Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Spowiedź zdradzonego kreta

sympatykW tej książce widzimy wojnę w Wietnamie nie z perspektywy do której dotychczas przyzwyczaiły nas amerykańskie superprodukcje filmowe np. „Apokalipsa”, czy „Pluton”, a więc mężnego marines wyzwalającego z jarzma komunistów biedny, wietnamski, lud. To opis bratobójczej wojny widzianej oczami południowowietnamskiego żołnierza, a właściwie zapis doświadczeń całej generacji żołnierzy Armii Południa.
Najpierw sojuszników Amerykanów w walce z komunistyczną Północą, później gorzki wyrzut sumienia i wielki kłopot – bo co zrobić z nieprzebraną rzeszą emigrantów w USA? Narrator – uśpiony szpieg – po upadku Sajgonu w kwietniu 1975 roku, wraz ze swoim przełożonym generałem i jego rodziną usiłują odnaleźć się w nowej rzeczywistości w Kalifornii. Niestety, na obczyźnie żyją mitem powrotu do wolnej ojczyzny.
Bezrobotni, na zasiłkach socjalnych, żyjący z datków, wykonujący byle jaką pracę, upijający się alkoholem, by zapomnieć o przeszłości – to przygnębiający opis środowiska Wietnamczyków. Narrator, człowiek bystry i inteligentny w sposób gorzko-ironiczny uświadamia, że „szaleńcami są ci, którzy żyją choć nie mają po co”. Aby tej marnej egzystencji nadać sens – usiłują tworzyć paramilitarne struktury, by szkolić się i przy pomocy CIA wrócić do Wietnamu. By znów walczyć. Tyle że ideały, którymi karmiono uśpionego szpiega-rewolucjonistę nie wytrzymują konfrontacji z nową rzeczywistością. Bo i sami komuniści w Wietnamie, którzy wojnę wygrali, w te ideały już nie wierzą. To tylko puste frazesy, które usprawiedliwiają ich okrucieństwo i przemoc. W tej rzeczywistości już nic się nie liczy, nic nie jest ważne. To kwintesencja mądrości, do której dochodzi kret torturowany przez współtowarzyszy. Jest wszak człowiekiem wykształconym, który łyknął amerykańskiego stylu życia i wolności. Tej samej, której tak panicznie boją się teraz komuniści. Jest dla nich podejrzanym osobnikiem, którego najlepiej byłoby zabić. Nawet ucieczka z tego piekła przy odrobinie szczęścia z powrotem do Ameryki nie gwarantuje kretowi osiągnięcia spokoju. Bo z tej sytuacji nie ma wyjścia i tu i tam będzie już zawsze obcy i mocno podejrzany. To smutne podsumowanie losu zdradzonych żołnierzy – raz przez ojczyznę, dwa przez sojuszników, trzy przez samą ideologię.

Tę książkę warto przeczytać, by uzmysłowić sobie cenę rewolucji, gdziekolwiek by się ona nie przetaczała. Bo każda rewolucja, jak wiadomo, bardzo lubi pożerać swoje dzieci.

EKa

Viet Thanh Nguyen Sympatyk, tłumaczenie Radosław Madejski, Wydawnictwo Akurat, Warszawa 2016

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>