21 października 2017 r.

21 października 2017 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Bogaty zbiór e-książek

Bogaty zbiór e-książek

Książka w prezencie

Książka w prezencie

Współpraca

Współpraca

Serce królowej

Niezwykła kobieta. Legendarna królowa.

Serce królowej
Elizabeth Chadwick
przekład: Magdalena Moltzan – Małkowska
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2017
tom.2

W 1154 roku Henryk II i jego żona Eleonora Akwitańska, jedna z najpotężniejszych kobiet w Europie, zostają królem i królową Anglii. Podczas gdy Henryk tłumi opór przeciwników i snuje coraz śmielsze plany, ona sprawnie rządzi państwem i opiekuje się coraz liczniejszą gromadką dzieci. Ale pragnie czegoś więcej… gdyby tylko mąż zechciał jej wysłuchać. /więcej/

Wybranki fortuny

Inspirujące kobiety – artystki, skandalistki, uczone, ludzie biznesu, kochanki i władczynie – żyjące na przestrzeni ostatnich 200 lat Polki, których imiona nie schodziły z ust współczesnych. Co je łączy?

Wybranki fortuny. Niezwykłe Polki, które podbiły świat
Andrzej Fedorowicz
Irena Fedorowicz
Wydawnictwo Prószyński i S-ka,2017

Wszystkie przebiły się do światowych elit. Wszystkie pozostawiły trwały ślad na epokach, w których żyły. I wszystkie miały „pod górkę”. Życie żadnej nie było usłane różami, nawet kiedy były wielbione i podziwiane. Każda skrywała jakąś tajemnicę, ból, czasem rozpacz, ale to właśnie te niewypowiedziane, głęboko tłumione uczucia pchały je do przodu i kazały wspinać się na kolejne szczyty. /więcej/

Wszystkie psy mojego życia

Trzecia, najbardziej autobiograficzna książka angielskiej pisarki, która po długim czasie zapomnienia ma dzisiaj w świecie nowych czytelników i której twórczość analizują współcześni literaturoznawcy. Elisbeth von Arnim wspomina w książce swoje ukochane psy a także czas spędzony na pomorskiej wsi leżącej niedaleko Szczecina. To pierwsze polskie wydanie!

Wszystkie psy mojego życia
Elisabeth von Arnim
przekład: Elżbieta Bruska
Wydawnictwo Pomorze, 2017

Autorką przekładu jest Elżbieta Bruska – wieloletnia dziennikarka i publicystka „Kuriera Szczecińskiego”, popularyzatorka pisarstwa Elizabeth von Arnim, tłumaczka jej trzech książek: „Elizabeth i jej ogród” i „Samotne lato”.

Cmentarz w szczególe

Na początku października Michał Rembas, szczeciński dziennikarz, podróżnik, historyk i przewodnik, oddał do rąk czytelników swoją najnowszą publikację. Tym razem autor, zaprasza nas na spacer po Cmentarzu Centralnym w Szczecinie. Miejscu, z ponad 100–letnią historią. Cmentarz nazywany przez niektórych Ogrodem Umarłych, powstał na początku XX wieku. Wykonawcą projektu tej imponującej i drobiazgowo zaplanowanej nekropolii był ówczesny znakomity architekt, miejski radca budowlany Wilhelm Meyer – Schwartau. Pierwsze pochówki odbyły się zaledwie rok po rozpoczęciu prac, czyli w 1901 roku. Kilkaset gatunków drzew i krzewów, własna sieć wodociągową, 4 -hektarowe ogrody ze szklarniami i własne szkółki drzew. Wszystko przemyślane i dopracowane w każdym calu. Tak było przed wojną… /więcej/

Przetrwać na moczarach

Powieść Karen Dionne plasuje się w pierwszej dziesiątce moich ulubionych thrillerów. Mam nadzieję, że ktoś pokusi się o jej sfilmowanie i choć pewnie przyjdzie mi długo czekać na premierę, to będzie warto. Tę książkę czytałam jednym tchem, a kolejne strony przesuwały się przed moimi oczami jak kadry filmowe, raz wolniej, raz szybciej, ale zawsze z ogromnym napięciem czekałam na kolejną scenę. I nie zawiodła mnie żadna z nich, aż do mrożącego krew w żyłach finału.
Helenę Pelletier poznajemy w trakcie całkiem zwyczajnych czynności – gdy zostawia na chwilę córkę i rozpakowuje dostawę swoich własnych przetworów do sklepu. Gdyby nie jedna kartka prologu, która nawiasem mówiąc odrobinę zepsuła mi zabawę, nie oczekiwałabym niczego niezwykłego po jeździe autem i słuchaniu wiadomości radiowych. Jednakże komunikat, który poszedł w eter, ścina z nóg nie tylko główną bohaterkę – mnie również. „Jacob Holbrook uciekł z więzienia. Król Moczarów. Mój ojciec. A to ja właśnie wpakowałam go za kraty”. I już wiem, że będzie się działo… /więcej/

Bez roślin nie ma życia

Dla osób, które dostrzegają piękno środowiska naturalnego, widzą w nim sojusznika człowieka, ta książka to mądry przewodnik po nim. Po kwiatach, krzewach, drzewach, roślinach uprawnych, ziołach (tych, które nas leczą, a czasem trują), po używkach i roślinach, które codziennie nam towarzyszą np. kawa czy herbata. Zanim będziemy się delektować aromatycznym napojem przy codziennym śniadaniu warto wiedzieć jaką drogę te małe ziarnka i listki pokonują z pól do hurtowni.
Książka to także ostrzeżenie przed nadmiernym ekspansjonizmem człowieka ( Autorka nazywa je zbrodniami przeciwko przyrodzie), szczególnie przed wyrębem lasów, puszczy i dżungli tropikalnych. Jane Goodall pisała tę książkę w 2013 r. jeszcze nasza Puszcza Białowieska nie walczyła ze szkodnikami, zapewne dziś usłyszelibyśmy ostre słowa krytyki wypowiedziane przez tego wybitnego naukowca, bo wszak „kiedy czytam o powalaniu lasów, czuję jak ogarnia mnie gniew. Czy to drzewo nie było w takim samym stopniu jak Homo sapiens, który je zniszczył, arcydziełem Stwórcy?”. /więcej/

Ten łokieć źle się zgina

Co łączy projekty postaci do gry Wiedźmin, koszulkę Slayera, przewodnik po Szczecinie dla dzieci i Księgę dżungli? Za każdym projektem stoi człowiek – ilustrator.

Ten łokieć źle się zgina
Rozmowy o ilustracji
Sebastian Frąckiewicz
Wydawnictwo Czarne, 2017

Polska ilustracja od lat 60. jest światowym fenomenem – ceniona, dostrzegana i nagradzana, ale zawieszona między światem sztuk wizualnych, projektowaniem graficznym a literaturą nieczęsto staje się tematem książek innych niż naukowe. W jakiej kondycji jest polska ilustracja dziś? Co inspiruje twórców? Czym się zajmują poza pracą? I jak szeroko rozumiana ilustracja radzi sobie na wolnym rynku, nie tylko w przypadku projektów artystycznych, ale także działań usługowych i komercyjnych? /więcej/

W imię Camille

Robiła wrażenie. Była wspaniała, posągowa, uparta, harda, wyniosła. I piekielnie utalentowana. Camille Claudel, wybitna rzeźbiarka. Rzeźbiła jak mężczyzna, co na przełomie XIX i XX w. było niespotykane. „Pokazałem jej, gdzie ma szukac złota, lecz złoto, do którego dochodzi, jest jej własne” – powiedział Auguste Rodin o Camille. Jej życiowy partner, największy macho wśród największych francuskich rzeźbiarzy. Oszołomiony skalą talentu Camille, zaprosił ją do wspólnej pracy w swojej pracowni. Uważany był za mentora Claudel. Jednak teraz wiadomo, że role były odwrócone, a wiele prac Rodina w części wyszło spod dłuta Camille .
Dziś Camille Claudel byłaby na piedestale. Jej wystawy w najlepszych światowych muzeach biłyby rekordy oglądalności. Może byłaby celebrytką, ozdabiającą VIP-owskie rzędy pokazów mody? Może prowadziłaby autorską paryską akademię z mistrzowskimi kursami rzeźby? /więcej/

Strona 5 z 349« Pierwsza...34567...102030...Ostatnia »