Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Sezon na mężczyznę

Skusił mnie tytuł tej utrzymanej w gotyckim klimacie powieści Thomasa Cullinana, choć wolałabym inne tłumaczenie – omamione, uwiedzione, może zwiedzione? Najlepiej – oczarowane, gdyż główny bohater czaruje jak mało kto. I nie tylko on…
Z początku bardzo męczyła mnie przyjęta przez Cullinana perspektywa narracyjna. Osiem kobiet opowiada o swoim spotkaniu z ciężko rannym kapralem wojsk Unii (rzecz ma się podczas wojny secesyjnej), a autor sili się na zindywidualizowanie stylu każdej z bohaterek, co w mniejszym lub większym stopniu udaje mu się. Jednakże dopiero w połowie (książka ma 534 strony tekstu), przestało mi to przeszkadzać, przyzwyczaiłam się i nawet zaczęłam odkrywać plusy takiej konwencji. Nie mniej jednak wydaje się, że gdyby powieść była napisana zwyczajnie, w trzecioosobowej narracji, to miałaby połowę objętości… no cóż, wyszło jak wyszło…

A właśnie, wyszło szydło z worka, czyli z kaprala Johna McBurneya. Jak to możliwe, że jeden mężczyzna oczarował aż osiem kobiet? I to w różnym wieku? Jak wkradł się w łaski każdej z nich, od najmłodszej do najstarszej? Niemożliwe? A jednak… W sumie, to Cullinan zostawia czytelnika samopas z odpowiedziami na te pytania, sugerując tylko, że jeden mężczyzna może wiele, zwłaszcza w szkole dla dziewcząt. Jakoś tak bywa, że napięcie erotyczne rośnie w miarę jedzenia… grzybów zebranych przez jedną z dziewcząt. A sezon właśnie się rozpoczął. Sezon na… mężczyznę.

Cullinan do połowy powieści stopniuje napięcie. Potem wszystko powolutku rozmywa się, blednie, staje się mało wiarygodne i zwyczajnie nudzi. Jednakże sceny amputacji kawałka nogi są perełką wśród thrillerów psychologicznych. I nic dziwnego, że John McBurney postanawia się zemścić. Też bym chciała odwetu na kobietach, które… chciały mnie podzielić na osiem części. Wielka szkoda, że Sophia Coppola w filmie na podstawie tej powieści uprościła większość motywacji psychologicznych, ale film rządzi się swoimi prawami i z pełnym zrozumieniem polecam. Tak samo jak i 534 strony tekstu o rodzącym się pożądaniu, nadziejach, pokusach i… oczarowaniu, które wodzi na pokuszenie.

Mirka Chojnacka

Thomas Cullinan, Na pokuszenie, przekład: Przekład: Anna Owsiak, Jerzy Wołk-Łaniewski, Jan Wąsiński, Aga Zano, Wydawnictwo Marginesy, 2017

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>