Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Skradzione dzieci mówią

BrunatnaKolysanka_okladkaKażdy rozdział tej wstrząsającej książki to inna historia skrzywdzonego dziecka oraz jego rodziny. To opowiedziane ustami dorosłych, bywa bardzo starych już ludzi, historie, które napisała wojna. I choć skończyła się przeszło pół wieku temu, dla niektórych z bohaterów trwa nadal. Wciąż zadają sobie pytanie – kim byli moi biologicznie rodzice, jaki los był ich udziałem? Lebensborn – organizacja, którą faszystowskie Niemcy powołały do życia, by uczynić III Rzeszę mocarstwem, by przysporzyć jej obywateli i żołnierzy miała za zadanie odbierać dzieci na terenach podbitych i germanizować. Jak się ostrożnie szacuje w ten sposób skradziono ok. 200 tys. małych Polaków, umieszczono w ośrodkach tej organizacji w całej Europie, a następnie oddano do adopcji niemieckim rodzinom. Oczywiście dzieci musiały spełnić określone wymagania. Antropologiczne – blondyni o niebieskich oczach, czyli stuprocentowi nordycy oraz intelektualne. „Pozagatunkowe” dzieci były już na wstępie eliminowane np. z widocznymi defektami czy też o obniżonej normie intelektualnej.
Ci współcześni mali jancarzy wyrwani z rodzinnych gniazd, poddani surowej dyscyplinie w ośrodkach germanizacji zapominali stopniowo o swej przeszłości (to ci starsi, młodsi nie mieli wspomnień). Po wojnie o wszystkie skradzione Polsce i Polakom dzieci upomniało się nasze państwo. Nie było to łatwe zadanie – zniszczone zostały akta i dokumenty, milczeli ludzie. I tu pojawia się piękna postać mecenasa Romana Hrabara, wielkiej klasy humanisty i erudyty, który prawie całe swoje życie poświęcił, by polskie dzieci odzyskać i oddać ich rodzinom. Udało mu się to w przypadku ok. 30 tys. dzieci. Do ojczyzny wróciły m.in. Basia Gajzler, Elżbieta Rogowska czy Renia Juras. Te dzieci odzyskały rodziców, ale nie wszystkie. O traumie, którą nosi do dziś opowiada Jurek Walaszek, któremu strach nie pozwala spać po nocach. Kim jest – Polakiem czy Niemcem? Bo choć wrócił do Polski nie znalazł swojej biologicznej matki. Co się z nią stało? Czy szukała swojego syna? To pytania bez odpowiedzi. Jak wiele innych ofiar wynaradawiana wciąż cierpi traumę. I właśnie na ten aspekt odbierania polskich dzieci zwracał uwagę mecenas Hrabar – „mówił o podcinaniu korzeni, pozbawianiu dzieci rodziców, ojczyzny, przeszłości, tradycji”. To obok ludobójstwa największa zbrodnia nazistów. Zbrodnia, którą ONZ uznał za ludobójstwo i która nie podlega przedawnieniu.
Temat książki nie jest łatwy, ale autorka bardzo wnikliwie do niego podeszła. Wykonała wielką pracę – zebrała informacje, pokazała ludzi i mechanizmy, które kierowały tymi nieludzkimi czasami. Momentami czyta się wspomnienia bohaterów jak prozę sensacyjną, momentami jak poradnik terapeutyczny. Na pewno jest to jednak lektura ku przestrodze. Przestrzega do czego prowadzą: szaleństwo, nietolerancja i zakusy mocarstwowe autorytarnych rządów.

Eka

Anna Malinowska, Brunatna kołysanka. Historie uprowadzonych dzieci, Wydawnictwo Agora, 2017

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>