Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Sposoby na nocne i dzienne strachy – rozwiązanie konkursu

straszycDziękujemy za wszystkie odpowiedzi w naszym konkursie w okazji DNIA CHŁOPAKA. Na pytanie: Jakie macie lub mieliście (w młodszym wieku) sprawdzone sposoby na nocne i dzienne strachy? Co pomagało Wam przezwyciężyć strach? chłopcy w większości odpowiadali, że to mamy są najlepszymi pogromcami STRACHÓW. Przy takich mamach STRASZYĆ NIE JEST ŁATWO! :-)

Książki Marcina Pałasza o tym właśnie tytule otrzymują: Kamil, Przemek i Marcel. Gratulujemy i życzymy ciekawej i zabawnej lektury! Poniżej Wasze odpowiedzi:

Gdy jestem gdzieś daleko, zanim sprawdzę jak jest w ciemności, przypominam sobie jak to wyglądało w dzień. Myślę, że to jest to samo, tylko w innym tle. Wyobrażam sobie, że kiedyś będę dorosły i muszę uczyć się być samodzielnym, zwłaszcza jeśli nie ma rodziców. A gdy jest cisza, to wymyślam postać, która ma być moim przyjacielem i pomoże mi przezwyciężyć strach.
KAMIL, lat 9

Moim sprawdzonym sposobem na nocne i dzienne strachy były opowiadania z książek, które czytała mi mama. Kiedy w nocy przyśnił mi się koszmar i myślałem , że w moim pokoju jest jakiś potwór , to wyobrażałem wtedy sobie, że na pewno jest tu jeszcze jakaś sympatyczna postać z opowiadania np. Bromba z książki ,,Bromba i inni” Macieja Wojtyszko, która mnie przed nim obroni. Ale często też szedłem w nocy do łóżka do rodziców, gdzie spokojnie przesypiałem do rana.  Moje teraźniejsze  „strachy” związane są bardziej z postaciami z gier i filmów. Teraz po prostu wstaję i włączam płytę np. „Mikołajka” i spokojnie zasypiam, nie wędruję już po domu. Kiedy się przebudzam, sprawdzam czy płyta gra –jeśli gra zasypiam dalej (to znaczy, że wszystko w porządku), gdy już się skończyła – włączam jeszcze raz. Mama się śmieje, że znam np. „Mikołajka”  prawie na pamięć. Ale najważniejsze przy rożnego rodzaju strachach jest po prostu przytulenie się do mojej mamy, to pomaga mi na wszystko :-)
Marcel Łukawski, lat 11

Rozwiązanie nr 1. Sprawdza się w przypadku nocnych strachów :)  Należy wyjść z domu na dwór – gdzie na pewno  jest bardziej strasznie, a potem wrócić do domu, gdzie domowe strachy zdecydowanie (przy tych podwórkowych) przybledną i stracą na „straszności” ;)
Rozwiązanie nr 2. Zostało wymyślone przez moją mamę, jak miałem około 4 lat. Po przeczytaniu bajki na dobranoc kiedy jeszcze nie mogłem zasnąć, a w pokoju już było ciemno – pewnego wieczoru na ścianie zauważyłem cienie rzucane przez drzewa.
Moja mama wymyśliła, że są to SZUWARY i zaczęła wymyślać co też ciekawego w tych szuwarach może się znajdować, dołączyłem się do tej zabawy i razem wymyślaliśmy dalsze opowieści. Strachy uciekły gdzie pieprz rośnie :)
Teraz mam ponad 11 lat, ale do dziś pamiętam tą zabawę, super była :)

Przemek /lat 11/ z mamą

Za egzemplarze konkursowe dziękujemy wydawnictwu BIS.

BIS

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>