Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Pomidorówką do serca

Andrzej Stasiuk zaznacza, że w kaszy wszechpolskiej ma być olej, a nie „żadna p…..na oliwa”, Małgorzata Omilanowska zdradza sekret jak przyrządzić buraki, żeby nie uwalać całej kuchenki na karminowo, o czym marzy 99,9 procent gotujących Polek, Piotr Kordyba, szanowany profesor historii sztuki, poleca podawać groszek z majonezem w rodowej porcelanie, Małgorzata Niezabitowska podaje przepis na sałatkę okupacyjną swojej babci Lili, Olga Tokarczuk, miłośniczka sałatek cykorii na zimno i na ciepło, ujmuje je pod hasłem „Co jadła Persefona w podziemiu”, a Krystyna Kofta przyrządza pomidorówkę z gruszkami, która działa jak eliksir miłosny. Brzmi smakowicie? Dla rozkoszy podniebienia i szarych komórek? Uczty przy stole i przy książce? Baaaardzo! Nie przypadkiem „Kuchnię towarzyską i uczuciową” stworzyło grono autorów – znani, i to bardzo, pisarze, artyści, naukowcy, dziennikarze, ale pomysłodawczyni jest jedna – Anda Rottenberg. Wybitna kuratorka, znawczyni sztuki, wieloletnia szefowa galerii sztuki współczesnej Zachęta, człowiek renesansu. I już wiadomo dlaczego „Kuchnia towarzyska i uczuciowa” jest trochę jak wystawa, której Anda Rottenberg jest kuratorką – pojawiają się w niej przepisy kulinarne od różnych znakomitości.

„Nie wiem co stanowi o książce kulinarnej, i nie miałabym ambicji jej pisania. Zwykle znajdują się w niej sprawdzone wielokrotnie gotowane potrawy, podane są dokładne gramatury, wszystko jest takie jak trzeba. Moja książka wynika z zabawy podczas lockdownu, kiedy bardzo dużo osób wróciło do gotowana” – mówi Anda Rottenberg. Na Facebooku stworzyła rodzaj platformy, która miała przeciwdziałać izolacji. Zaczęli się odzywać bliscy i dalsi przyjaciele, znajomi, i wymieniać przepisami. Z zabawy na Facebooku, relaksującego zajęcia na czas przymusowego siedzenia w domu, powstała wyjątkowa książka kucharska, bardziej gawęda kulinarna. Na jej kartach są domowe przepisy „znanych i lubianych”, ale też historie i okoliczności ich powstania, anegdoty, wspomnienia, pełne humoru i ciepła. Rottenberg zachowała smakowity język autorów i uczyniła ich współtwórcami książki. „W języku wyraża się nasza osobowość, chciałam zachować cechy charakteru swoich kolegów. Każdy ma inny sposób mówienia, opowiadania, o pisarzach to już nawet nie wspominam” – mówi. Autorzy są w bardzo prywatnej odsłonie, i przepisów, bo to przecież kulinarni amatorzy, i formy ich podania, bo to przecież pandemiczne opowieści online. W przepisach pełno swojskich buraków, kapusty, ziemniaków, selera, ale jak fantazyjnie przyrządzanych. A także wspomnień. „Po latach zrozumiałam dlaczego moja teściowa tak lubiła robić faworki. Ujęło mnie, że robiła je nawet latem. Zdaje się, że potrzebowała się wyżyć, bo to jest ciasto „przemocowe”. Trzeba je bić wałkiem, szczypać, rzucać nim o stolnicę. Widocznie miała takie potrzeby” – mówi Rottenberg.

Anda Rottenberg przyznaje, że właściwie na co dzień nie gotuje, jajecznica, kanapki, lubi przyrządzać zupy. Ale ma swoje dania na radość, na smutek, takie związane z sezonem, w zimie eksperymentuje z krewetkami, które przyrządza dla gości. Bo to wątek karmienia, siedzenia przy stole, rozmawiania, wspominania, sprawiania przyjemności, jest w tej książce najważniejszy. „W gotowaniu chodzi mi o sprawienie przyjemności gościom. Gdybym podała coś byle jak i widziała gmeranie w talerzu, to byłoby mi wstyd. Bardzo się staram, by smakowało” – mówi.
„Kuchnia towarzyska i uczuciowa” jest bardzo smaczna, Anda Rottenberg podaje świetne danie literackie. No i żadnego gmerania w kartkach z przepisami nie będzie!

Katarzyna Amon

Anda Rottenberg i przyjaciele: Kuchnia towarzyska i uczuciowa, Wydawnictwo a5

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>