjmują tę książkę, jestem za to ogromnie wdzięczny.

Pana ulubione/ukochane/magiczne miejsce w Puszczy Bukowej to …
A G-Z: Jest tych miejsc co najmniej kilka. Bardzo lubię okolice puszczańskich jezior Glinne, Binowo, Wężówka, Czarne, każde z nich ma w sobie coś uroczego i pociągającego, a w sezonie letnim oferują dodatkowo wszystkim chętnym przyjemną ochłodę. Uwielbiam też jazdę rowerem z Bukowca w stronę Szwedzkiego Młyna. To bardzo emocjonująca trasa, obfitująca w gwałtowne zjazdy i zaskakujące zakręty. W sierpniowe noce magią wypełniają się obrzeża Polany Kołowskiej na której rozpoczyna się prawdziwy leśny konkurs tenorów z bykami jelenia szlachetnego w roli głównej. Rykowisko, bo o nim właśnie mowa, to coś co rokrocznie ożywia moją wyobraźnię. Z bardziej dostępnych dla szczecinian miejsc, nieprzerwanie zachwycają mnie okolice Jeziora Szmaragdowego, z jego niezwykle tajemniczą otoczką.

A kiedy zaczęła się miłość do Puszczy Bukowej?
A G-Z: Wychowywałem się na przedmieściach Szczecina i Puszcza Bukowa była dla mnie naturalnym rozwinięciem pejzażu – rodzajem czarodziejskiego ogrodu, do którego wymykałem się z rówieśnikami lub samotnie. Mogę więc śmiało powiedzieć że miłość do tego zakątka towarzyszy mi odkąd tylko pamiętam. Co ciekawe wraz z upływem czasu Puszcza Bukowa wcale mi nie spowszedniała i za każdym razem, kiedy się w nią zapuszczam czuję się na nowo urzeczony jej pięknem.

We wstępie do “Przewodnika..” pisze Pan, że to „publikacja żywa”. Zamierza ją Pan aktualizować i wznawiać co jakiś czas ponieważ …
…ma to związek z planem zaproszenia czytelników do współtworzenia kolejnych edycji przewodnika. Jego mocną stroną może być w przyszłości część wzbogacona żywymi relacjami osób, które tak jak ja, zachwyciły się jej pięknem. Poza tym sam przekonałem się, że nawet w tak dobrze znanym obszarze jak Puszcza Bukowa wciąż jeszcze można coś odkryć. Tak jak miało to miejsce z odnalezieniem torfowej rafy z Jeziora Glinna – niepowtarzalnego podwodnego siedliska, na które udało się natrafić podczas prac nad przewodnikiem. To utwierdza mnie w przekonaniu, że “Przewodnik po magicznym lesie” może być pozycją rozwijaną kolektywnie z udziałem czytelników.

Co jeszcze w planach Wydawnictwa Studio Legend, które Pan założył?
A G-Z: W kolejce czekają inne magiczne rejony naszego kraju nie jest wykluczone, że tak dobrze przyjęta formuła przewodnika familijnego znajdzie przełożenie na wydania odsłaniające tajemnice innych inspirujących miejsc. Oczywiście planów jest jeszcze trochę, ale zbyt wcześnie aby o nich wspominać, dość powiedzieć, że o wszystkich przyoblekających się w realność z pewnością będzie można się dowiedzieć z pomocą SzczecinCzyta.pl

Z Autorem rozmawiała Monika Wilczyńska

Artur Giza-Zwierzchowski – szczecinianin bez pamięci zakochany w swoim mieście i jego okolicach. Założyciel wydawnictwa Studio Legend. Miłośnik środowiska naturalnego. Psychoterapeuta przez lata zajmujący się terapią par, obecnie rozwijający koncepcję terapeutycznej funkcji kontemplacyjnego kontaktu z dziką przyrodą. Entuzjasta nurkowania swobodnego i paralotniarstwa. Niestrudzony poszukiwacz ciekawych opowieści i legend. Na co dzień związany zawodowo ze środowiskiem organizacji pozarządowych.

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>