SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Statystyki nie kłamią

Ze statystyką zawsze miałam na bakier, choć w rozpoczętej niedawno przeze mnie przygodzie z nowym stanowiskiem pracy przyda się z pewnością. Z wielkim zaciekawieniem sięgnęłam więc po podręcznik (chyba tak tę książkę trzeba nazwać) trójki autorów – Kahnemana, Sibonyego i Sunsteina, którzy twierdzą, że dostrzec szum można jedynie przez statystyczny ogląd rzeczywistości. Miałam też nadzieję, że uda mi się to wszystko przełożyć najpierw na moje, a potem na działania w pracy, żeby nie popełniać błędów w decyzjach. Szczerze mówiąc, nie zawiodłam się ani się… zawiodłam.

Najpierw zdałam sobie sprawę, że statystyki nie kłamią. Te uczciwe, oczywiście. Co z tego wynika? Otóż wszędzie, gdzie może zaistnieć subiektywność, indywidualizm, przekonania i osądy – istnieje też szum. Ja, humanistka, przełożyłam to w swojej głowie na: wszędzie, gdzie stykam się z ludźmi, natrafiam na szum. Każdy człowiek w relacji z innym generuje szum. Wniosek? Błędy są nieuchronne. Indywidualne czy środowiskowe. Można im zapobiegać, mówią autorzy, niwelując szum. Tylko jak? No i tu przyznam się bez bicia, że nie bardzo zrozumiałam przekaz, być może za mało tego typu publikacji wpadło mi w ręce albo zwyczajnie nie jestem przyzwyczajona do branżowego języka. Wydaje się, że mimo wszystko „Szum…” nie jest dla każdego, a raczej dla specyficznego grona korporacyjnego, niestety. Niestety, gdyż autorzy poruszają bardzo istotne problemy, z których niby wszyscy zdają sobie sprawę, lecz poszukują przyczyn zupełnie w innych obszarach niż trzeba. Na ławie oskarżonych o taki stan rzeczy zasiada oczywiście szum.
Ława oskarżonych, no cóż… Włos się jeży na (wybierzcie sobie miejsce, gdzie)… niech będzie, że głowie, kiedy autorzy przytaczają przykłady wyroków sądowych, a raczej rozbieżności między decyzjami wydanymi przez różnych sędziów w identycznych sprawach. I wszyscy się zgodzą, mam nadzieję jednomyślnie, że wyrok w sprawie karnej nie powinien zależeć od humoru sędziego czy upału na zewnątrz. Wyobraźcie sobie – ten sam dealer narkotykowy otrzymuje rok albo dziesięć lat pozbawienia wolności, bo jeden z sędziów miał dobry humor, a drugiego uwierała toga i było mu duszno! Przełożyłam tę sytuację na sprawdzanie matur przez egzaminatora OKE… I mimo jasno określonych wytycznych, tabelek i punktacji, rozbieżności są ogromne. I chyba nie muszę mówić, co lub kogo należy winić za taki stan rzeczy.

Podobnie jest z diagnozami lekarskimi, rekrutacją do firm itp. itd. Wystawianie ocen w szkole to też sytuacja, w której istnieje szum. Za to zupełnie zaskoczyło mnie, że analiza odcisków palców może się wiązać z formułowaniem osądów! Wydawałoby się, że to najobiektywniejsza metoda. Eksperci dwukrotnie badali te same dowody, nie wiedząc zupełnie, że są poddawani testowi. Słusznie się domyślacie – udało się u nich wywołać tendencyjność, sugerując za pierwszym razem, że podejrzany ma alibi, a za drugim np. „zidentyfikowali go naoczni świadkowie”. Dodatkowe informacje zmieniły to, co postrzegali analitycy (s. 295), odnaleźli znacznie mniej szczegółów, niż gdy oglądali tylko sam odcisk.

W ten sposób odkryto „błąd potwierdzenia kryminalistycznego”, który pojawia się i przy innych technikach, w tym analizie BPA (plam krwawych), miejsc podpaleń, szczątków kostnych oraz patologii sądowej. A ja tak wierzyłam technikom z „CSI: Kryminalne zagadki…” czy „Kości”… Do czego więc prowadzi błąd w analizie kryminalistycznej? I tutaj posłużę się przytoczonymi przez autorów statystykami – do błędnych skazań w 45% przypadków! A gdyby to były kary śmierci? Przerażające, nieprawdaż? Autorzy podsumowują rozdział o daktyloskopii, mówiąc, że aby walczyć z szumem, trzeba najpierw przyjąć do wiadomości, że istnieje. No cóż, ilu ludzi, tyle różnorodnych osądów, żyjemy wszak w ciągłym szumie sytuacyjnym, w tym informacyjnym. Strach się bać, co w takim razie znajdziemy w mediach społecznościowych. Szkoda, że Kahneman, Sibony i Sunstein nie rozwinęli bardziej tego tematu, niemniej wyciągnęłam jeden wniosek – z szumem trzeba walczyć, a zwłaszcza z własnymi, ułomnymi osądami. Statystyki nie kłamią.

Mirka Chojnacka

Szum, czyli skąd się biorą błędy w naszych decyzjach, Daniel Kahneman,Olivier Sibony,Cass R. Sunstein, przekład: Piotr Szymczak, Wydawnictwo Media Rodzina, 2022

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>