Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Reportażowa szkoła tańca

Jego reportaże to sztuka uwodzenia czytelnika. Mógłby być świetnym makijażystą, te teksty mają z góry założony wyraz, wygląd, formę i estetykę. Czasami nad tą niepowtarzalnością, jednym zdaniem czy frazą, ustawiającymi cały tekst, myśli cały miesiąc. Czasami natchną go kubiści, czasami jego koledzy po fachu. „Czytam cudze reportaże i wciąż podkreślam miejsca, które mnie zachwycają. Wydaje mi się, że jestem zazdrosny, ale nie zawistny” – mówi. Twierdzi, że jest jak filatelista kolekcjonujący fascynujące swoją urodą fragmenty reportaży innych. Pod względem tłumaczeń Mariusz Szczygieł zajmuje na podium polskich reportażystów drugie miejsce. Tylko Hanna Krall wyprzedza go wśród polskich autorów literatury non-fiction w tłumaczeniu na inne języki. A gdy książki non-fiction są przekładane w 21 językach, jak w wypadku Szczygła, to mówimy o mistrzu reportażu.

Półka z nagrodami Mariusza Szczygła mocno się ugina. Jest podwójnym laureatem nagrody Nike, w 2018 r. dostał ją i od jury, i od czytelników. W 2021 r. w głosowaniu czytelników przyznano mu Nike 25-lecia. W konkursie Grand Press w 2013 r. zdobył tytuł Dziennikarza Roku, czyli uhonorowali go koledzy z branży. Do tego jeszcze Europejska Nagroda Książkowa 2009 r. za „Gottland”, no i zachwyty czytelników na każdym spotkaniu autorskim, dosłownie lgnących do Szczygła z niełatwymi pytaniami. Oczywiście też dzieli się swoją wiedzą, ucząc adeptów dziennikarstwa, m.in. od 12 lat studentów Polskiej Szkoły Reportażu. I tu dochodzimy do sedna. W zawodowym życiu utytułowanych autorów literatury non-fiction przychodzi moment na tzw. autorski wykład mistrzowski. Masterclass Mariusza Szczygła ma tytuł „Fakty muszą zatańczyć” i właśnie ukazał się w księgarniach.
„Fakty muszą zatańczyć” to esej napisany z miłości do reportażu. A właściwie zbiór ośmiu esejów. O kuchni reportażu tych największych, Ryszarda Kapuścińskiego, Trumana Capote, Normana Mailera, o kręgosłupie reportera, o tym co osobiste i autobiograficzne, o zachwytach reportażami innych autorów, o formie, formie i jeszcze raz formie reportażu. Jest skierowany do wszystkich, których ten gatunek uwiódł, oraz do tych, którzy wietrzą w akapitach szachrajstwo i wątpią czy jest wiarygodny. „Co jakiś czas wszystko trzeba tłumaczyć od początku” – mówi motto tej książki. Jego sens Mariusz Szczygieł tłumaczy, że „…reportaż to przedsięwzięcie, w którym obie strony, bohater i reporter, są przekonani, że nie zmyślają. Ta definicja zakłada, że reportaż jest prawdą, ale zarazem prawdą być nie może. Zakłada też, że nie może być świadomym kłamstwem. Dla kogoś to oczywistości, a dla kogoś odkrycia”.

W „Faktach muszą zatańczyć” Mariusz Szczygieł występuje w roli przewodnika po świecie, w którym porusza się jak złota rybka w wodzie reportażu od czterech dekad. „Moja młodość to było chodzenie z kolegami w czasie mszy ‚za kościół’. Gdy rodzice dopytywali, co mówił ksiądz podczas nabożeństwa, zawsze umiałem pięknie wykreować kilka zdań kazania” – mówi. W ogólniaku spisywał swoje refleksje o programie telewizyjnym i przesyłał je do pisma „Antena”. Jako szesnastolatek drukował w młodzieżowym piśmie „Na przełaj”. W tym samym czasie w rodzinnej Złotoryi napisał rozwinięty literacko donos na pracownika zabytkowej Baszty Kowalskiej, gdy bezprawnie go skasował za wniesienie aparatu fotograficznego do pstryknięcia zdjęć do tekstu. Basztowy dostał naganę, a Szczygieł przyrzekł sobie, że nie będzie pisał tekstów demaskujących. Słowa dotrzymał do dziś, z jednym wyjątkiem, jego najsłynniejszym i najczęściej nagradzanym reportażem pt. „Śliczny i posłuszny”.
Mistrzyniami Mariusza Szczygła są dwie słynne polskie reportażystki, Hanna Krall i Małgorzata Szejnert. Ta pierwsza twierdzi, że „rzeczy bez formy są bezwstydne” i to właśnie forma jest kluczem w twórczości Szczygła. Ta druga uważa, że „fakty muszą wyjść zza kulis na scenę”. Któryś w tańcu prowadzi, któryś w tańcu jest prowadzony, inne są tłem baletowym, a tylko nieliczne zostaną solistami. I właśnie ten reportażowy spektakl pokazują „Fakty muszą zatańczyć”. Oczywiście uwodząc każdym zdaniem.

Katarzyna Amon

Mariusz Szczygieł, Fakty muszą zatańczyć, Wydawnictwo Dowody na Istnienie, 2022

 

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>