Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Omijajcie wrzosowiska

Pies-Bask_KDCConan Doyle się zestarzał. Razem ze swoim psem. Jednakże to zestarzenie ma nieodparty urok, żeby nie powiedzieć – psi urok. A przede wszystkim – urok klasyki gatunku, który od ponad wieku nieodmiennie wciąga czytelnika tajemniczością, nadprzyrodzonymi zjawiskami i klimatem zamglonych wrzosowisk. Jak na prawdziwą, detektywistyczną, powieść grozy przystało.
Fabuła jest schematyczna (ale pamiętajmy, że te schematy to między innymi właśnie Conan Doyle wymyślał), nie mniej perfekcyjnie poprowadzona – zagadka do rozwiązania, rozumowanie bohaterów zmierzające do jej rozwikłania, a na koniec monolog detektywa, wyjaśniający logikę wszystkich zdarzeń.
Do Sherlocka Holmesa zgłasza się lekarz, Jakub Mortimer, opowiada o tajemniczej śmierci swojego pacjenta, sir Charlesa Baskerville`a, przytaczając przy tym legendę o diabelskim psie. Sherlock wysyła Watsona do posiadłości Baskerville Hall razem z dziedzicem majątku, któremu tuż po przyjeździe do Anglii skradziono but i dostarczono anonim z ostrzeżeniem. Akcja zagęszcza się, nowe fakty komplikują coraz bardziej sytuację, Watson dzielnie pisze sprawozdania do Sherlocka… Aż do finału, zakończonego suspensem i szczegółową, dedukcyjną relacją najsłynniejszego detektywa świata.


„Pies Baskerville`ów” jest klasyką gatunku, dlatego właśnie znalazł się na liście propozycji lektur do omówienia w podstawie programowej gimnazjum. Młodego czytelnika z pewnością oczaruje, gdyż oprócz chłodnej, powiedziałabym – bezwzględnej logiki, jest w tym utworze miejsce i na wątek miłosny. Właściwie, to punktem wyjścia całej legendy, a zarazem klątwy ciążącej na rodzie Baskerville`ów, jest niesamowita historia z roku 1642, kiedy to jeden nikczemnik na cześć cnotliwej niewiasty nastawał. A spadkobierca, sir Henry, wprawdzie na cześć niczyją nie nastaje, ale zakochuje się w miejscowej pannie… z dziwnym skutkiem.
Rozpoczynających swoją przygodę z twórczością sir Arthura muszę o czymś uprzedzić. Nie polecałabym akurat tej pozycji na pierwszy raz z Sherlockiem. Nie dlatego, że nie zaintryguje czy znudzi, ale z powodu głównego bohatera. Otóż… nie jest nim Holmes! A tego zapewne się spodziewamy, biorąc do ręki książkę Conan Doyle`a. W „Psie Baskerville`ów” narrację tradycyjnie prowadzi doktor Watson, ale to on staje się postacią pierwszoplanową, słynny detektyw znika w oparach mgły, pojawiając się na początku i dopiero przy końcu utworu. Jednakże zabieg ten pozwolił autorowi osiągnąć zamierzony cel – okrasić kryminał ekspresywnymi i subiektywnymi opisami, stwarzając niepowtarzalny klimat, znany z późniejszych powieści grozy – zamek, gęsty las, mokradła, tajemnicza zbrodnia i… złowieszcze wrzosowiska, które (zgodnie z przestrogą) należy omijać.
Nie należy za to omijać „Psa Baskerville`ów”, choć podstarzały, w dalszym ciągu fascynuje mistrzowską formą i perfekcyjną dedukcją. A sir Conan Doyle, mimo słusznego wieku (miałby teraz ze 160 lat), może śmiało przeglądać się w oczach czytelników, bo choć zmarszczki czasu pokryły jego teksty, to w dalszym ciągu tworzą kanon, z którym koniecznie trzeba się zapoznać. Zaś wytrawnych odbiorców alter ego autora zaprosi w nostalgiczną podróż, z której powrócą silni mocą logiki i z rozwiązaną zagadką.

Mirka Chojnacka

Sir Arthur Conan Doyle, Pies Baskerville`ów, Wydawnictwo Mg,2017

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>