Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Pociągiem przez Rosję

Trzeba być pasjonatem takim jak autor tej arcyciekawej książki, by przemierzyć blisko 9 tys. kilometrów pociągiem – od Petersburga po Władywostok transsyberyjską koleją poznając ludzi, kulturę, historię i geografię. Dla dziennikarza ta podróż to wielka gratka. Poznanie i pisanie o ludziach z pogranicza cywilizacji XX i XXI wieku, o kulturach, bywa, że archaicznych (vide Buriaci), o zwyczajach, które nie zmieniły się od stuleci, o wrogiej człowiekowi przyrodzie, z którą mierzą się kolejne pokolenia ludzi zamieszkałych Syberię to w XXI wieku wyczyn równy opisom zdobywców Dzikiego Zachodu w Ameryce.

Kraj i ludzie to wciąż nieodkryte tematy. Bo jak pisze Piotr Milewski „przecież nie ma drugiego takiego kraju, w którym historia tak mocno wiązałaby się z geografią, a geografia z historią . Kraju, w którym geografia mogła być tak potężnym orężem historii. Nie ma też kraju, w którym odległości byłyby tak olbrzymie, a kroniki pełne wydarzeń, w którym nie ludzie byli najważniejsi: zsyłek, emigracji, wojen, politycznych roszad i etnicznych przetasowań(…)”.

Lektura tej książki, obok aspektu społecznego i geograficznego jest też potężną dawką historii – autor pokusił się bowiem o przedstawienie historii budowy kolei transsyberyjskiej. To ogromne, logistyczne przedsięwzięcie realizowane było etapami. Nie zawsze znajdowano pieniądze i ludzi, którzy podołaliby wyzwaniom ( np. budowa mostu przez rzeki Ob i Jenisej). Te czasami katorżnicze prace wykonywali ludzie, którzy pozostawali i osiedlali się na trasie. Zakładali rodziny, zapuszczali korzenie. Wśród ich potomków są też polskie ślady, nie tylko katorżników wywiezionych podczas II wojny światowej do łagrów. Są to potomkowie inżynierów i naukowców pracujących na kolei. Osiadali w małych osadach, które później rozrastały się do rozmiarów metropolii. Tak było z Nowosybirskiem czy Jekaterynburgiem – miastem w którym oddał życie wraz z rodziną gorący orędownik kolei transsyberyjskiej – car Mikołaj II. Bo historia Rosji jest różnorodna, tak jak różnorodne są historie opisane przez Milewskiego.

Napotkanych w podróży ludzi łączy jedno – są serdeczni i gościnni. Zapraszają przybysza do swoich domów, dzielą się opowieściami i emocjami. Ale nie tylko – dzielą się pożywieniem i alkoholem (oj, dużo się go leje!), goszczą pod swoim dachem tak długo jak trzeba. I właśnie dlatego warto książkę przeczytać – by lepiej poznać naród rosyjski, ich przywiązanie do „matuszki Rossiji”, specyficzną mentalność, pojmowanie świata i patriotyzmu.

Dla mnie było to odkrywanie Rosji, tym bardziej zdumiewające, gdy porównamy z tym co dzieje się obecnie na Ukrainie i Krymie. Myślenie wielkomocarstwowe jest wciąż żywe w Rosji bez względu na szerokość i długość geograficzną. I nie rokuje to dobrze.

eka

Piotr Milewski, Transyberyjska. Drogą żelazną przez Rosję i dalej, Wydawnictwo Znak Kraków 2014

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>