12 października 2019 r.

12 października 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Dobre żony

„Dobre żony” to kontynuacja opowieści opisanej w „Małych kobietkach” Louisy May Alcott i książka dla wszystkich, którzy chcą poznać dalsze losy czterech dziewcząt – poważnej Meg, roztrzepanej Jo, łagodnej Beth i wytwornej Amy.

Powieści Louisy May Alcott to klasyka amerykańska w najlepszym wydaniu i to klasyka skierowana do kobiet, co w tamtych czasach nie było ani tak częste ani tak oczywiste. Nowemu wydaniu uroku dodają specjalnie stworzone dla tych książek ilustracje Franka Thayera Merrilla.

Dobre żony
Louisa May Alcott
przekład: Zofia Grabowska
Wydawnictwo Mg, 2020
tom 2

Upłynęło kilka lat i dziewczęta powoli wkraczają w inny świat, dorośleją, zmieniają się, przeżywają smutki i rozczarowania, nawet tragedie, ale jednocześnie życie nie skąpi im także radosnych i szczęśliwych chwil. Cztery siostry – cztery różne drogi życiowe.
/więcej/

Drobne grzeszki

Już 16 stycznia 2020 r. szczecinianka, Izabela Pietrzyk powraca z nową powieścią. To książka, którą kobiety pokochają!

Drobne grzeszki
Izabela Pietrzyk
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2020

Świeżo upieczona pani magister ledwo startuje w dorosłość, ale już wie, że dzisiaj nikt nie liczy na uśmiech losu. Sorry, taki mamy klimat – samemu trzeba ogarnąć sukces, szczególnie gdy ojca nie ma się wcale, a Basia wesprze jedynie dobrą radą. Dziewczyna bierze więc życie za bary, nie podejrzewając, że czeka ją ostre sumo. Musi pokonać marny rynek pracy, fałszywe koleżanki, lubieżnego szefa, chybione uczucia i bronić miłości przed złymi stereotypami. Git! Co jej nie zabije, to ją wzmocni. Tym bardziej, że Matka-Dobra-Rada niespodziewanie okazuje się nader skuteczną trenerką młodej wojowniczki. /więcej/

Fantastyczny Kiermasz w Pałacu Młodzieży

Już wkrótce w Pałacu Młodzieży kolejny Pałacowy Uniwersytet Fantastyczny! O szczegółach programu poinformujemy niebawem, tymczasem zapraszamy na FANTASTYCZNY KIERMASZ, który odbędzie się w ramach tego wydarzenia.

Kiermasz odbędzie się w sobotę, 1 lutego 2020 r., w godz. 12:00 – 15.00

Miejsce: Pałac Młodzieży – Pomorskie Centrum Edukacji w Szczecinie, Al. Piastów 7, hol, II piętro

Celem Kiermaszu jest wymiana i sprzedaż używanych książek i komiksów dla czytelników w każdym wieku. Aby wziąć udział w kiermaszu i mieć zapewnione miejsce na swoje książki, należy przesłać zgłoszenie na adres: kiermasz@SzczecinCzyta.pl w temacie prosimy wpisać: FANTASTYCZNY KIERMASZ.

Zgłoszenia przyjmujemy od wtorku, 14 stycznia b.r., od godz. 20.00

FANTASTYCZNE STROJE U SPRZEDAWCÓW I KUPUJĄCYCH MILE WIDZIANE!

Szczegóły w REGULAMINIE

ORGANIZATORZY: Pałac Młodzieży – Pomorskie Centrum Edukacji w Szczecinie oraz portal SzczecinCzyta.pl

Poeta piosenki

26. kwietnia 1988 r. na Powązkach podczas pogrzebu 46-letniego Jonasza Kofty zbiera się tłum. „Patrząc na żałobników – najpiękniejsze dziewczyny Warszawy i praskich meneli, siwowłosych generałów i artystów o sławnych nazwiskach, muzyków jazzowych i klezmerów z knajp III kategorii, nowobogackich i kohabitujących ze starą biedą inteligentów – trudno się było oprzeć zdumieniu, że wszystkich ich zdążył poznać” – powiedział poeta, pisarz, satyryk Ryszard Marek Groński. „Kiedy umarł, nie pracowałem już z nikim. Nie było zawodnika tej klasy, co on” – dodaje kompozytor Antoni Kopff. A Stefan Friedmann, przyjaciel Kofty, znający go najlepiej, współtwórca ich nierozłącznego duetu z kultowych skeczów radiowych „Fachowcy”: „Byłem czworonogi i nagle zostały mi tylko dwie nogi. Miałem poczucie, że nie dam sobie bez niego rady, że będę się wszystkiego musiał uczyć na nowo. Bez niego nie byłoby połowy mnie, a połowę łatwo zdmuchnąć. Myślę o nim codziennie. Los dał mi jeszcze życ, żebym mógł o nim mówic”. Ponad 30 lat po śmierci Kofty, książka Piotra Derlatka „Jego portret. Opowieść o Jonaszu Kofcie”, pokazuje, że wyrwa w sercach i pamięci bliskich mu ludzi trudno się zabliźnia. Był bowiem jak duch, silnie naznaczał swoją obecnością, jak znikał zostawała tylko jego twórczość. /więcej/

Spotkanie z Edwardem Dębickim

W niedzielę, 19 stycznia 2020r. o godz. 15.00 w Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia na zaproszenie AnTime agencja artystyczna Aneta Hryckiewicz będziemy gościć osobowość cygańską, zasłużonego człowieka dla kultury polskiej, Edwarda Dębickiego.

Edward Dębicki – Cygan zasłużony dla kultury polskiej. Dzieciństwo i lata młodości spędził w taborze. W czasie okupacji wraz z rodzicami przebywał w polskiej i rosyjskiej partyzantce na Wołyniu. Tabor z którego wywodzi się Dębicki wyróżniał się spośród innych taborów- zawsze towarzyszyła mu muzyka i poezja, posiadał znakomitych muzyków, w taborze tym żyła również Papusza, ciotka artysty (znana poetką cygańska). W 1953 r. rozpoczął naukę w Gorzowskiej Państwowej Szkole Muzycznej, która ukończył po trzech latach z wyróżnieniem. Podjął studia muzyczne w Katowicach i w Poznaniu, których nie ukończył z powodu wędrówek taborowych. Pobierał prywatne lekcje u wybitnych profesorów muzyki w Polsce i za granicą. Wywodzi się ze szlachty cygańskiej, który tytuł nadała królowa Marysieńka. /więcej/

Nowa powieść o Arfiku

„Mój Arfik” – taki nosi tytuł nowa książka o jednym z najpopularniejszych polskich zespołów dziecięcych. To wyjątkowa pozycja, gdyż ma aż 60 współautorów! Jej premiera odbędzie się 18 stycznia w Szczecińskiej Agencji Artystycznej.

– Od dawna marzyliśmy, by powstała książka o Arfiku. Nie znaleźliśmy pisarza, który nie będąc bezpośrednio związany z naszym zespołem, odpowiednio głęboko przeniknąłby temat, równocześnie zachowując zdrowy dystans – tłumaczy ideą książki Ryszard Leoszewski, założyciel i lider Arfika – Trudno pisać o sobie samym, ale, jak sugeruje jedna z naszych najnowszych piosenek – „Kto mnie lepiej zna, niż znam siebie ja?”. Zatem Arfik napisał o Arfiku! Zarówno my, czyli Basia i Rysiu, jak i sześćdziesiąt małych i dużych arfików, bo miały na to ochotę, bo ciągle im mało, bo niosą arfikową atmosferę przez swoje życie, a przy butach wciąż mają skrzydełka. /więcej/

Dziedzictwo limbiczne

Joe Navarro, znawca mowy ludzkiego ciała i były agent FBI, wprowadza czytelników w zaskakujący świat gestów i mimiki. I, jak mówią hasła z okładki książki, odkrywa przed nami różnorodne techniki sprzyjające rozszyfrowywaniu niewerbalnych zachowań. Sięgnęłam więc po „Mowę ciała”, gdyż oczekiwałam jakichś rewelacji, o których nie wiedziałam lub mogłyby mnie zaskoczyć. No i rozczarowałam się.

„Złam ukryty kod gestów i czytaj ludziom w myślach” – nic bardziej mylnego, za to znakomicie zachęcającego do lektury książki-podręcznika Navarro. Podręcznika, ponieważ wiele miejsca autor poświęcił na zdjęcia obrazujące tekst oraz obszerny wstęp o budowie mózgu, a zwłaszcza układu limbicznego. Owszem, jest to z całą pewnością ciekawy obszar badań, ciągle odkrywany na nowo, ale naprawdę nie miało sensu nieustanne powoływanie się na „nasze limbiczne dziedzictwo”, jakby czytelnikowi trzeba było tysiąc razy powtórzyć, że właśnie reakcja limbiczna to to czy tamto, żeby zapamiętał. No chyba, że nie przeczytał wstępnych rozdziałów i od razu przeszedł do praktyki, której i tak (moim zdaniem) było za mało. /więcej/

Rozświetlali nasze dzieciństwo

O takich książkach marzy każdy miłośnik ilustracji dziecięcej z dawnych lat. Dzięki Barbarze Gawryluk możemy cieszyć się tym zbiorem wspomnień zaklętych w ilustracjach.To jednak nie tylko zbiór pełen obrazów, ale jak podkreśla Autorka, wydobywanie z niepamięci nazwisk zapomnianych twórców.
Dwadzieścia cztery ważne postacie. Siemaszko, Grabiański, Gaudasińska, Stanny, Pokora, Wilkoń, Butenko… Po chwil namysłu wielu z nas jest w stanie przywołać obrazy z książek i pism dziecięcych, które ilustrowali. Są tu też artyści zapomniani, rzadko wznawiani, których ilustracje pamiętamy, lecz nie potrafimy skojarzyć z konkretnym nazwiskiem.

Ukochana książka obecnych 40-latków to „Dzieci z Bullerbyn”. Tylko niewielu czytelników wie, kto stoi za stroną graficzną kultowego wydania tej książki. To Hanna Czajkowska, która wyspecjalizowała się w ilustracjach do szwedzkiej literatury dla dzieci, sprawiła że myśląc o tej książce mamy przed oczami żółtą okładkę z dziećmi na miotłach.
Książka Barbary Gawryluk to opowieść o ludziach, którzy wywarli wielki wpływ na kilka pokoleń czytelników, lecz niektóre z nazwisk przepadły w otchłaniach naszej pamięci… Jak różne były ich drogi, jak radzili sobie po tym, gdy na rynek weszły zachodnie, kiczowate ilustracje? Wspomnienia, anegdoty, rozmowy z bliskimi twórców, członkami ich rodzin uzupełniają prace artystów. /więcej/

Strona 2 z 41812345...102030...Ostatnia »