Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Marzec 2019 r.

Marzec 2019 r.

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Inspirujące nie tylko dla PR-owców!

“Public Relations” Richarda Laermera i Michaela Prichinello to książka nie tylko dla wąskiej grupy specjalistów od wizerunku. Publikację powinni przeczytać wszyscy, którzy szukają nowych pomysłów na wzrost sprzedaży usług czy produktów. Napisana prostym językiem przez wybitnych fachowców trafi do każdego.

Autorzy nie przedstawiają nam wiedzy tajemnej, od której wara maluczkim. Ci dwaj wybitni specjaliści od PR-u dają szereg praktycznych wskazówek, jak wykorzystać media do upowszechnienia osoby lub produktu. Dostarczają też wielu znakomitych przykładów, ilustrujących przedstawiane tezy.

Osią tematyczną książki jest kategoria „szumu”, wywodzącego się z publicity. Jak robić dużo „szumu” wokół tego, co chcemy „sprzedać”? Jak umiejętnie wykorzystać media dla swoich celów ? Jak posłużyć się gwiazdą w strategii Public Relations, czy też jak odpowiednio ująć temat, aby media się nim zainteresowały? Odpowiedzi na te pytania czytelnik znajdzie w tej książce. Jednak autorzy na tym nie poprzestają: z lektury można dowiedzieć się, co zrobić, aby utrzymać zainteresowanie mediów oraz jak nawiązywać i utrzymywać dobre relacje z dziennikarzami.

To inspirująca książka, która wciąga. A to nieczęste w przypadku pozycji poświęconych PR.

 /Wolf/

Richard Laermer i Michael Prichinello, Public Relations, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2004.

Najważniejsza książka Wojciecha Burgera

Bardzo nie lubię takich pytań, o najlepsze, najważniejsze, najciekawsze… A już w szczególności, gdy dotyczy to książek. Książka jest niezależnym światem od tego, w którym żyjemy, życiem zawartym pomiędzy okładkami, ze swoim prawem i poetyką, dlatego trudno te niezależne byty przyrównywać, a jeszcze ciężej wybrać ten jeden, który zrobił największe wrażenie.

Opowiem o kilku książkach, które przeczytałem raz, po które już nigdy więcej nie sięgnę – bo nie muszę, bo cały czas są we mnie, choć upłynęło od ich przeczytania wiele lat i wiele miesięcy. Pozostawiły we mnie podobny ślad, co ludzie, których spotykamy w życiu tysiące, ale w sercu zapamiętujemy tylko wyjątkowe jednostki – na całe życie. /więcej/

Na wiersze Szody czasu nam nie szkoda, czyli o lekkiej liryce i poważnych tematach

Świadome, dojrzałe, a dziecięcym okiem pisane – zapraszamy w tajemniczy świat bajek (i nie tylko) Alicji Szody, słowami samej autorki: Książka, którą trzymacie w dłoniach to taki tajemny klucz, zaproszenie na zawsze, bez konwenansów i nadętych bzdur. Tutaj otwiera się przed nami inny świat – dom babci Alicji (Wstęp, z tomiku Bajanie, 2004). Poczytaj nam, babciu.

W bajkach „babci Alicji” słychać wzorcowe echa bajek klasycznych, nie brak też nienarzucających się, lekkich morałów. Zaś w jej wierszach dominują przerzutnie, w niemal każdym wersie, jednak dzięki temu cała poetyckość (a razem z nią rymy, sam podział na wersy) nie rzuca się w oczy, z liryki przemieniając się w swoistą epikę rytmiczną, stając się bajaniem z przypadkowym, tu i ówdzie, zrymowaniem.

Alicja Szoda to poetka, pisarka urodzona w Bydgoszczy, obecnie mieszka w podszczecińskim Wołczkowie. /więcej/

Bajkowa Europa łączy pokolenia

Z okazji Europejskiego Roku Wolontariatu 2011 oraz zbliżającego się Europejskiego Roku Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej 2012 Ministerstwo Spraw Zagranicznych we współpracy z Przedstawicielstwem Komisji Europejskiej w Polsce i Biurem Informacyjnym Parlamentu Europejskiego w Polsce w ramach wspólnych działań komunikacyjnych organizuje projekt „Bajkowa Europa łączy pokolenia”.

8 grudnia (czwartek) o godz. 10.00 w Szczecinie odbędzie się spotkanie w Przedszkolu Publicznym nr 74. Uczestnicy spotkania wysłuchają baśni Ch. H. Andersena „Mała syrenka”. Czytać będzie pani Bolesława Fafińska, emerytowana aktorka.

/więcej/

Najważniejsza książka Wiesławy Burnat

Odpowiedź na pytanie o najważniejszą książkę wcale nie jest prosta… Napiszę więc o książkach, które od razu, momentalnie przyszły mi na myśl-wszystkie zapamiętane z dzieciństwa.
Pierwszą książką, która mnie oczarowała i zachwyciła do tego stopnia, że chciałam ją przepisywać do zeszytu (były to czasy,kiedy książki nie były tak dostępne w księgarniach jak dziś) to „W Dolinie Muminków” Tove Jansson. Magiczny, tajemniczy, emanujący ciepłem klimat tej książki i przepiękne ilustracje Autorki sprawiły, że zakochałam się w tym świecie i ta miłość trwa do dziś. /więcej/

Wrota

Czasem każdy z nas znajdzie się w sytuacji, która jest tak nieprawdopodobna, że właściwie nie ma prawa się zdarzyć, a jednak się zdarza. Największym problemem w przekazaniu relacji z takich chwil jest silna bariera logiki i racjonalizmu w umyśle odbiorcy naszych słów. Co jednak, jeśli jest to sprawa życia i śmierci, albo gorzej – sprawa życia, śmierci, końca świata i ataku Demonów Zleżałych Herbatników i Krakersów? Jedenastoletni Samuel Johnson wraz ze swym wiernym (i wyjątkowo inteligentnym) jamnikiem Boswellem musieli się uporać z rzeczą równie niewiarygodną, co trudną: po pierwsze, uratować siebie, po drugie, uratować ludzkość… a przed tym wszystkim przekonać dorosłych, że owszem, Bramy Piekła zostały otwarte i dobrze byłoby coś z tym fantem zrobić, choć winę za katastrofę ponosi nie on, a dwa małżeństwa i naukowcy odpowiedzialni za Wielki Zderzacz Hadronów. /więcej/

Przynajmy się do błędów

Każdy popełnia błędy, nie tylko rodzice. Ale ten poradnik jest właśnie dla nich. Robimy to zupełnie nieświadomie, często z braku czasu lub ……… nadmiernej miłości.

„Co to właściwie znaczy być rodzicem?” „Czy same narodziny potomka czynią z ciebie ojca lub matkę?” – pyta we wstępie autor i przekonuje, że nie ma ważniejszego zajęcia na świecie. „Musimy dokonać wyboru i wychowanie dzieci uczynić sprawą największej wagi, a nie być rodzicami z wolnych chwilach”. Autor książki z wykształcenia psycholog, prywatnie również ojciec, w napisanym przez siebie poradniku dzieli się z czytelnikiem swoją wiedzą i doświadczeniem. Trzeba przyznać, że dzięki temu, iż autor bardzo często wplata w tekst historie z własnego życia, i potrafi przyznać się do swoich błędów wychowawczych, czyni tę książkę jeszcze bardziej wiarygodną. /więcej/

Najważniejsza książka Konrada Wojtyły

Pytanie o najważniejszą książkę jest kłopotliwe. Konfuzja, do której otwarcie muszę się przyznać, rodzi się z faktu, że nie mam i nie chcę mieć ostatecznej – jedynej – niepodważalnej – odpowiedzi. Najrozsądniej byłoby powiedzieć, że każda książka jest ważna, albo że najważniejsza jest przynajmniej ta ostatnio przeczytana. Ale przecież to nieprawda. Po wielokroć zdarzało mi się sięgać po książki, których na dobrą sprawę nie powinienem mieć nigdy w ręku. Traciłem czas. Nie były ważne. Była jednak potrzeba, była lektura. A czytam odkąd tylko pamiętam, że umiem czytać. Prywatnie i zawodowo, namiętnie i nałogowo. Trzy, cztery książki tygodniowo. Czasem i więcej.
Codziennie z niepokojem spoglądam na twarze sąsiadów, by wyczytać z nich, czy stale powiększająca się domowa biblioteka nie grozi zawaleniem całego budynku. Czy książki, te ważne i mniej ważne, nie spowodują katastrofy budowlanej. Czytanie jest ryzykowne. Na razie podłoga wytrzymuje, a ja lawiruję pomiędzy wyrastającymi jak drapacze chmur kolumnami z książkami. Na szczęście mam orientację. Wiem, gdzie co leży, albo przynajmniej leżeć powinno. /więcej/

Strona 374 z 387« Pierwsza...102030...372373374375376...380...Ostatnia »