WIOSNA 2020

WIOSNA 2020

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Oficjalnie głodu nie było

Wielki Głód na Ukrainie w latach 1930-1933 porównywany jest z Holocaustem. Z taką samą okrutną premedytacją skazał Stalin obywateli Rosji na śmierć jak dziesięć lat później szaleniec z Berlina europejskich Żydów. Tu i tu wyznaczyły „wrogów” – nienawiść i bark tolerancji na próby stanowienia odrębności. O ile jednak o Holocauście głośno było już od czasów II wojny światowej, to „czerwony głód” skrzętnie był przez komunistów tuszowany. Oficjalnie, przez wiele dekad po wojnie, żadnego głodu na Ukrainie nie było. Tak głosiły sowieckie media, tak paplali naukowcy. Milczano o fakcie, że umarły podczas niego blisko 4 miliony ludzi – kobiet, mężczyzn, dzieci. Nie mówiono o strasznych mękach i cierpieniach konających, o kanibalizmie, który w krańcowych przypadkach występował i to licznie na terenach dotkniętych głodem. Przemilczano kto był sprawcą – „wizjoner” – Stalina, który wymyślił rozkułaczanie, tworzenie kołchozów, a przy okazji chciał pozbyć się ukraińskiej inteligencji, prawosławnej cerkwi, a przede wszystkim niepodległościowych dążeń Ukraińców. /więcej/

Koncert na dwa serca

Jestem pod dużym urokiem tej książki. Sprawiła (a to dzięki językowi, stylowi i odkrywczym metaforom, które cechują pisarstwo Pani Ryciak), że przeniosłam się wraz z bohaterami – Arturem Rubinsteinem i jego żoną Nelą – w tamte czasy – na początek dwudziestego wieku, czasy II wojny światowej i okres powojenny. Dotarłam do przedwojennej Warszawy, by poznać dzieje rodziny Emila Młynarskiego ojca Neli – kim był, jaką pozycję zajmował w odbudowującej się po I wojnie światowej Polsce? Kiedy i gdzie Nela spotkała Artura, dlaczego akurat w nim się zakochała?
Później wędrowałam uliczkami Londynu, Paryża, Nowego Jorku i Kalifornii. I wszędzie tam gdzie ONI byli. A byli na prawie wszystkich kontynentach, gdyż genialny pianista Artur Rubinstein koncertował w największych salach muzycznych świata. /więcej/

O fisiowaniu i książek pisaniu – rozmowa z Basią Stenką

Pod koniec ubiegłego roku ukazała się najnowsza książka Barbary Stenki, autorki, która mieszka w naszym mieście. Książka skierowana jest do młodszych czytelników. Jej bohaterką jest sześcioletnia Marylka, która uwielbia fisiowanie. Fisiowanie… Nie wszyscy dorośli lubią, gdy dzieci fisiują…A przecież gdy byli mali, też czasem… fisiowali… Czym jest fisiowanie? Czy to bieganie po kałużach? Szaleństwa na placu zabaw? Wymyślanie nowych słów i znaczeń? Jak fisiuje pewna Marylka, dowiecie się z tej książki… Poniżej rozmowa o fisiowaniu i książek pisaniu z Autorką.

Czy mała Basia fisiowała?

Zaskoczę Cię – moje fisiowanie rozkwitało przeważnie w mojej głowie i polegało na wytwarzaniu fisiujących pomysłów, myśli, rysunków, wierszyków, niezwykłych zestawień i domowych teatrzyków (wszystko realizowałam). Na pewno nie balansowałam na skraju dachu, wrzeszcząc i skacząc na rzęsach – nie o takie fisiowanie mi chodziło. Byłam dzieckiem nadwrażliwym na wszelkie bodźce, często zatykającym sobie uszy i zamykającym oczy, więc klasyczne (głównie ruchowe) fisiowanie innych dzieci bardzo mnie męczyło i irytowało. Czasem jednak doceniałam je, bawiło mnie, ale wolałam, gdy odbywa się z dala ode mnie. Zdarzało się, że dawałam się ponieść fisiowaniu w towarzystwie zwierząt i szalałam z psami, kotami i inną zwierzyną. /więcej/

Anna Jantar. Ikona z przypadku?

Promocja najnowszej książki Rafała Podrazy 15 marca w Szczecińskiej Agencji Artystycznej.

Anna Jantar. Ikona z przypadku?
Rafał Podraza
Wydawnictwo Oficyna R, 2018

Anna Jantar to niewątpliwa gwiazda polskiej piosenki, według wielu – największa; „ikona piosenki”, „najwybitniejsza piosenkarka pokolenia”. Pytanie, jakie postawiłem w tej książce, brzmi: skąd to przekonanie? Mam nadzieję, że studium socjologiczne „Anna Jantar. Ikona z przypadku?” przynajmniej częściowo na nie odpowie. Moje przemyślenia to subiektywne odczucia, a nie kropka nad „i” czy próba podważania dorobku Anny (co próbuje mi się od wielu lat zarzucać). Znak zapytania, który postawiłem na końcu podtytułu, jest bardzo istotny. To on był przyczyną stawiania pytań i… próby odpowiedzi. Rafał Podraza /więcej/

Zbyt piękne

Zuzanna kupuje dom po okazyjnej cenie. Wie, że wymaga on sporych nakładów, ale na marzeniach się nie oszczędza. Nowy dom, nowa praca, nowe życie. Wreszcie będzie mogła mieć kota, psa i różanecznik w ogrodzie.

Zbyt piękne
Olga Rudnicka
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2018

Tymoteusz kupuje stare mieszkania, remontuje je i sprzedaje po wyższej cenie. Jakież jest jego zdziwienie, gdy na progu niedawno nabytego domu pojawia się nieznajoma młoda kobieta i twierdzi, że to jej własność. /więcej/

Marzec w MBP

Marzec, Miejska Biblioteka Publiczna rozpoczyna od dwóch spotkań z interesującymi książkami i ich autorami.
1 marca 2018 w ProMediach spotkanie z Wojciechem Jagielskim i jego książką „Na wschód od zachodu”. 2 marca 2018 odbędzie się spotkanie autorskie z Cezarym Harasimowiczem i jego książką „Saga, czyli filiżanka, której nie ma”.

/więcej/

Połknięci i wypluci

Życie idealne? Żyć jak inni. Jak sąsiedzi, znajomi z pracy, ani lepiej, ani gorzej. Średnio.

Legalna, na etacie, państwowa, prywatna, na podstawie samozatrudnienia, tymczasowa, sezonowa, okazjonalna. Na umowę śmieciową, trefna, szemrana, znaleziona w szarej strefie, na czarno, ponad siły, uwłaczająca, wyniszczająca. Bywa celem, lub środkiem do celu. Marzeniem, źródłem sukcesów, radości, ekscytacji. Daje poczucie godności, spełnienia, komfortu psychicznego, spokoju, pewności siebie. Dumy, nadziei, poczucia bezpieczeństwa, często złudnego. To miejsce, w którym zawieramy wieloletnie znajomości i przyjaźnie. Pasjonuje, wciąga, uzależnia, lub zniewala, prześladuje, dręczy, bywa szkodliwa i niebezpieczna. Codzienny kierat, przedpiekle, źródło lęku, mobbingu, udręki, wstydu, zażenowania, stresu, rozpaczy, kalectwa, choroby, a nawet śmierci. /więcej/

Dziewczyna z kabiny numer 10

Jak powstrzymać mordercę, skoro nikt nie wierzy w jego istnienie?

Dziewczyna z kabiny numer 10
Ruth Ware
przekład: Ewa Kleszcz
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2018

Szeregowa dziennikarka Lo Blacklock dostaje od przełożonej życiową szansę: ma zdać relację z dziewiczego rejsu luksusowego statku wycieczkowego Aurora Borealis, którego właścicielem jest znany brytyjski milioner. Wszystko wskazuje na to, że czeka ją podróż marzeń, a jeśli dobrze się spisze, wreszcie zasłuży na upragniony awans.
Niestety już pierwszej nocy rejs zamienia się w koszmar. Krzyk dochodzący zza ściany, odgłos ciała wyrzucanego za burtę i ślady krwi na balustradzie sąsiedniej werandy sprawiają, że Lo podnosi alarm. Ale na pokładzie nikogo nie brakuje, więc załoga nie chce uwierzyć w jej wersję wydarzeń. Dziennikarka rozpoczyna śledztwo na własną rękę… /więcej/

Strona 60 z 420« Pierwsza...102030...5859606162...708090...Ostatnia »