16 marca 2019 r.

16 marca 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Styczniowy BLUSZCZ

Czy czytaliście już nowy numer Bluszcza? Jeśli nie, to warto. Można przeczytać w nim o sztuce zrywania, na przykładzie piosenki „Somebody That I Used To Know”, o finansowych rozterkach polskich pisarzy, o nowych znajomościach i nieznajomościach Ignacego Karpowicza. Interesujący artykuł Ingi Iwasiów o nagrodach literackich, jako metodzie utrzymania pisarza, promocji i mainstreamie. Oprócz tego: słów kilka o japonizacji Bożego Narodzenia, o zwierzętach według Marka Łuszczyny, o polskiej fantastyce, o życiu erotycznym i emozapędach Zofii Nałkowskiej i sympatii Gabrieli Zapolskiej do dziewczyn z półświatka. /więcej/

Rozmowa z Wojciechem Burgerem autorem „W stronę słońca”

MW: Niedawno ukazała się książka „W stronę słońca”. To już druga powieść napisana przez Pana, która ujrzała światło dzienne. Proszę powiedzieć ile książek kryje się w Pana „szufladach”?
WB: Napisanych? Cztery. A w trakcie pisania – trzy. Łącznie – siedem.

MW:Od kiedy Pan pisze?
WB: Mniej więcej od czternastego roku życia. Najpierw chciałem tworzyć, bo trudno to nazwać pisaniem, komiksy, ale bardzo szybko stwierdziłem, że nie mam za grosz talentu do rysowania. Pozostały pomysły, które mimo wszystko chciałem w jakiejś formie z siebie wyrzucić, więc zabrałem się za ich opisywanie. Czy akurat do tego mam większy talent, nie mnie to oceniać.

MW: Kto jest pierwszym recenzentem? Rodzina czy znajomi?
WB: Znajomi. Z rodziną jest trochę jak z krajem, w którym trudno jest być prorokiem… Ale później sięgają i czytają. /więcej/

Europejka

Czym jest normalność? W obecnych czasach ekscentrycznością. Dowodem na to jest Manuela Gretkowska. W swoim codzienniku, wydanym pt „Europejka” zapisuje ona swoje przemyślenia.
Jest „dyżurną” polską skandalistką. Ekscentrykiem. A jak jest naprawdę? Czy różni się od ludzi, którzy nie chcą żyć pod linijkę? Otóż drodzy państwo – niczym. Gdy czytam jej matczyne przemyślenia, to jakbym słyszała siebie. No owszem – nie jestem zapraszana na święto pisarzy na G, ale mnie też ludzie zaskakują. Każdego dnia, w każdej godzinie.
Ja też czuję się przytłoczona betonowymi ścianami mojego własnego mieszkania, też z zachwytem patrzę na ten cud natury, jakim jest moje dziecko – z tym swoim charakterem i osobowością. /więcej/

Nielegalne związki

Dawno już nie było bohatera literackiego, który irytowałby mnie tak, jak bohater „Nielegalnych związków” – Janusz – pretensjonalnie zangielszczony na Jonathana. Pan ten, z pozoru prezentuje się bardzo sympatycznie. Jest bajkopisarzem, prowadzi kurs kreatywnego pisania. Jest uroczym mężem swej żony Magdy (oczywiście na potrzeby unijnej, brukselskiej śmietanki urzędniczej przemianowanej na Megi), jest wspaniałym ojcem dwójki dzieci. Gotuje, sprząta, opiekuje się dziećmi, towarzyszy żonie na nudnych przyjęciach. Nazywa żonę swoim najlepszym przyjacielem. Ale co może o przyjaźni wiedzieć zdrajca? Bo, drodzy Państwo, Jonathan, pod przykrywką faceta idealnego ma kochankę – i to nie byle jaką. Życiowym partnerem kochanki Jonathana Andrei jest unijny urzędnik nad urzędnikami – przełożony Megi. /więcej/

Słowiańskie pieśni

Kiedy sięgałam po ten niewielki tomik, spodziewałam się odrodzonego Bojana. Bojan był słynnym słowiańskim pieśniarzem, a autorowi zbiorku jest bardzo po drodze z mitologią – i słowiańską, i grecką. Bojana nie ma, ale i tak jest nieźle.
Z całą pewnością Tomasz Połoński jest pieśniarzem. Nie poetą, bo to słowo zbyt współczesne. Jest bardem, trubadurem, gęślarzem, wędrownym śpiewakiem. „Wielki Syriusz” to zbiór 16 utworów o różnej formie i długości. Wszystkie odwołują się do mitologii: 4 do greckiej, pozostałe do słowiańskiej.  Autor chętnie sięga po klasyczne formy; w jego tomiku znajdziemy zarówno pieśni i sonety, jak i poematy, modlitwy, a nawet piękna balladę „Baśń ruską”. /więcej/

Szczeciński głos w Kordegardzie

Już niebawem nakładem wydawnictwa Narodowego Centrum Kultury ukaże się książka „Głosy w Kordegardzie”. Wśród jedenastu autorów, takich jak Julia Hartwig, Ryszard Krynicki, Piotr Matywiecki, Bohdan Zadura, Piotr Sommer i Tomasz Różycki, znajdzie się  Konrad Wojtyła – szczeciński dziennikarz i poeta. Jest najmłodszym autorem w tym gronie, jednak może się już pochwalić bogatym dorobkiem literackim.

Książka to efekt spotkań organizowanych w warszawskiej Galerii Kordegarda w 2011 roku. Ich ideą było zaproszenie przez cenionego poetę, autora, który jego zdaniem ma szansę odegrać ważną rolę w literaturze. Konrad Wojtyła wziął udział w spotkaniu, zaproszony przez Bohdana Zadurę. /więcej/

Noworoczne Postanowienia Czytelnicze – wyniki

Swoje Noworoczne Postanowienia Czytelnicze na rok 2012  nadesłały do nas same szczecinianki. A że  było ich tylko pięć ale bardzo ciekawych, postanawiamy nagrodzić wszystkie.
Mamy nadzieję, że uda się Paniom przeczytać każdą z książek, która znajduje się na liście a także jeszcze więcej!
A oto nagrodzone Panie i ich listy książek, które może zainspirują innych czytelników do przeczytania właśnie tych pozycji?

/więcej/

Odyseja polskiego złota

Publikacja adresowana do nauczycieli historii oraz uczniów, ale też do wszystkich, których interesuje historia  Polski ostatniego stulecia. Jest to spopularyzowana prawdziwa historia, traktująca o jedynej w pełni udanej operacji kampanii września 1939 roku – Ewakuacja Skarbca Banku Polskiego. Kilkadziesiąt ton złotego kruszcu różnymi rodzajami transportu wywieziono poza granice, zajmowanej przez wrogów, Polski.

Odyseja polskiego złota
Wojciech Jasiński
Wydawnictwo Hogben

Ten niezwykły w naszej historii wyczyn, nie tylko polskich żołnierzy, ale też urzędników państwowych różnych szczebli, pełnych poświęcenia ludzi dla tak ważnej misji – jest zupełnie nieznany. Dlatego „Odyseja polskiego złota” naszego szczecińskiego pisarza Wojciecha Jasińskiego, żołnierza drugiej wojny światowej jest cenna. Dopełnia bowiem w przystępny sposób nieliczne publikacje historyczne na ten temat. /więcej/