Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Spowiedź zdradzonej ziemi

Te wstrząsające historie przesiedleńców spisane przez Krzysztofa Potaczałę nie zdarzyłyby się, gdyby nie II wojna światowa. Gdyby nie zdrada aliantów i krwiożerczy apetyt tyrana z Moskwy. Gdyby nie fakt, że  Kresy Wschodnie zostały wchłonięte przez ZSRR, a ich mieszkańcy bezpardonowo wysiedleni. Zmuszeni zostawić pospiesznie ojcowizny – domy, cmentarze z prochami przodków, kościoły, cerkwie, synagogi. Ich unicestwianie i pogrom wszelako rozpoczęły się dużo wcześniej. Już kilkanaście lat wcześniej- w 1939 roku skończyło się dobrosąsiedzkie funkcjonowanie wielokulturowego państwa. Wojna wyznaczyła jego kres. Kres współbrzmienia różnych nacji żyjących zgodnie przy jednym stole. Najpierw ze świata żywych zniknęli Polacy narodowości żydowskiej wymordowani przez Niemców – …„Żydzi z miasteczek i wsi Bieszczadów zakończyli doczesny byt tak samo, jak ci z Bełza, Sokala, Uhnowa. Zastygli nadzy w wykopanych własnymi rękami dołach, skulili się na wieczność przy kamieniach i drzewach albo zasnęli z grymasem na twarzach i z otwartymi ustami w komorach gazowych, by potem ulecieć tłustym dymem przez kominy Bełżca i Sobiboru /…/” Później Ukraińcy podnieśli siekiery i noże na polskich sąsiadów (rzeź Wołyńska, działalność band UPA). Na koniec niedobitki przetrzebione zostały w Akcji Wisła i przesiedlone na Ziemie Zachodnie, Pomorze oraz Mazury. I na koniec  kaprysem Stalina, który upatrzył sobie żyzne czarnoziemy bogate w węgiel, przesiedlono mieszkańców terenów zabużańskich w Bieszczady (1951 r.). Korekta granicy wschodniej z 1951 roku była największą w historii Polski. Do dziś ostatni już, żyjący, świadkowie tej akcji nie są w stanie pogodzić się z krzywdą im wyrządzoną. Wciąż pamiętają czas, gdy pociągami ruszyli w obce, nieznane strony. Mówią, że odebrano im zielone, żyzne łąki, zadbane domy, a dano w zamian funta kłaków nie warte górzyste, wyjałowione tereny, walące się chyże (chaty ze słomy), strach i biedę. Odizolowano od cywilizacji, odebrano korzenie. Skazano na wegetację. Niektórzy rychło pożegnali się z życiem nie mogąc znieść cierpienia, inni żyli latami jak zamroczeni. Do dziś zdradzona ziemia opowiada o niegodziwości, która dotknęła ludzi tu siłą sprowadzonych.

Autor – znakomity reportażysta i dokumentalista- zebrał ogromny materiał, dotarł do miejsc i ludzi zapomnianych. Dał świadectwo okrutnemu czasowi poniewierki ludzi, którym odebrano wszystko – przeszłość, godność, rodziny, spokojne życie. I wmawiano wierutne kłamstwa, że złapali Pana Boga za nogi. Czytajmy zatem tę książkę jak świadectwo minionych dni i choć, jak pisze Autor, „Kiedy patrzy się na współczesne Bieszczady, w niczym one nie przypominają tych sprzed lat, gdy pociągi wywoziły tubylców na wschód Związku Radzieckiego, a na ich miejsce przywoziły ludzi znad Bugu i Sołokii. Tamten świat był często zabiedzony i przepełniony goryczą; także wzajemnymi uprzedzeniami polsko-ukraińskimi oraz licytowaniem się, kto podczas przymusowych przesiedleń wycierpiał więcej. Zupełny bezsens, bo przecież każda wywózka jest tragedią – osobistą i społeczną. Niszczy relacje sąsiedzkie, rozdziela rodziny/…/”.

EKa

Krzysztof Potaczała – „To nie jest miejsce do życia. Stalinowskie wysiedlenia znad Bugu i z Bieszczadów”., Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2017

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>