Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Ostatnia krakowska czarownica

LilkaBohaterką kolejnej książki Marioli Pryzwan jest poetka znana każdemu ze szkolnych lektur – Maria Jasnorzewska-Pawlikowska. Przez szkolne schematy odbiór jej twórczości – dla większości czytelników – został na zawsze skażony nieśmiertelnym „co poeta miał na myśli”. Pryzmat szkoły nie tylko zniekształcił jej twórczość, ale i ukrył obraz człowieka, z własnym charakterem, życiem i historią. Jednak o potrzebie poznania jednej z najpopularniejszych polskich poetek, najlepiej świadczy kolejne już wydanie zbioru wspomnień i listów, uzupełnione o wypowiedzi samej bohaterki, materiały ikonograficzne oraz korespondencję z francuską tłumaczką Rosy Bailly.

Autorka w umiejętny i sobie właściwy sposób przybliża czytelnikowi postać Lilki, bo takie właśnie imię sama sobie nadała mała Maria Kossak – poprzez wspomnienia i listy osób, które poetkę znały i wiążą z nią przeróżne – nie zawsze pozytywne wspomnienia.  Jak człowiek z krwi i kości była w oczach jednych urocza i towarzyska by w odbiorze innych zmienić się w niedostępną i oschłą, zarozumiałą personę. Z „Lilki” wyłania się więc postać delikatnej, ale i pełnej humorów kobiety – pewnej swojego, niejednego talentu. Wspomnienia od pełnych uwielbienia do niechętnych i krytycznych składają się na obraz nietuzinkowej i przynależącej do bezpowrotnie utraconych lat przedwojennych, czarownicy, rusałki i „staroświeckiej młodej Pani z Krakowa”.

W jednym wszystkie wspomnienia są zgodne – eteryczna, zwiewna i kobieca – wyróżniająca się nie tylko zewnętrznie, ale i wyjątkową osobowością. Wychowana w krakowskim domu Kossaków, oddychająca sztuką od najwcześniejszych lat życia. Zawsze w delikatnych otulających szatach, ukrywając fizyczne niedoskonałości za woalami materiału kryła się przed otaczającym ją światem.

Jej poezja nieodłącznie związana jest z naturą, uczuciami i tajemnicą istnienia, natomiast dramaty sceniczne poruszają bardziej przyziemne i trudne tematy. Wystawiane początkowo niechętnie – mimo iż autorstwa uznanej już poetki – pierwsze sztuki postrzegane były jako kaprys córki wielkiego malarza. Co po części było prawdą jako, że pierwszy dramat autorstwa obu sióstr Kossak powstał dla żartu. Później jednak Maria na poważnie związała swoją twórczość ze sceną. Pisała poruszając niejednokrotnie wątki trudne i skandalizujące również dzisiaj – jak związki pozamałżeńskie i aborcja.

Szczęśliwe i beztroskie życie jakie prowadziła w przedwojennej Polsce doceniła dopiero na emigracji – z dala od kochanych rodziców i siostry, śmiertelnie chora, pod opieką czułego i kochającego męża więdła jak roślina pozbawiona żyznej ziemi. Ona i jej talent, który wg słów Zofii Starowieyskiej-Morstinowej również stał się „ofiarą wojny”.

Warto poznać losy jednej z najwybitniejszych polskich poetek zwanej Safo słowiańską, aby w pełni zrozumieć tło i rzeczywistość w jakiej powstawały jej utwory – eteryczne, związane z naturą, pragmatyczne i wzniosłe jednocześnie – pełne sprzeczności i w tej sprzeczności wybitne.

Ewa Buszac-Piątkowska

Mariola Pryzwan, Lilka. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska we wspomnieniach i listach, Wydawnictwo MG,2015

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>