Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Rozmowa i zaproszenie na spotkanie ze szczecińską autorką

„..nie-całkiem dobra kobieta” Małgorzaty Gwiazdy-Elmerych to poruszająca książka i rodzaj pamiętnika pisanego przez kilka lat przez rozpaczliwie samotną kobietę, dla której pisanie miało być swoistą terapią. Żyjąca w separacji z mężem, samotnie wychowująca córkę, kobieta która z domu rodzinnego wyniosła tylko złe doświadczenia… Kobieta obciążona… Dorosłe Dziecko Alkoholika….Kompletnie rozbita, wciąż poszukująca i czekająca na Kogoś Kto Ją Pokocha. Ta książka porusza do głębi, wzrusza, często szokuje wyznaniami, do bólu szczera i do bólu prawdziwa.

MW: Twoja książka była dla mnie spowiedzią drugiej kobiety. Czułam to co piszesz, czasem aż bolało… Twoja depresja, żal.. tęsknoty. Rozumiem, że pamiętnik był dla Ciebie formą terapii. Dlaczego postanowiłaś wydać tę książkę? A może ktoś Cię do tego namówił?

MGE: Decyzja była jak najbardziej autonomiczna :-), bo przecież wciąż jestem nie – całkiem dobrą, też wciąż samotną kobietą…(z tym, że dziś samotność definiuję zdecydowanie inaczej). Chcę i chciałam, by ta książka pomagała. Jak ja potrzebowałam pomocy, interpretacji tego co dzieje się we mnie, w mojej głowie, nie znalazłam niczego podobnego,. Nie znalazłam niczego, co wyjaśniłoby mi, powiedziało: „tak to się dzieje, tak to przebiega, tak myśli depresja, tak depresja działa”…a w „…kobiecie” ten mechanizm jest. Chciałabym, by czytanie „…kobiety” pozwoliło go odkryć, zrozumieć i podjąć decyzję o „oswojeniu demona”…

MW: Ja dzięki tej książce przez dwa dni weszłam w świat kobiety z depresją, kobiety samotnej i skrzywdzonej. Zrozumiałam ją. Uważam, że takie książki są potrzebne. Czy zastanawiałaś się nad reakcjami czytelników? Jakie mogą być? Jak ludzie z Twojego otoczenia reagują na Twoja książkę?

MGE:…i to jest właśnie rewelacyjne….reakcje są różne od takiej: „obiecałem sobie, że nie będę rozmawiała na temat tej książki, czułem się tak jakby ktoś na mnie zwymiotował.” (przepraszam, za dosadność, ale i tak użyłam eufemizmu :-)), po: „gdybym była taka mądra jak ona, górowałabym nad wszystkimi”…to są opinie osób, które mnie mniej lub bardziej znają, wciąż namiętnie przeglądam internet, by znaleźć opinię osób mnie nie znających…nie ma…nie ma…Chcę by ta książka żyła, bo po to została napisana…chcę by zrozumiała ją maja córka…

MW: Jak teraz czuje się „Nie całkiem dobra kobieta”?

MGE: …dziękuję, całkiem o dobrze :-)… a poważniej: inaczej…

MW: Czy będą kolejne książki? Czy już coś piszesz? Napisałaś?

MGE:…cykl reportaży: „czy Bóg tutaj…” leży u wydawcy (innego niż „…kobieta”)…ale brakuje pieniędzy na wydanie, więc Szanowni Wydawcy książka jest do wzięcia (zdecydowanie inna niż „…kobieta”, to rozmowy z ludźmi z małych wsi, o tym co ważne – banalne wiem – o godności, pięknie, miłości, rodzicielstwie, umieraniu…). W pisaniu jest „ sprzątaczka”, to o mojej matce, ale to przyszłość wydawnicza (to też trochę rozliczenie z przeszłością, ale inaczej niż w „…kobiecie”, więc nie szybko zaproponuję jakiemukolwiek wydawnictwu) i wracam do mojego projektu „winda”, wracam, bo szanowny złodziej część książki, którą miałam w komputerze, łaskaw był skraść z moim laptopem jakiś czas temu…a przecież to miał być mój debiut…życie.

MW: Co ostatnio czytałaś lub co masz w planach?

MGE: Czytam: „Berlin Alexanderplatz”…historia z początku minionego wieku, szczecińskiego pisarza (A.Doublin), a w kolejce czekają pamiętniki D. Lessing, odkryłam ją dla siebie, choć „Szczelina” to dla mnie „żenada”, ale za „Piąte dziecko” mogłabym Ją całować po stopach… ale gdzie mnie maluczkiej oceniać noblistkę…

Z Małgorzatą Gwiazdą- Elmerych rozmawiała Monika Wilczyńska

Spotkanie autorskie  – 29 kwietnia (piątek) o godzinie 17:00 w EMPIK (Galaxy)

 

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>