11/03/2017 r.

11/03/2017 r.

Pod naszym patronatem m.in.

Pod naszym patronatem m.in.
III Szczecinńskie Spotkania z książką dla dzieci i młodzieży

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Bez mężczyzny…

matka.i.corkaŚwietna książka o rodzinnych relacjach. Właściwie o kobietach uzależnionych od mężczyzn. Wprawdzie akcja rozgrywa się w kulturze hiszpańskiej, niemniej jednak analogie są prawdziwe również dla naszych doświadczeń.
Autorka przedstawia życie, myśli, nadzieje i emocje czterech kobiet po tym, jak umiera mężczyzna będący dotąd osią ich życia. Mąż, brat, ojciec. Autorytet, rozjemca, opiekun. Nie są winne tego, że tak się stało. Dla każdej w jakiś sposób był tak ważny, że jego brak, spowoduje zachwianie ich egzystencji.
Jest również wątek poboczny, choć równie ważny. Jedna z córek wiąże się na długie lata z mężczyzną żonatym. Jego śmierć również powoduje lawinę zachowań kobiet mu bliskich. Jest konsekwencją jego nieobecności. Już nie może on kontrolować i programować ich zachowań tak, jak jemu wygodnie. /więcej/

Śmiej się pajacu

90095886 wchodzi kon do baru.inddKsiążka Dawida Grosmana jest niezwykła. Niezwykła na tyle, że nie można o niej zapomnieć długo po przewróceniu ostatniej strony. Właściwie, to w ogóle nie można o niej zapomnieć. Ładunek emocjonalny, który niesie ze sobą każda kartka, zostawia trwały ślad w umyśle i duszy. Ciężar spowiedzi starzejącego się komika przerasta nie tylko powieściową widownię, ale też odbiorcę. Zamiast pełnego żartów występu stand-upera, zostanie zmuszony do przeczytania tekstu o… niezwykłym chłopcu.
Właśnie, zmuszony? Otóż nie mam pojęcia, jak Grosman to uczynił, ale od pierwszych paru stron powieści czułam wewnętrzny nakaz towarzyszenia bohaterowi w tej szaleńczej wiwisekcji. Patrzyłam oczami emerytowanego sędziego na człowieka tłukącego się (dosłownie!) na scenie i nie mogłam się oderwać od dramatu Dowa Grinsztajna vel Dowalego Gee. Nic tak nie wciąga, jak oglądanie cudzej tragedii z bezpiecznej odległości… Śmiej się pajacu… Gorzej, gdy dystans się zmniejsza i stajemy się bezbronni wobec słów padających ze sceny. A bohater w nich nie przebiera, oj, nie. /więcej/

Ocalić od zapomnienia….

czy to pies“W głębokich borach i łanach
Mieszkają mityczne stwory
Czasem umilą nam życie
czasami nauczą pokory”

Ta pięknie wydana i zilustrowana książeczka nie tylko dzieci to wspólny debiut, jak sami o sobie piszą, “Młodego Dobrego Małżeństwa z Górnego Śląska”. Ona to “z zamiłowania ilustratorka i kocia mama” a on “niepraktykujący poeta i hobbystyczny muzyk”.
W książce znajdziemy całą plejadę częściowo zapomnianych słowiańskich stworzeń mitycznych. Dowiemy się, w jakim zawodzie najlepiej spełnia się strzyga, kto robi kręgi w zbożu, jaki stwór upodobał sobie poetów i bluesmanów oraz dlaczego mamunie dania mają ręce i nogi. Spotkamy południcę, latawca oraz leszego. Wejdziemy w świat chmurnika i zmory. Poznamy hobby biesów, zwyczaje domowików i najsłynniejszego utopca. Przypomnimy sobie, czemu mówimy, że licho nie śpi, a zmora dusi w nocy. Wszystko napisane lekkim i dowcipnym stylem, z ogromną sympatią do opisywanych stworów. /więcej/

Została mu tylko zemsta…

niepamięcMarek Stelar to szczeciński autor, który jest uznanym na całą Polskę pisarzem powieści kryminalnych. Całkiem słusznie, gdyż jego warsztat pracy jest solidny, a książki wiarygodne, prawdopodobne i poparte solidnym “researchem” oraz konsultacjami ze specjalistami. Chociaż sam się określa mianem autora, a nie pisarza, to jednak na to miano zasługuje w zupełności. To kolejny piszący architekt ze Szczecina, ale dla tego rodzinne miasto jest tylko malowniczym tłem wydarzeń, a nie jednym z bohaterów, jak u Hermana, czy niektórych pisarzy kryminałów z innych miejscowości.
Po trzech wydanych w Videografie książkach z cyklu o Krugłym i Michalczykiem, wraca z nową trylogią, nowym bohaterem i w nowym wydawnictwie (Filia), ale za to w starym, sprawdzonym stylu. Oficera i prokuratora zastąpił podinspektor Dariusz Suder – pracujący w Policji, ale w biurze, nie w dochodzeniówce, zajmujący się współpracą międzynarodową z Niemcami. Powieść podzielona jest na “Przed” i “Po” – wypadku, który całkowicie odmienia życie Sudera. /więcej/

Bajdurki oraz przysmaki – spotkanie z Grażyną Zarembą-Szubą

Pomorskie_bajdurkiNa nietypowe spotkanie do ProMediów, zaprasza 13 lipca 2017 (czwartek) o godz. 17.00, Miejska Biblioteka Publiczna. O książeczce „Pomorskie bajdurki z przepisami kulinarnymi” zilustrowanej obrazkami Hani Uczciwek (lat 8) opowie jej autorka – Grażyna Zaremba-Szuba. Spotkanie przeznaczone jest dla dzieci i rodziców lub opiekunów.
Nietypowość tej niezwykle kolorowej książki polega na tym, że mamy tu do czynienia z bajkami kulinarnymi. Są więc na przykład bajki o solonych ogórkach, o kaszy, chlebie a nawet piwie. W drugiej części przechodzimy do całkiem już poważnych kulinarnych pomorskich przepisów. Dowiemy się, jak zgodnie z najlepszą tradycją zrobić sałatkę z kaszy na ciepło, jak upiec chleb domowy, a nawet przyrządzić takie frykasy, jak gęś pomorską pieczoną w niskiej temperaturze (confit). Wszystko zilustrowane jest wspaniale zaaranżowanymi fotografiami. /więcej/

Pod patronatem naszego portalu – premiera w sierpniu

SLIDER_Zycie pszczol

Wakacje w bibliotece – MBP zaprasza!

wakacje z antkiemGdzie spędzić w mieście upalne albo monotonnie deszczowe dni? Co robić? Oto kilka propozycji przygotowanych przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Szczecinie.
W wybranych filiach bibliotecznych przygotowano atrakcyjną ofertę dla dzieci. Będziemy wirtualnie podróżować w czasie i przestrzeni, wspólnie eksploatować świat pozytywnych wartości oraz organizować pirackie wyprawy na niezbadane morza dobrej literatury. Ale zacznijmy od propozycji dla wszystkich czytelników. /więcej/

Bardzo oldskulowo

Wiatr-okladkaDawno, dawno temu, za górami, za lasami, gdzieś tak pod koniec lat 90. XX wieku. Internet w Polsce raczkował, a właściwie dopiero pełzał, skrzeczący modem był wyzwaniem dla zuchwałych, np. dziennikarzy. Do vitary się wzdychało. Można się było cieszyć z mieszkania po byłym PGR-ze. Herbatę piło się litrami. Mordowało się też tak jakoś bardzo, bardzo oldskulowo.
Jest rok 1922. W małej wsi Zełwągi w pobliżu Mikołajek pojawia się dwóch eleganckich mężczyzn. Gdy wyjeżdżają po trzech miesiącach, prawie wszyscy, niezwykle zżyci mieszkańcy Zełwąg, tworzą silną społeczność mormońską.
Jest rok 1998. W podmrągowskich lasach na starych kamieniach ofiarnych ktoś podpala zwierzęta z poderżniętym gardłem. Anna Sołowiecka, dziennikarka „Głosu Mrągowa” zbiera dziennikarski materiał – kim jest sprawca, jakie ma motywy, czy za wydarzeniami stoi historia i obrzędowe rytuały. /więcej/

Strona 2 z 33112345...102030...Ostatnia »