Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Porzuć czerń, wybierz kolor!

Osiemdziesiąt procent wszystkich wrażeń, jakie odbieramy zmysłami, to doznania wzrokowe. Kolory zaś dostrzegamy jako pierwsze: barwę budynku widzimy zanim jeszcze w oczy rzuci się nam sama bryła gmachu; kolor ubrań oceniamy szybciej niż ich fason. Dlatego powinny istnieć jasne zasady określające używanie barw w różnych sytuacjach.

Widzimy je, gdy tylko otworzymy oczy. Kolor to światło, zróżnicowana, często rozedrgana i nieuchwytna tajemnica, złudzenie, iluzja optyczna. Nasz mózg natychmiast- intuicyjnie i zupełnie nieświadomie -rozkodowuje ogrom barwnych plam. To dzięki kolorom i kontrastom kolorystycznym dostrzegamy przedmioty, kształty, faktury. Język barw jest bardzo konkretny, bywa ekspresyjny, sugestywny, a przez to niezwykle użyteczny. Kolor wywiera ogromny wpływ na ludzką psychikę, samopoczucie i zdrowie. Porusza, drażni, inspiruje, lub odwrotnie- uspokaja, koi i wycisza. Tylko ludzie powierzchowni ignorują wpływ estetyki na otaczający nas świat.

Potrzebujemy koloru zarówno na ubraniach jak i we wnętrzach. Bezpieczne achromatyczne barwy nie dają zbyt wiele szczęścia. Wraz z modą na skandynawski minimalizm, w szczególności we wnętrzach, wzrosła liczba chorych na depresję (artykuł o związku pozbawionego barw środowiska z depresją zamieściło jedno z najważniejszych pism w Norwegii). Autorka winą za ten stan obarcza wszechobecną biel i szarość. Biel rzadko występuje w naturze. Nie jesteśmy przystosowani do życia w białych boksach. W śnieżny, zimowy dzień mrużymy oczy od nadmiaru promieni świetlnych, neurony wzrokowe natychmiast przesyłają do mózgu sygnały o stresie. Śnieżnobiałe ściany powodują bóle głowy, w białym pomieszczeniu jesteśmy rozkojarzeni, poirytowani, spada nasza wydajność i koncentracja. Białe ściany odbijają nawet do 96% światła, to wartość zdecydowanie przekraczająca granicę komfortu. Autorka jako remedium zaleca wnętrza zaprojektowane z wykorzystaniem harmonijnie dobranych barw. Może nam w tym pomóc podpatrywanie natury, a dodatkowo ułatwi kilka wnętrzarskich przykładów wraz z opisami, które znajdziemy w książce.

Polska ponad 30 lat temu miała już jedną siermiężną „szaro- burą rewolucję” z wielką płytą w tle. Polskie realia więc nieco odbiegają od skandynawskich, czyli wszechobecnie panująca u nas „pasteloza”, o czym pisał choćby Filip Springer. Przykładem niech będą słynne szczecińskie „Alfonsiaki” przy ul. Cyryla i Metodego w Szczecinie. Podobnie rzecz ma się z wnętrzami mieszkań, których właściciele puszczają wodze niczym nie poskromionych, rozpasanych fantazji kolorystycznych, co możemy zaobserwować choćby wśród ofert biur nieruchomości. Brak nam elementarnej wiedzy o kolorach, w związku z czym łączymy je na chybił trafił, lub asekuracyjnie posługujemy się tylko bielą i szarością. Mimo to mam wrażenie, że w Polsce stonowane, achromatyczne wnętrza stanowią mniejszość. To z czym absolutnie się zgadzam, to konieczność wprowadzenia obowiązujących norm i zasad kolorystycznych, by uniknąć obecnej, niczym nieskrępowanej swobody i zgrzytającej przypadkowości.

Dagny Thurmann- Moe w „Kolorowej rewolucji” namawia, by spojrzeć na zawartość swojej szafy świeżym okiem, bo kolor, który mamy na sobie ma wpływ nie tylko na nas, ale także na to, jak postrzegają nas inni. Przekonuje, że dominująca w niej bezpieczne czerń, szarość, czy biel nie należą do najszczęśliwszych. Choć łączenie kolorów nie jest proste i wymaga odrobiny wiedzy oraz pewnej wprawy, to jednak warto spróbować. Barwny ubiór- oprócz tego, że nas wyróżni i poprawi nastrój -może być elegancki i szykowny i co najważniejsze, mamy do niego prawo niezależnie od sylwetki i zawodu jaki wykonujemy. Autorka na wielu planszach kolorystycznych i zdjęciach udowadnia, że połączenie co najmniej trzech barw powoduje, że stylizacja jest dużo ciekawsza, staje się spójna i wygląda bardziej naturalnie.

W obecnych zmieniających się i trudnych czasach wszyscy martwimy się o przyszłość, którą najczęściej postrzegamy w czarno- szaro- burych barwach. Pojawiło się jednak światełko w ciemnym tunelu- podobno czerń traci na popularności i coraz gorzej się sprzedaje, a ludzie łakną koloru. Od kilku lat obserwujemy powrót barwnych plam zarówno we wnętrzach jak i na ulicach. To dobra wiadomość i pozytywny przekaz na przyszłość. Dagny Thurmann- Moe przekonuje, że warto zawalczyć o lepsze samopoczucie, porzucić bezpieczne ale nudne i przygnębiające czernie, szarości i biele. Nabrać odwagi, nieco się przełamać i dołączyć do „Kolorowej rewolucji”. Spójrzmy choćby na pełną uroku 96 letnią Iris Apfel, barwną historyk sztuki i ikonę mody. Czy pochodzącą ze Szczecina stylistkę i blogerkę modową Tamarę Gonzales Pereę (Macademian Girl), nazywaną kolorowym ptakiem polskiej mody z odwagą, wyczuciem i finezją żonglującą kolorem. Po lekturze „Kolorowej rewolucji” Dagny Thurmann- Moe nie pozostaje nam nic innego jak poznać podstawy i tajniki łączenia barw i natychmiast wprowadzić je w życie. Dlatego nie czekaj dłużej i zainspiruj się. Porzuć czerń i wybierz kolor!

Ewa Ciereszko

Dagny Thumann- Moe, Kolorowa rewolucja. Architektura, wnętrza, moda.TŁUMACZENIE Z NORWESKIEGO: Karolina Drozdowska, WYDAWNICTWO: Agora 2017, Stron: 176

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>