11/03/2017 r.

11/03/2017 r.

Pod naszym patronatem m.in.

Pod naszym patronatem m.in.
III Szczecinńskie Spotkania z książką dla dzieci i młodzieży

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Wygraj „Wszystkie moje zmartywchwstania” – konkurs zakończony

wszystkie mojeW dzisiejszym konkursie do wygrania dwa egzemplarze najnowszej książki Iwony Żytkowiak. Aby wziąć udział w zabawie, należy przeczytać fragment powieści na stronie Wydawnictwa REPLIKA /klik/ i uzupełnić poniższe zdania. Wygrywają dwie osoby, które jako pierwsze prześlą prawidłowe odpowiedzi na adres: konkurs@szczecinczyta.pl

1 .Patrzę na ciebie, ………………, wyrwana z innego świata.
2. Stoimy więc nadal …………… w korytarzu.
3. Plecak z………………… z twojego ramienia, metalowa sprzączka uderza o ramę lustra.
Przypominamy, że spotkanie z Autorką, odbędzie się 11 maja, o godz. 18.00 w Księgarni Sedina.

Poniżej szczegóły konkursu: /więcej/

Jesteśmy Jahusami

Podroże-GuliweraSięgając po „Podróże Guliwera” J. Swifta, nie spodziewałam się niczego specjalnego. Powieść, jak to powieść – podróżnicza, satyryczna, fantastyczna – uznana za klasykę literatury angielskiej, kojarzyła mi się najbardziej z ostatnią, dość swobodną wersją kinową (2010) i Jackiem Blackiem, wypluwającym z siebie kule armatnie. Rodzinne kino lub powieść, skierowana do najmłodszych adresatów? Bynajmniej. Nie miałam pojęcia, jak daleko sięga wyobraźnia Swifta i jak wiele nie wiedziałam o naturze ludzkiej…
W państwie Liliputu, „oszustwo mają za najobrzydliwszą zbrodnię”, większą od kradzieży i karzą tego, co się go dopuścił, śmiercią. Fałszywego oskarżyciela także. Za to nagradzają tych, którzy zachowują się zgodnie z ustawami – tytułem „prawomyślnego”. Jakby to było, gdyby zamiast mandatu za brak wykupionego biletu w strefie płatnego parkowania dostawać np. miesięczny abonament za uczciwe płacenie? A w szkolnictwie rozbudować system nagród, a nie kar… W tej części powieści Swift zachwycił mnie swoją matematyczną dokładnością, a zwłaszcza proporcjami, które pozwalały lilipuckim krawcom szyć mu ubrania. Nie wiedziałam, że wystarczy podwoić długość środkowego palca dłoni, by otrzymać… obwód nadgarstka! /więcej/

Smak Porto….

portugalka_frontMówi się, że wino ma bukiet. A jakie smaki składają się na bukiet port wine? Tego właśnie dowiemy się z tej książki.
Wszystkiemu winien jest tajemniczy P. To za jego przyczyną młoda kobieta zapragnie uzyskać środki na stworzenie jemu i sobie domu. Właśnie otrzymała od ojca część winnicy, którą postanawia sprzedać, aby kupić mieszkanie. W tym celu wyrusza w podróż do Portugalii, do miejsca, w którym od wieków jej rodzina produkuje wino porto.
Dolina rzeki Douro, wzgórza pokryte winnicami, stary dom rodzinny. Tu przeszłość skrywa tajemnice. Tu rodzi się wino porto. Tworzą je ludzie swoją pracą i opieką. Pielęgnują swoje plantacje i są dumni z przynależności do wybranej elity producentów wyjątkowego wina. Ludzie to żywe emocje, to miłość i nienawiść. To cierpienie i radość. Zapamiętanie i zapomnienie. W doskonałym winie w jego bukiecie jest to wszystko. Wszystkie smaki życia. One dają mu moc. /więcej/

Najważniejsza książka Iwony Żytkowiak

Iwona ŻytkowiakJaka książka jest dla mnie najważniejsza? To pytanie, które nie ma szans, by zyskać odpowiedź jednoznaczną. Nie potrafię na nie odpowiedzieć. Z pewnością potrafię wskazać pisarzy, poetów, ale spośród ogromu książek, które przeczytałam wskazać tę najważniejszą – nie da się. Myślę sobie, że mogłabym wskazać te, które w jakiś sposób mną szarpnęły. Z wielu przyczyn. Fabuły, sposoby prowadzenia narracji, z powodu wywołanych emocji. Pamiętam jedną z takich książek była powieść „Malowany ptak” Kosińskiego. Czytałam jako powieść stricte autobiograficzną (bo tak mi została podana ). Ów autentyczny pierwiastek, a potem moje próby jego wyobrażenia, momenty identyfikowania się z bohaterem, uprawdopodobnienie się we mnie zdarzeń wyjętych z historii życia Kosińskiego – wstrząsnęły mną do głębi. A potem przeczytałam o próbach konfabulacji, o fikcyjności i poczułam się trochę oszukana. Bo rozedrgano moje struny, bo wyryto żłobienia w moim umyśle, bo wywołano we mnie owo uczucie empatii, syntonii do owego cygańskiego chłopca. /więcej/

Wygraj „Gryfy w Szczecinie” – konkurs

Gryfy-w-Szczecinie__frontDziś do wygrania dwie książki, dzięki którym spacer po Szczecinie może przerodzić się w ciekawe poszukiwania. Aby wziąć udział w konkursie, należy odpowiedzieć na trzy pytania. Odpowiedzi znajdziecie na profilu facebook Gryfy w Szczecinie.
Nagrody wygrywają dwie pierwsze osoby, które udzielą prawidłowych odpowiedzi i prześlą je na nasz adres.

1. W kluczu do bram miasta,  przechowywanym w gabinecie Prezydenta Szczecina, głowa gryfa jest umieszczona ……
2. Jaki gryf znajduje się nad drzwiami do Restauracja Szczecin, która mieści się obok Urzędu Miasta?
3. Czy pod figurą św. Ottona na Zamku znajduje się gryf?
Poniżej szczegóły: /więcej/

Na tropie Gryfa – rozmowa z Szymonem Jeżem

Gryfy_autorW kwietniu tego roku ukazała się książka, która może być inspiracją do ciekawych spacerów po naszym mieście. Z jej autorem, Szymonem Jeżem rozmawiamy m.in. o tym, dlaczego i kiedy zaczął tropić gryfy w Szczecinie.

Książka „Gryfy w Szczecinie” to zaproszenie mieszkańców do spaceru po naszym mieście. Jak długo Autor spacerował w poszukiwaniu gryfów?
Pomysł na książkę miałem już 7-8 lat temu, ale wtedy szukałem kogoś innego, kto podjąłby się takiego opracowania. Nie znalazłem, więc ostatecznie sam postanowiłem napisać, zgodnie z tą wizją, którą miałem: skatalogowania wszystkich miejsc z gryfami. Nad książką pracowałem od dawna, ale tak bardziej intensywnie ok. 2 lat. Na początku robiłem zdjęcia gryfom przy każdej przypadkowej okazji, podczas spacerów z rodziną czy w innych sytuacjach – zbierałem powoli materiały, zapamiętywałem miejsca. Z czasem spacery przerodziły się w wycieczki skupione na poszukiwaniu gryfów. Do dzisiaj gdy przemieszczam się po mieście to przyglądam się dekoracjom elewacji kamienic i wszystkim miejscom, w których spodziewam się znaleźć nowe wizerunki gryfa, gdzie ewentualnie mogą być :-) /więcej/

O grzybach, rybach, kobietach i sensie życia – czyli rozmówki z Alusiem Curunią

O-grzybach-rybach-kobietachJanina Lesiak przyzwyczaiła swoich czytelników, że opisuje dla nich historie polskich królowych. We „Wspomnieniu o Cecylii, smutnej królowej” opisała Cecylię Renatę, żonę Władysława IV, w „Miłosnej karecie Anny J.” Annę Jagiellonkę, a w „Dobrawa pisze CV” naszą pierwszą królową. Tym razem jednak Janina Lesiak proponuje nam spotkanie całkiem współczesne. W książce „O grzybach, rybach, kobietach i sensie życia – czyli rozmówki z Alusiem Curunią” możemy przejrzeć się jak w zwierciadle.

O grzybach, rybach, kobietach i sensie życia – czyli rozmówki z Alusiem Curunią
Janina Lesiak
Wydawnictwo Mg, 2017

Aluś Curunia to mężczyzna na „nie”: niebogaty, niekształcony, niepracujący na stałe, niestroniący od piwka i nieradzący sobie z tytoniowym nałogiem. Mówi o sprawach prostych, o zdarzeniach zwyczajnych i typowych, takich na co dzień. W jego opowieściach są ryby, grzyby, zimne nóżki i coś na apetyt… /więcej/

Kapitan Czart, przygody Cyrana de Bergerac

Kapitan-Czart-przygody-Cyrana-de-BergeracGenialna powieść z gatunku płaszcza i szpady!

Kapitan Czart, przygody Cyrana de Bergerac
Louis Gallet
przekład: Wiktor Gomulicki
Wydawnictwo Mg, 2017

Wspaniała wartka akacja, wciągająca fabuła, miłość i śmierć, intrygi i porwania, więzienia i ucieczki, Cyganie i szlachta, stary Paryż i dawna Francja, tajemnicze zaułki, skomplikowane intrygi, wszystko to sprawia, że od powieści po prostu trudno się oderwać. No i oczywiście tytułowa, nieomal mityczna, a jednak autentyczna postać znakomitego francuskiego filozofa, pisarza, ale też awanturnika i szermierza Cyrana de Bergerac, żyjącego w latach 1619-1655. /więcej/

Strona 3 z 32312345...102030...Ostatnia »