10 marca 2018 r.

10 marca 2018 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Bogaty zbiór e-książek

Bogaty zbiór e-książek

Książka w prezencie

Książka w prezencie

Współpraca

Współpraca

Dallas’63

W każdym zwykłym człowieku jest potrzeba bycia wielkim. Może czasem nieuświadomiona, ale w odpowiednich warunkach uśmiecha się do nas kusząco. Potrzeba ta odezwała się skromnym nauczycielu z Maine – Jake’u Eppingu. Według swojej byłej żony Jake nie ma uczuć, ale to nie jest prawda. Jake  bardzo wzruszył się czytając wypracowanie jednego ze swoich uczniów z kursów przygotowujących do matury.  Wzruszył się tak bardzo, że kiedy dziwnym zrządzeniem losu dostał od Wszechświata możliwość zmiany życia swego ucznia szybko z tej możliwości skorzystał. Za pierwszym krokiem nadchodzi krok drugi i tak Jake z bohatera ratującego małego chłopca i jego rodzinę pragnie stać się bohaterem ratującym cały świat. Chce uratować prezydenta Kennedy’ego, zmienić historię i tym samym zapewnić nam wszystkim szczęśliwą przyszłość. Nie wie jednak, że przeszłość świetnie umie się bronić. /więcej/

Dziennik Anne Frank

Cóż ciekawego może być w dzienniku 14-latki? Z własnego doświadczenia wiem, że niewiele. Tak też jest z dziennikiem Anny Frank. Każdy, kto zabiera się za tę lekturę spodziewa się wiekopomnego dzieła, traktującego o Holocauście i II wojnie światowej. Przyznaję, popełniłam ten błąd. Kiedy zaczęłam czytać, poczułam się bardzo rozczarowana. Gdzie tu monumentalność, w tym wyliczaniu kolegów z klasy, czy skarżeniu się na rodziców. Potem przypomniałam sobie, jakie to wielkie dramaty ja opisywałam w swoim pamiętniku. I tu przyszedł wstyd, bo ja, w przeciwieństwie do Anny, nie musiałam przeżyć swojego okresu dojrzewania w ukryciu.Ta mała dziewczynka pisała o tym co przeżywała w swojej malutkiej społeczności, a jedyne co jej pozostało, to oddawanie się marzeniom i wspomnieniom. /więcej/

Książka ma głos…

to nowy cykl spotkań w Książnicy Pomorskiej, którego celem jest wspólna nauka głośnego czytania, jako umiejętności popadającej w zapomnienie. Tymczasem umiejętne, z wykorzystaniem stosownej wiedzy i narzędzi czytanie, może nieść ze sobą  pożytki, których istnienia nawet się nie domyślamy. Wtajemniczeni wiedzą…
W każdy pierwszy czwartek (godzina 11.00) i ostatni czwartek (17.00)  miesiąca w Sali Stefana Flukowskiego Książnicy Pomorskiej będzie można, nie bez sporej uciechy, zaprzęgać słowo napisane do prac, które wesprą nas w wielu sytuacjach życiowych.  /więcej/

ZIMA do wygrania!- rozwiązanie konkursu

W Szczecinie zimy ani śladu… Pozostaje nam tylko o niej poczytać.
Dla osoby, która prześle na nasz adres najwięcej przysłów o zimie, mamy książkę Adama Wajraka „Przewodnik prawdziwych tropicieli- ZIMA”. Na odpowiedzi czekaliśmy do 29 stycznia.

Najwięcej przysłów o ZIMIE , bo aż 115, przesłała na nasz adres Pani Barbara Jasińska. Oto niektóre z nich:

  1. Pierwszego grudnia,gdy pogoda służy,to wczesną i pogodną wiosnę wróży.
  2. Grudzień jak łagodny wszędzie, cała zima dzieckiem będzie.
  3. Pierwszy śnieżek w błoto pada, słabą zimę zapowiada.
  4. Święty Ambroży zimy przysporzy.
  5. Grudzień to miesiąc zawiły, czasem srogi,czasem miły.
  6. Święta Łucja głosi, jaką pogodę styczeń przynosi.
  7. Jak w Wigilię z dachu ciecze, to się zima długo wlecze itd. aż do 115!

Pani Barbarze gratulujemy i życzymy przyjemnej lektury o ZIMIE  w ciepłym domu, przy gorącej kawie! :-)

/więcej/

Koniec gry – NOWOŚĆ

Koniec gry
Anna Onichimowska
Wydawnictwo ZNAK, 2012

W swojej najnowszej powieści dla nastolatków Anna Onichimowska dotyka niezwykle trudnego problemu dotyczącego coming outu młodego chłopaka. W mądry, wyważony sposób pokazuje dramat Alka, który jest gejem, subtelnie kreśli jego powikłaną drogę prowadzącą do ujawnienia seksualnej orientacji. Niezwykłym atutem książki jest osadzenie jej tu i teraz, w przeciętnej, tradycyjnej, polskiej rodzinie oraz świetna, oszczędna forma literacka.

źródło: Wydawnictwo ZNAK

Tajny dziennik – NOWOŚĆ

Najważniejsze wydarzenie literackie 2012 roku!

Tajny dziennik
Miron Białoszewski
Wydawnictwo ZNAK, 2012

Nikt nie mógł przeczytać Tajnego dziennika wcześniej. Cała twórczość Białoszewskiego to osobliwy pamiętnik. To dzieło – ze względu na stopień szczerości i samoobnażenia – mogło zostać wydane dopiero kilkadziesiąt lat po śmierci poety. W swojej „domowej epopei” Białoszewski przygląda się ludziom, znanym i nieznanym. Przygląda się również sobie, odsłania bujne życie towarzyskie, artystyczne, prywatne, erotyczne. Grzesznik, który „grzech” swój wybrał i przełamał tabu. Optymista, któremu życie nie oszczędziło męczarni, choroby i samotności.   /więcej/

Nowość – Tylko dla dziewcząt!

O striptizie, małżeństwie, diablicach i mężu elektronowym. O tym, że nie każdy przybysz  z Zachodu jest fajniejszy od polskich chłopców, oraz o tym, jak być piękną w swojej skórze i nie nabawić się „BB-kompleksów”. Niemało tu również trafnych obserwacji na temat konfliktów międzypokoleniowych czy damsko-damskich.

Tylko dla dziewcząt
Magdalena Samozwaniec
Wydawnictwo W.A.B, 2012

Zabawne i lekkie historie mówią jednak przede wszystkim o cichej wojnie, jaka od wieków toczy się między płciami, wojnie, z której kobieta świadoma swojej wartości wychodzi obronną ręką.
Na każdą młodą dziewczynę czyhają pułapki, dlatego Magdalena Samozwaniec podpowiada – bez zbędnego dydaktyzmu, a z humorem – jak można się przed nimi ustrzec. Przekonuje, że być kobietą brzmi dumnie, choć nie zawsze jest to prosta sprawa. /więcej/

Najważniejsza książka Barbary Stenki

Pytanie o najważniejszą książkę… No, świetnie…
Jola zadała mi to pytanie ponad pół roku temu. Okazało się za trudne, by odpowiedzieć. Jola czekała, a ja tasowałam w głowie wszystkie ukochane książki, przestawiałam, usuwałam, wyróżniałam. Nie umiałam się zdecydować. Każda jest dla mnie najważniejsza (wszak nawet telefoniczna przy ciekawej interpretacji może intrygować).
Zrobię zatem tak: powiem o książkach, do których przez całe lata maniakalnie wracam. Pominę te, które zachwycają mnie na bieżąco, ale są jednorazowe. Pominę te, które wypadałoby tu wymienić, bo potwierdzają dobrą kondycję intelektualną osoby pytanej. Nawet jeśli kilka z tej półki często mam w dłoniach (i to nie w celu odkurzenia ich), nie powiem o nich. /więcej/