Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Wygraj „Mamoon”! – konkurs

Pierwsza okazja w tym roku, by zdobyć ciekawą książkę, którą można czytać całą rodziną, już od 8 roku życia! Do wygrania najnowsza powieść Moniki Marin. „Mamoon” to fantastyka, przyprawiona dużą dawką przygody oraz szczyptą filozofii, baśni i science fiction.
Aby wziąć udział w zabawie, należy wejść na stronę mamoon.pl, przeczytać fragment książki, potem odpowiedzieć na pytania, a odpowiedzi przesłać na adres podany w regulaminie. Książki otrzymają dwie pierwsze osoby, które prześlą prawidłowe odpowiedzi. Szczegóły w regulaminie.

1. Pan Mo podał Ozmo urządzenie. Co to było?
2. Jak działało to urządzenie?
3.  Jaki dar posiadają Członkowie Rady Starszych?
/więcej/

Mamoon

Czy ciekawość to Twoje drugie imię? Nie boisz się wyzwań? Lubisz zadawać pytania, odkrywać to, co nieznane i tajemnicze, a Twoje myśli szybują o wiele dalej niż ptaki?
Poznaj Ozmo, chłopca z innej planety (a nawet z innej galaktyki), który posiadł moc kontaktowania się z niektórymi Ziemianami. Zaraz, zaraz… Czy przypadkiem nie z Tobą? Bo jeśli tak, to nikomu o tym nie mów!
To musi być pilnie strzeżona tajemnica!

Mamoon
Monika Marin
Wydawnictwo Pinus Media, 2022

Za kilka jednostek czasu Mamoon będzie najbliżej Ziemi i wtedy kontakt z Ziemianami będzie możliwy nie tylko poprzez sny, ale również realnie. Ozmo czeka na moment, aby przenieść się na Ziemię. Czy mu się to uda? Czy będzie miał możliwość spotkać ziemskiego przyjaciela? A jeśli tak, to kto nim zostanie? /więcej/

Walka rozumu i serca 

Pierwszą sprawą, jaka wprawiła mnie w zadziwienie zaraz po przeczytaniu książki, jest fakt, że tytułowa „rozważna i romantyczna” była nie jedną osobą, jak myślałam na początku, przyzwyczajona do posiadających obie te cechy bohaterek Jane Austen, a dwiema siostrami. Zgodnie z zapowiedzią, starsza z nich, Eleonora preferowała logiczne i poważne podejście do problemów życia codziennego, a druga, Marianna, była całkowitą zwolenniczką uczuć i swego serca. W tej powieści pełnej dramatycznych zwrotów akcji autorka przedstawia czytelnikowi wyjątkową moc siostrzanej miłości, która wydaje się być tylko spotęgowana różnicą charakterów.

Młode panny Dashwood pochodziły z rodziny, która przez śmierć ojca znalazła się w trudnej sytuacji finansowej i zmuszona została do wyprowadzki na wieś, podczas gdy dwór w spadku przejął ich przyrodni brat wraz z samolubną żoną. W cichym domku w Barton, Eleonora i Marianna zostają wciągnięte w wir wiecznych spotkań z ludźmi, którzy niekoniecznie pasują do ich gustów. /więcej/

Śmierć to za mało

O zemście w różnych odsłonach pisałam już niejednokrotnie, ale akurat w tej powieści zasługuje na szczególną uwagę. Jak i cały utwór Aleksandra Dumasa, który ugruntował jego sławę i przyniósł mu bogactwo tak wielkie, że wybudował zamek Monte Christo na wzór stworzonego przez siebie na kartach książki. Brzmi jak bajka? O nie, fabuła utworu niewiele ma wspólnego z baśnią. Chociaż… skoro nawet powstało anime bazujące na motywach „Hrabiego Monte Christo”, to coś fantastycznego w tym tekście mimo wszystko jest. Mnie jednak zafascynowała postać nietuzinkowego bohatera – Edmunda Dantèsa oraz misternie uknuta vendetta, o jaką trudno w prawdziwym życiu z całkiem prozaicznego powodu – do tak koronkowej i kosztownej intrygi trzeba niestety być krezusem! /więcej/

Nie żyje Kasia Huzar-Czub

W poniedziałek, 19 grudnia Literacki Szczecin stracił wspaniałą Autorkę… Nie żyje Kasia Huzar-Czub. Autorka wielu wspaniałych książek dla dzieci i przekładów z języka angielskiego.

W serii książek o znanych kompozytorach (Polskie Wydawnictwo Muzyczne) przedstawiała najmłodszym dzieciństwo Frycka, Ignacego, Stasia i Henia. Jej rymowane historie o Chopinie, Moniuszce, Wieniawskim i Paderewskim wprowadzały dzieci w świat muzyki i ludzi, którzy ją tworzyli.

Współpracowała z wieloma wydawnictwami jako tłumaczka (m.in. Wydawnictwo Dwukropek, Trefl Books i Babaryba) i redaktorka serii książek Roalda Dahla. Wspólnie z Michałem Rusinkiem wydała ostatnio tomik wierszy „Rodzinne rymowanki”, czyli  „rymowaną kronikę przypadków pewnej wyjątkowej rodzinki”.
W Wydawnictwie Natuli ukazało się pięć tomów jej rymowanych wierszyków dla najmłodszych. Ostatni z okazji świąt ‚Wierszyki świąteczne”.Jej rozsmakowanie w słowach, poczucie rytmu i wrażliwość na muzykę sprawiło, że chętnie uczestniczyła w różnych przedsięwzięciach muzycznych. W szczecińskiej Filharmonii prowadziła warsztaty dla młodszych dzieci (Raniutto), a w pracowni Akukulele wraz z Bartkiem Orłowskim, nauczycielem gry na ukulele, spotkania bliskościowe dla kilkumiesięcznych dzieci z rodzicami (Tuli-Ranki).
/więcej/

Dopij kawę zanim wystygnie

Dlaczego akurat te filmy? Te o supermenach, człowieku pająku, galaktycznych herosach z młotami i fosforyzującymi dzidami, nadkobietach w zbrojach z wyciętym dekoltem? Dlaczego komiksy o nich schodzą jak gorące wypieki? Dlaczego wieczorem miliony odpalają platformy filmowe i jak telewizyjne zombi hipnotyzują się przed snem wyczynami superherosów? Dlatego że kochają bajki? Dlatego że marzą o fruwaniu wśród gwiazd? Chyba jednak nie. Jak np. Elvis Presley też lubią się przenosić w te wykreowane popkulturą galaktyczne rejony, bo czują wtedy moc. Do dokonywania nadprzyrodzonych czynów, latania w pelerynie, a zwłaszcza przenoszenia się w czasie. Majstrują wtedy w przeszłości, by przyszłość była idealna. Coś jednak nie wychodzi, bo wojna między Dobrem a Złem wciąż trwa. I znów trzeba wdziać zbroję, i wziąć dzidę z kąta, i frunąc w przeszłość. Gdzie jest więc błąd? To proste. Zbyt wygórowane oczekiwania. /więcej/

Tysiące książek dla małych pacjentów

Efekt zbiórki książek dla małych pacjentów oddziału dziecięcego Szpitala Wojewódzkiego przy ul. Arkońskiej w Szczecinie przeszedł najśmielsze oczekiwania – podopiecznych, personelu i organizatorów. W poniedziałek, 19 grudnia, przedstawiciele Pałacu Młodzieży przywieźli do szpitala torby i kartony po brzegi wypełnione książkami, kolorowankami, komiksami. Teraz trafią one do pacjentów.

Zaczęło się od wystawy… Przedstawicielki Pałacu Młodzieży wpadły na pomysł, by we wnętrzach oddziału dziecięcego powiesić prace swoich podopiecznych. Wraz z personelem omówiły możliwości, przyjechały, wymierzyły korytarz i zabrały się do pracy. /więcej/

Hanna Lachert, jej meble są dziś ikonami designu

Dopóki nie przeczytałam książki „Hanna Lachert. Wygoda ważniejsza niż piękno” Katarzyny Jasiołek, nie miałam pojęcia, że krzesła, które stały u mojej babci, były zaprojektowane właśnie przez Hannę Lachert i że nosiły nazwę Muszla. Bardzo żałuję, że wylądowały najpierw w piwnicy, a potem pewnie na śmietniku, kiedy babcia wymieniała wystrój mieszkania. Po lekturze książki nie mogę sobie darować, iż nie przyszło mi wtedy do głowy, by uratować krzesła przed wyrzuceniem. Przecież to były jedne z bardziej poszukiwanych mebli na polskim rynku! Teraz to już wiem…

Biografia Hanny Lachert to opowieść o nietuzinkowej postaci, jednej z najwybitniejszych polskich projektantek sztuki użytkowej. Jej meble są dziś ikonami designu, poszukuje się ich na aukcjach internetowych i w komisach. W książce jest nie tylko historia jej kariery, ale też świetna opowieść z życia prywatnego oraz – ta część jest jedną z moich ulubionych- dotycząca tego, jak panience z tzw. dobrego domu żyło się w przedwojennej Warszawie. /więcej/