16 marca 2019 r.

16 marca 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Bystrzak

Pełna humoru powieść dla młodzieży o chłopakach, dziewczynach i pewnym niezwykłym starszym bracie.

Bystrzak
tekst: Marie-Aude Murail
tłumaczenie: Bożena Sęk
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2018
wiek: 15+

Kleber ma 17 lat i właśnie przeniósł się do Paryża. Nie może się doczekać, aż znajdzie mieszkanie, pójdzie do nowej szkoły i zacznie umawiać się z dziewczynami. Jest tylko jeden kłopot. Kłopot, który nie rozstaje się z pluszowym królikiem, lubi szukać dzidzików ukrytych w tefelonie i umie bardzo szybko liczyć („jeden, dwa, trzy, cztery, be, dwanaście”). Ma ksywę Bystrzak, 22 lata i umysł trzyletniego dziecka. To starszy brat Klebera, którym ten obiecał się opiekować, by wyciągnąć go z zamkniętego zakładu dla upośledzonych umysłowo… /więcej/

Bezimienne najemniczki wychodzą z cienia

Wielką pracę wykonała Autorka, by udokumentować byt polskich służących do wszystkiego. Bo jak wyciągnąć z otchłani niebytu rzesze Maryś, Kaś, Wikt, Kazimier, Mariann i innych dziewczyn, które uciekając przed biedą w swoim rodzinnym domu,  nie pozostawiły po sobie nawet nazwiska? Owych bezimiennych najemniczek, które za wikt, opierunek i niewielkie wynagrodzenie (albo nawet i nie) oddawały J.W. Państwu wszystko co miały– młodość, zdrowie, przywiązanie?  Całym latami służyły wiernie swoim chlebodawcom nie bacząc na swoje potrzeby i samotną starość. Niewykształcone analfabetki,  których los przypieczętowany został już w momencie urodzenia – z roli popychadeł wiecznie niezadowolonych Pań i Panów – nie wychodziły do śmierci. Choć zdarzały się też przypadki, że mądre, pracowite i z wyobraźnią niewiasty potrafiły zadbać o siebie, a to za sprawą głównie szczęśliwego ożenku lub szczęśliwego spożytkowania latami ciułanych niewielkich pensji. /więcej/

Prawie jak gwałt

„Pomyślałam, że przecież mężczyzna nie wejdzie do damskiej toalety. Myliłam się. Nie zdążyłam zamknąć drzwi do kabiny, a on już był w środku i przyciskał mnie całym ciężarem ciała do ścianki działowej. Potem…”
Zabrzmiało jak początek opisu gwałtu? Owszem. I to ze mną w roli ofiary. Tyle, że miałam więcej szczęścia niż autor „Zgwałconego”. Udało mi się. Przypadek zadecydował o tym, że nie zostałam zgwałcona, a właściwie to część mojej garderoby. O tym za chwilę.

Zadziwiające, jak mało jest synonimów słowa „gwałt” w języku polskim w kontekście zmuszenia do kontaktu seksualnego. Ani „molestowanie”, ani „wymolestowanie” czy „pohańbienie” lub „zniewolenie” nie oddają okrucieństwa i ohydy tego aktu, więc z góry przepraszam za powtarzanie się. Zadziwiające jest też, jak wiele warunków musi być spełnionych w świetle prawa, o których pisze Douglas, żeby taki czyn został zakwalifikowany jako gwałt. A przecież przemoc, w jakiejkolwiek postaci, jest niewyobrażalnym złem. Autor dedykując swoje wyznanie – wszystkim pozostałym, podkreśla, iż nie ma znaczenia, kto jest ofiarą – mężczyzna czy kobieta. /więcej/

Zemsta łagodzi ból?

Jak to jest, że tyle się na coś czeka, a kiedy już przyjdzie ten moment, „to” staje się tylko chwilą? Chciałoby się rzec (za Goethem), żeby trwało wiecznie, bo jest piękne, to jednak czas nieubłaganie zrobi swoje. Minie i tyle. I choć naprawdę chciałam czytać wolniej, to nie mogłam. Przegrałam walkę z „Wiatrakami”. 468 stron w mgnieniu oka. I tylko żal, że już koniec, że na kolejną część trylogii przyjdzie mi znowu czekać…

W Słupsku byłam przejazdem w te wakacje. Na chwilę, dosłownie. Nie zachwyciłam się, a po lekturze powieści, chyba bałabym się wysiąść jeszcze raz z pociągu. Oj, wiem, przesadzam odrobinę, ale klimat wiatracznych i policyjnych porachunków może przyprawić o zawrót… serca? Które jest jak muzyk (czyt. komisarz na tropie) i nie będzie improwizować, a skupi się na vendetcie. Oj, tak. /więcej/

Spotkanie z Mariuszem Czubajem (Miganie Kultury)

5 listopada 2018 (poniedziałek), o godz. 18.00, odbędzie się spotkanie z Mariuszem Czubajem, znanym autorem powieści kryminalnych. Spotkanie poprowadzi Małgorzata Stadnik.

Mariusz Czubaj (antropolog kultury, literaturoznawca, w swoich książkach łączy teorię z praktyką). Autor m.in. książek: „21:37” (2008), pierwsza z cyklu z profilerem Rudolfem Heinzem; „Róże cmentarne” (2009), „Aleja samobójców” (2008), napisana wspólnie z Markiem Krajewskim; „Martwe popołudnie” (2014), rozpoczynająca cykl powieściowy z ekspertem do spraw bezpieczeństwa i specjalistą od poszukiwań zaginionych, Marcinem Hłaską. Ponadto napisał: „Biodra Elvisa Presleya. Od paleoherosów do neofanów” (2006) i (razem z Wojciechem J. Bursztą) „Krwawa setka. 100 najważniejszych powieści kryminalnych” (2007). Autor był już gościem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Szczecinie, w 2010 roku, podczas Herbatki z Wydawnictwem W.A.B. /więcej/

„Każdy gotuje inaczej”, czyli spotkanie z Zofią Stanecką

O tym, że KSIĄŻKA to taka rzecz, która mieści mnóstwo opowieści, opowiadała Zofia Stanecka, popularna autorka książek dla dzieci, na spotkaniu, które odbyło się 30 października w ProMediach.
„Za okładką, jak za drzwiami mieści się cały świat, a pisarz odpowiedzialny jest za to by w książce pojawiły się słowa” – mówiła opowiadając na czym polega jej praca. Dzieci wspólnie z autorką zastanawiały się skąd pisarz bierze pomysły i gdzie pracuje? W samolocie? W wannie? Dlaczego by nie? Tak, tak. Pisarz to WOLNY ZAWÓD i może pracować gdzie chce! Zofia Stanecka rysując na planszach, weszła w dialog z dziećmi, które aktywnie  uczestniczyły w spotkaniu. Okazało się, że pisarz jest jak kucharz!  Potrzebuje wielu składników by jego „potrawa” się udała. „Każdy gotuje inaczej, dlatego nie ma dwóch takich samych pisarzy i książek” – tłumaczyła Zofia Stanecka. Gdy już zdradziła tajemne składniki potrzebne do ugotowania zupy/książki, zachęciła małych czytelników do stworzenia krótkiej historii na podstawie narysowanych obrazków. Był do tego potrzebny jeden ważny składnik – WYOBRAŹNIA. Na szczęście nie zabrakło go na sali! /więcej/

Wystawa IBBY w ProMediach

W listopadzie 2018, w sali wystawowej ProMediów (al. Wojska Polskiego 2) będzie można obejrzeć wystawę „Konkurs i nagrody w konkursie Książka roku 2017 Polskiej Sekcji IBBY”.
Konkurs realizowany jest co roku. Jego celem, zgodnie ze statutem międzynarodowego stowarzyszenia IBBY, jest promocja wartościowej literacko i artystycznie książki dla dzieci. Nagradzani są współcześnie żyjący rodzimi twórcy. Polska edycja konkursu to odpowiednik podobnych, realizowanych przez narodowe sekcje IBBY. Konkurs nie dotyczy podręczników oraz literatury popularno-naukowej. Odnosi się wyłącznie do książek opublikowanych w Polsce. /więcej/

Reżyser przypadku

Genewa, 1993 rok, pierwszy dzień zdjęć „Czerwonego” Krzysztofa Kieślowskiego z udziałem Jeana-Louisa Trintignanta, legendarnego aktora Vadima, Godarda, Leloucha, Bertolucciego. „Stop” – Kieślowski stanowczo przerywa legendzie w pół filmowego zdania. Szepcze coś tłumaczowi, ten z niewyraźną miną przekazuje legendzie wskazówki. Ekipa filmowa nie oddycha z wrażenia. Legenda nieco zesztywniała, ale wreszcie mówi: „On ma rację”. Później, gdy „Czerwony”, trzeci film z tryptyku po „Niebieskim” i „Białym”, o centymetr przegrał Oskara, Trintignant powiedział: „Poznałem pewnie z setkę reżyserów, łącznie z tymi największymi, Kieślowski to z pewnością najlepszy z nich. To człowiek o oszałamiającej wrażliwości, inteligencji i samodyscyplinie. To człowiek, który wymusza respekt”. /więcej/

Strona 20 z 403« Pierwsza...10...1819202122...304050...Ostatnia »