Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Jądro ciemności

Arcydzieło literatury światowej.

Jądro ciemności
Joseph Conrad
przekład:Aniela Zagórska
Wydawnictwo Mg, 2021

„Jądro ciemności” to opowieść o podróży do kresu cywilizowanego świata i wytrzymałości własnej wyobraźni. Marlow, główny bohater powieści, tak jak sam Conrad przed laty, podróżuje rzeką, niewielkim parostatkiem, przez nieogarnioną, pełną niebezpieczeństw afrykańską dżunglę, by dotrzeć do legendarnego agenta kolonii, niejakiego Kurtza. Im bliżej celu, tym świat staje się mroczniejszy, wydarzenia coraz mnie zrozumiałe, a zło bliższe i niepokojąco wytłumaczalne. /więcej/

Idiota – nowe wydanie

Oto powieść, z utworów Dostojewskiego kto wie czy nie największa, na pewno zaś najgłębiej badająca mroczne tajniki duszy, a zarazem wzywająca do wytrwania w poszukiwaniu piękna jej wnętrza, chrześcijańskiej caritas, miłości współczującej i wybaczającej.

Idiota
Fiodor Dostojewski
przekład: Helena Grotowska
Wydawnictwo Mg, 2021

Taki jest główny bohater, książę Lew Myszkin, który bez grosza przy duszy przyjeżdża do Rosji, by objąć spory majątek. Swej dobrotliwości, pokorze oraz irytującej wręcz naiwnej ufności do ludzi, zawdzięcza on tytułowy przydomek, jakim obdarzają go inne postaci. Myszkin to postać z innego czasu i innych krain. /więcej/

Tajemnicza wyprawa Storma

Nikt nie lubi pisać wstępów ani pewnie ich czytać, więc miejmy to już za sobą, przechodząc od razu do meritum.
„Czarna Góra” to kolejny, dwunasty już zbiór opowiadań bezjakubowych Wielkiego Grafomana. Tak, właśnie – grafomana. Brnąc przez te pięć historii obiecywałam sobie, że tym razem nie będę piać z zachwytu nad moim ulubionym Pilipiukiem, tylko porządnie skrytykuję zarówno styl, jak i kompozycję, i co mi tam jeszcze się wystuka na klawiaturze. Niestety. Dotarłam do końca i doznałam objawienia. Ujrzałam jednak jakiś zamysł ratujący całość. Obyście i wy go dojrzeli, bo zapewne wynagrodzi te słabsze partie, kiedy się trochę na autora powkurzacie.

Co mnie tak wyprowadzało z równowagi? Myślałam długo, jak mam to napisać, w końcu doszłam do wniosku, że ja zwyczajnie cały czas źle odbieram bezjakubowość. Wypaczona zostałam przez przygody egzorcysty amatora i już. W sensie – nie ma Jakuba, nie ma zabawy. A przecież Pilipiuk mógł w ogóle nie stworzyć Wędrowycza i te opowiadania byłyby… no właśnie, jakie? Nijakie. To pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy, ale wcale tak nie jest. Nawet w ogóle tak nie jest. Tylko trzeba doczytać do końca. /więcej/

Domy pisarzy

Nie ma chyba na świecie nikogo, kto nie miałby swojego ulubionego autora. Jak wygląda jego dom, biurko przy którym pisał, widok z okna, otoczenie? Czy można tam znaleźć ślady bohaterów literackich?

Domy pisarzy
Marzena Mróz-Bajon
Wydawnictwo Marginesy, 2021

Jaki był widok z okna domu, w którym urodził się Miłosz? Jak wysoka była stodoła, w której Faulkner z butelką bourbona pisał powieści? W jaki sposób układają się po południu promienie słońca w mieszkaniu Kawafisa w Aleksandrii? Marzena Mróz pojechała też do hanzeatyckiej Lubeki, po której wąskich uliczkach biegał mały Mann. /więcej/

Blondynka

Monumentalna epopeja, hołd dla nieuchwytnej magii i zniszczenia, które stały za kulisami powstania jednej z największych amerykańskich gwiazd XX wieku.

Blondynka
tekst: Joyce Carol Oates
przekład: Mariusz Ferek
Wydawnictwo Marginesy, 2021

Joyce Carol Oates przedstawia wewnętrzne, poetyckie i duchowe życie Normy Jeane Baker – dziecka, kobiety, nieszczęśliwej celebrytki i idealizowanej blondynki, którą świat poznał jako Marilyn Monroe. /więcej/

Wojna

Stworzona przez ojca i syna poetycko-malarska opowieść o tym, czym jest wojna.

Wojna
tekst: José Jorge Letria
ilustracje: André Letria
przekład: Katarzyna Okrasko
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2021
wiek: 8+

Nie słyszy, nie widzi i nie czuje, ale zawsze wie, gdzie na nią czekają. Rozprzestrzenia się jak choroba. Sieje śmierć i cierpienie. Zostawia za sobą ruiny, pustkę i ogłuszającą ciszę. Wojna – najtrwalszy i najstraszniejszy ze wszystkich ludzkich wynalazków. /więcej/

Bleshing

Globalizacja nie tylko zmienia nasz świat, zmienia także nasze mniemanie o historii ludzkości. Do niedawna byliśmy karmieni „wyspowym” obrazem dziejów: cywilizacje nie tylko powstawały niezależnie od siebie, ale też ich wzajemne oddziaływanie miało charakter raczej marginalny. Ten obraz jednak odchodzi do lamusa. Dziś wiemy, że poza nielicznymi wyjątkami, ludzie zawsze się przemieszczali a wraz z nimi podróżowały idee i przedmioty. O tym przede wszystkim jest książka Ansary’ego. To skrócona historia świata, jakże przydatna dziś, gdy znajomość historii podupada, której przesłaniem można by uczynić znany z teorii chaosu efekt motyla. Autor pokazuje, jak decyzja w jednym zakątku globu może wywołać skutki tysiące kilometrów dalej.
Wzajemna zależność przyczynowo-skutkowa to jedna idea Ansary’ego. Inną jest wzajemne przenikanie odległych z początku kultur, prowadzące do ich fuzji i powstania nowej, „płodnej” mieszanki. Na określenie tego zjawiska autor używa terminu bleshing. W rzeczywistości każda kolejna wielka cywilizacja to efekt swoich poprzedniczek, idei i wynalazków przejętych od innych i twórczo rozwiniętych. /więcej/

Sumienie Ameryki

Vonneguta nie trzeba chyba przedstawiać, ale przypomnę parę tytułów, coby młodsze pokolenie zachęcić może? Do czytania, rzecz jasna, ale to, że nakręcono filmy, też o czymś przecież świadczy. „Rzeźnia numer pięć” (sfilmowana), „Śniadanie mistrzów” (sfilmowane), „Matka noc” (sfilmowana). O „Syrenach z Tytana” (1959) już pisałam, dzisiaj przyszedł czas na pierwszą powieść autora „Kociej kołyski”, czyli „Pianolę”, wydaną w 1952 roku, a w Polsce dopiero w 1977. I tak sobie myślę, że Vonnegut, pisząc ten utwór w połowie ubiegłego wieku, nie spodziewał się zupełnie, że ktoś kiedyś o nim powie: „…nie trzeba chyba przedstawiać”. Zresztą do końca życia (2007) autor czuł się niespełniony i niedoceniony. A gdyby nie jego fantastyczne powieści, inspirujące innych autorów pytaniami egzystencjalnymi, zapewne nie doczekałabym się mojej ukochanej trylogii w pięciu księgach, czyli „Autostopem przez Galaktykę” D. Adamsa… /więcej/