10 marca 2018 r.

10 marca 2018 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

Współpraca

Współpraca

Doppelganger

To morderstwo wstrząsnęło społecznością Flint City. Jedenastoletni Frank Peterson stał się ofiarą brutalnego pedofila. Co gorsza, wszystko wskazuje, że mordercą jest znany i szanowany trener szkolnej drużyny baseballowej Terry Maitland. Mężczyzna całe życie spędził we Filnt City. Jest przykładnym mężem i kochającym ojcem dwóch dziewczynek. Jak to jest możliwe, że osoba tak lubiana i godna zaufania okazuje się drapieżnikiem?
Dla miejscowego detektywa Ralph Anderson ta sprawa ma bardzo osobisty wymiar – Terry trenował kiedyś jego syna. Dowody są jednoznaczne. Trenera widziało wielu świadków. Zachowywał się tego dnia dość nietypowo. Na miejscu zbrodni znaleziono odciski palców podejrzanego. Wkrótce okazuje się, że ślady DNA również potwierdzają jego winę. Dlatego Ralph decyduje się na aresztowanie trenera w czasie bardzo ważnego meczu, na oczach wszystkich mieszkańców miasta. Ku zaskoczeniu detektywa i prokuratora okazuje się, że Terry Maitland ma żelazne alibi. Potwierdzają je świadkowie i … odciski palców. Czy możliwe jest, żeby ktoś był w dwóch miejscach jednocześnie? /więcej/

Towarzyskie monologi

„Zuziu, ty musisz pisac” – powtarzał Zuzannie Łapickiej na okrągło Janusz Głowacki. I chór jej rodziny, przyjaciół, znajomych, dziennikarzy. Zuzia więc zaczęła. „Zabierałam się za pisanie parę razy, a potem je zarzucałam. W końcu uznałam, że powinnam. Nie ma co odkładać na później, bo może nie być później, jak mawiała Agnieszka Osiecka” – pisze w „Dodaj do znajomych” Zuzanna Łapicka, zabawnej, inteligentnej, lekkiej kronice towarzyskiej z wyższych sfer artystycznych Polski i świata.

„Dodaj do znajomych” jest jak musujący kieliszek dobrego szampana, gryzie delikatnie bąbelkami w podniebienie i wprawia w mile wyrafinowany nastrój. Żeby napisać taką książkę trzeba się jedynie dobrze urodzić. Po prostu. W PRL-u były to rodziny aktorskie,  same w sobie były biletem do lepszego świata. Zuzanna Łapicka, córka Andrzeja Łapickiego, żona Daniela Olbrychskiego, najbliższa przyjaciółka Magdy Umer i Krystyny Jandy. Kroczyła po czerwonych dywanach z Claudem Lelouchem pod rękę, Robertowi De Niro płakała w mankiet, gdy pokłóciła się z mężem, a z Krzysztofem Kieślowskim latami umawiała się na kawę z wuzetką w kawiarni Ambasador w Alejach Ujazdowskich. Gdy Łapicka spytała Kieślowskiego czy imię bohaterki „Podwójnego życia Weroniki” ma związek z jej dziesięcioletnią wówczas córką, Kieślowski nieco sucho powiedział: „Nie wiem, ale innej Weroniki nie znam”. Dobrze, że Zuzia posłuchała Głowackiego. Jej życie jest jak gotowy scenariusz serialowy. /więcej/

Zdrowotny balans

Osłabienie, apatia, permanentne zmęczenie, rozdrażnienie, wahania nastroju. Kłopoty z pamięcią i koncentracją, gonitwa myśli lub wrażenie pustki w głowie. Nerwowość, emocjonalne rozchwianie, narastający lęk, przygnębienie, stany depresyjne, bezsenność lub odwrotnie – nadmierna potrzeba snu. Obrzmienia, bóle stawów, problemy trawienne, zwolniony metabolizm, nadprogramowe kilogramy, obniżona odporność i podatność na choroby. Nadwrażliwość na zimno, obrzęk twarzy, podrażniona, przesuszona i zaczerwieniona skóra. Słabe, matowe, nadmiernie wypadające włosy oraz kruche i łamliwe paznokcie. Często tłumaczymy sobie podobne objawy zwykłym przemęczeniem, stresem, złą dietą. Chora tarczyca nie boli, najczęściej całymi latami pozostaje w ukryciu powodując coraz większe spustoszenie w organizmie. Powolutku, małymi kroczkami kradnie energię, dobry nastrój, urodę, zadowolenie z życia, osłabia serce. Pewnego ranka w lustrze, zamiast swojej widzisz obcą, opuchniętą twarz z ziemistą cerą. Z dnia na dzień gaśniesz, zamykasz w sobie, zwijasz w kłębek. Wszystko obojętnieje, tracisz ochotę na to, co do tej pory sprawiało radość i spełnienie. /więcej/

Niezwykła Ape Regina

O królowej Bonie napisano już tak dużo, że właściwie trudno jest spodziewać się, by ktoś mógł dodać coś wyjątkowego do wizerunku polskiej władczyni, jednej z najbogatszych kobiet w historii Polski, wokół której nagromadziło się wiele dobrych i złych opinii. Współcześni badacze i historycy od wielu już lat starają się obalić narosłą wokół Bony czarną legendę, według której była ona niemoralna, mściwa, zła i szpetna. Bona Maria Sforza w rzeczywistości była piękna i dumna. Była też potężna i silna niczym Ape Regina – Królowa Pszczół, jak określiła ją w swojej najnowszej powieści „Ja, Bona” Janina Lesiak – autorka literackich portretów polskich królowych. Tym razem postanowiła zmierzyć się z niezwykłą osobowością pięknej Włoszki, żony Zygmunta I Starego, i matki Zygmunta Augusta – ostatniego władcy z dynastii Jagiellonów. Powstała więc opowieść o kobiecie nieujarzmionej, zdecydowanej, inteligentnej i odważnej, ale również niezrozumianej i niepotrafiącej kochać prawdziwie. Być może chciała być inną, lecz stała się taką jaką być musiała. /więcej/

Wygraj „Internat” Izabeli Degórskiej – konkurs zakończony

W dzisiejszym konkursie do wygrania dwa egzemplarze najnowszej książki Izabeli Degórskiej „Internat”.  „Wiktoria, studentka socjologii, ze zdziwieniem obserwuje fascynację młodych dziewcząt starą powieścią „Internat”, której czytelniczki tworzą subkulturę – przebierają się za bohaterki, spotykają na zlotach, są aktywne w mediach społecznościowych. Wiktoria postanawia napisać na ten temat pracę magisterską, a jako rzetelna studentka chce zacząć od poznania treści „Internatu”. Niestety, odkąd wzięła do rąk egzemplarz książki, jest uwięziona w powieściowym świecie, w ciele powszechnie nielubianej szesnastoletniej Anny Wolf…”
Aby wziąć udział w zabawie należy napisać w jakiej powieści chętnie zostalibyście uwięzieni? Dlaczego? Spośród nadesłanych odpowiedzi, nagrodzimy dwie wybrane. Na odpowiedzi czekamy do soboty, 14 lipca, do godz. 19.00 Poniżej szczegóły: /więcej/

Zasilmy internat

Nie wiem, czego się spodziewałam po tej powieści, ale „Internat” mnie nie pożarł. Dla niewtajemniczonych – tak reklamuje się tę pozycję: „Pożerasz książki? Uważaj! Ta książka może pożreć ciebie!” Otóż, nie, nie pożarła ani nawet nie pochłonęła. Za to pozostawiła bardzo mieszane uczucia, od rozczarowania po… fascynację.

Jak bardzo może zafascynować powieść? Wiktoria, studentka socjologii, postanawia zbadać ten mechanizm, pisząc pracę magisterską na temat „Internatu” Kasandry Vitay. Nieoczekiwanie przenosi się w świat pensji dla dziewcząt i staje się jedną z bohaterek – Anną Wolf. Fikcja autorki staje się dla niej realnością, każde wydarzenie z akcji okazuje się namacalną prawdą, a na życie Anny (czyt. Wiktorii) czyha wiele niebezpieczeństw. Czy uda jej się wydostać z ograniczonego barierą nicości internatu? Wrócić do życia u boku Adama? A może na zawsze pozostanie uwięziona w chudym i piegowatym ciele, zapętlona od września do września roku szkolnego, podobnie jak Sandra, Katia czy Mici? I jak się dobrze spodziewa czytelnik – oczywiście, że da radę. /więcej/

Jak przetrwać dojrzewanie

Powieść Lize Spit zaskakuje. I nie tylko w warstwie narracyjnej, ale przede wszystkim – estetycznej. Młoda flamandzka autorka rozprawia się bez pardonu z mitami dzieciństwa, które w jej wydaniu przestaje być sielskie i anielskie, a staje się traumatyczne na tyle, by odcisnąć piętno na całym życiu głównej bohaterki, Evy. I nie mogę zdradzić jakie, gdyż czekałam na to całe 393 strony…

Powieść Lize Spit niepokoi. I to bardzo. Tyle się ostatnio mówi o nadopiekuńczości rodziców, a w „Szpadlu” jest dokładnie odwrotnie – młodzież pozbawiona nadzoru pokazuje się z jak najgorszej strony. Powiedzenie, że dzieci są okrutne, nabiera bardzo realnego, wręcz naturalistycznego wymiaru. Zabawa, przypominająca zagadki z „czarnych historii”, wymyka się spod kontroli kalecząc, dosłownie i w przenośni.

Powieść Lize Spit boli. Bólem samotności, bólem odrzucenia, bólem… fizycznym. I ta fizyczność wysuwa się na pierwszy plan. Chyba nigdy w życiu nie przeczytałam tak dramatycznego opisu „zabawy” – gry, która przeradza się w bolesne doświadczanie dojrzewania. Estetyka, wybrana przez autorkę, zdaje się być najodpowiedniejsza dla przekazywanych treści. Pozbawiona emocji, skupiona na opisie narracja hiperbolizuje wydarzenia fabularne. A stąd już niedaleko do groteski i, obawiam się, miejscami ta powieść właśnie taka się staje. Groteskowa do bólu. /więcej/

Krótka historia sztuki

„Krótka historia sztuki” to nowe, całkowicie innowacyjne wprowadzenie do tematu sztuk pięknych. Skonstruowana w prosty sposób książka omawia ponad 100 najważniejszych dzieł sztuki od rysunków naskalnych w Lascaux po współczesne instalacje i łączy je z najważniejszymi kierunkami, tematami i technikami w malarstwie i rzeźbie.

Krótka historia sztuki
Kieszonkowy przewodnik po kierunkach, dziełach, tematach i technikach
Susie Hodge
Przekład: Jerzy Jarosław Malinowski
Oficyna Wydawnicza „Alma-Press”, 2018

Zwarta w treści i bogato ilustrowana, książka wyjaśnia jak, dlaczego i kiedy następowały zmiany w sztuce, kto te zmiany wprowadzał, na czym polegały, gdzie wszystko to się działo i jakie niosło konsekwencje. Autorka, unikając artystycznego żargonu, w sposób przystępny i zrozumiały opisuje dzieje sztuk plastycznych na przestrzeni wieków. /więcej/

Strona 2 z 37512345...102030...Ostatnia »