Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Samotna perfekcjonistka

Czarny Anioł m„Czarny Anioł. Opowieść o Ewie Demarczyk” Angeliki Kuźniak i Eweliny Karpacz-Oboładze to książka, na którą czekałem. Po pierwsze dlatego, że Demarczyk nie występuje już od kilkunastu lat. Po drugie nie udziela wywiadów, nawet więcej: żyje poza sferą publiczną. Ostatnie informacje, jakie pamiętam na jej temat, dotyczyły sporu pomiędzy nią a władzami Krakowa. Spór dotyczył jej teatru. Władze miasta dawały dotację, a premier nie było. I tak przez kilka lat… . Jej milczenie, ten spór o teatr, i jeszcze domysły właściwie, że na prawie wszystkich (a może na wszystkich nawet?) się zawiodła to „…to jest bardzo mało”.
Dlaczego Pierwsza Dama Polskiej Piosenki, którą podziwiano w wielu krajach świata zamknęła się w sobie? Co takiego się stało? Odpowiedź, zbudowaną z dziesiątek relacji, daje właśnie książka „Czarny Anioł”.

Zawarte w niej wspomnienia dawnych przyjaciół, znajomych oraz ludzi, z którymi się zetknęła, pokazują, że Demarczyk to perfekcjonistka wymagająca od siebie i innych. Każda nuta musiała być zagrana i zaśpiewana perfekcyjnie, scena przed występem wyposażona w dwa czarne fortepiany, podłoga czarna, nie odbijająca światła. Niespełnienie tych warunków oznaczało, że nie zaśpiewa. Odmawiała występu nawet w ZSRR. Nigdy nie zgodziła się śpiewać „z okazji” , nawet dla wszechładnych w czasach PRL-u komunistycznych kacyków. W politykę się nie angażowała. Szła swoją drogą, rzucając na kolana słuchaczy w Polsce, we Francji czy w Stanach Zjednoczonych. Jednak nigdy nie zdecydowała się na zrobienie kariery za granicą. Najlepiej czuła się w Krakowie. Gdy jeszcze udzielała wywiadów, stwierdziła, że musi tam wracać, aby – patrząc na rynek – odzyskać spokój.

Nigdy nie dziękowała publiczności po występie, stojąc na scenie nie wdawała się z nią w dialog. Potrafiła się jednak za nią wstawić. Podczas jednego z koncertów milicja chciała usunąć z zatłoczonej sali część ludzi, którzy wypełniali także schody i przejścia. Na jej prośbę wszyscy wysłuchali koncertu.

Jej perfekcjonizm miał ciemne oblicze: potrafiła wrzeszczeć, na tych którzy nie robili bardzo dobrze tego, co do nich należy – na muzyków, obsługę sceny… . Członkowie jej zespołu twierdzą, że potrzebowała adrenaliny, aby osiągnąć odpowiednie napięcie przed występem. Paliła papierosy jak smok, i to bardzo mocne – carmeny. Niektórzy próbowali jej zasugerować, że niszczy sobie głos. Nic sobie z tego nie robiła. Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych już dało się usłyszeć, że głos już nie ten, że nie zawsze śpiewa czysto… Ostatni koncert z zespołem Ewa Demarczyk dała w 1999 roku w Poznaniu.

Teraz mieszka w Wieliczce, w domu z ogrodem i nie odbiera telefonów. Skonfliktowana z siostrą i z wieloma dawnymi przyjaciółmi z „Piwnicy pod Baranami”. Nieudane były jej dwa małżeństwa. Pierwsze z muzykiem z zespołu „Mazowsze” trwało kilka miesięcy (jak czytam w „Czarnym Aniele” podobno atmosfera zaczęła się zagęszczać już podczas podróży poślubnej, w którą Demarczyk zabrała… swoją matkę). Drugi mąż okazał się… Sami przeczytacie kim.

Autorki wykonały tytaniczną pracę. Z wielu relacji, wywiadów, faktów zbudowały spójną opowieść-mozaikę, którą czyta się jednym tchem. Zadanie było trudniejsze, ponieważ Bohaterka nie odpowiedziała na propozycję rozmowy. Zresztą jest to książka nie tylko o Ewie Demarczyk, jest to też opowieść o „Piwnicy”, o tamtych czasach z całą plejadą osobowości.

„Czarny Anioł” zwraca także uwagę dobrą robotą redaktorską. Twarda oprawa ze świetnym zdjęciem Artystki, wiele zdjęć, znaczące tytuły rozdziałów (Anioł, Madonna, Rebeka, Pejzaż) aż po kalendarium, dyskografię, źródła, przypisy oraz indeks osób.

Czy już u zarania kariery Ewa Demarczyk była „Czarnym Aniołem”? Czy „od zawsze” śpiewała najlepszą poezję polską i zagraniczną? Czy ukończyła studia aktorskie? Jakie, poza perfekcjonizmem i porywczością, cechy charakteru ma ta najwybitniejsza polska artystka sceniczna? Odpowiedzi na te pytania znajdzie czytelnik znakomitej książki Kuźniak i Karpacz-Oboładze.

 WOLF

Angelika Kuźniak , Ewelina Karpacz-Oboładze, Czarny Anioł. Opowieść o Ewie Demarczyk, Wydawnictwo ZNAK, 2015, s.237

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>