Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Stettin oczami dziecka

O tym, jak wyglądało codzienne życie w przedwojennym Szczecinie dowiadujemy się najczęściej ze skrawków wspomnień publikowanych w Internecie, przy okazji zamieszczania archiwalnych fotografii przez pasjonatów i miłośników naszego miasta oraz niszowych wydawnictw. Każda taka publikacja to niezwykła okazja do poznania historii miejsca, w którym żyjemy.
W listopadzie 2021 roku do rąk czytelników trafiły wspomnienia Christel Schubert, która w 1938 roku jako trzyletnia dziewczynka zamieszkała ze swoimi rodzicami w Stettinie przy ulicy Karkutschstrasse 1 (obecnie Wojciecha 1). Rodzina mieszkała tu do 1946 roku, choć w czasie wojny musieli opuścili na jakiś czas swoje mieszkanie i wyjechać poza miasto.
Dorosła Christel w wieku 73 lat, spisała swoje wspomnienia i wydała je samodzielnie, by opowieść o dzieciństwie w czasach wojny przetrwała w rodzinie. Niezwykły przypadek sprawił, że tekst trafił w ręce Moniki Szymanik – mieszkanki Szczecina i kamienicy, w której dorastała Christel. I tak Kamienica stała się łącznikiem – połączyła dwie kobiety, które nigdy miały się nie poznać…

Monika Szymanik postanowiła przetłumaczyć wspomnienia Christel Schubert i wydać również w Polsce. Ta niezwykła publikacja to ponad 280 stron, na których możemy przeczytać jak wyglądało codzienne życie niemieckiej dziewczynki i odbyć w wyobraźni spacer po opisywanych przez autorkę miejscach. Zdjęcia współczesnego Szczecina, autorstwa Moniki Szymanik, dopełniają tekst.

Christel rozpoczyna wspomnienia w roku swego urodzenia, czyli 1935. Opisuje sytuację rodzinną i przybycie do Szczecina oraz codzienne życie małej dziewczynki, którą na co dzień opiekuje się mama, bo tata dużo pracuje.
Jak pisze we wstępie brat Christel, Siegmar Jonas, jego siostra potwierdzała i uzupełniała te historie jeszcze za życia swoich rodziców. Rzeczywiście, czytelnika może dziwić niezwykła, fotograficzna pamięć pełna szczegółów dotyczących miejsc i zdarzeń. Dorosła już Christel spisuje bowiem wspomnienia nie omijając opisów potraw, ich smaków i zapachu a także konkretnych sytuacji.

„Po kawie mama upiekła kolejne ciasto. Idziemy na jarmark bożonarodzeniowy. Robi się już ciemno. Jarmark znajduje się na Lindenstrasse (obecnie 3 Maja), niedaleko nas. Przy budkach wiszą latarnie i lampy naftowe. Pomiędzy nimi znajdują się choinki ze światełkami. (…) Przy każdym stoisku jest coś innego do zobaczenia: zabawki drewniane, piernikowe serca, kolorowe magiczne bombki, anioły z lokami. Pachnie apetycznie. Mama kupuje torebkę prażonych migdałów. Daje mi małego ale nie chce, żebym go ugryzła, żeby nie ukruszyły mi się zęby.”

Czytamy więc o ulubionych potrawach, zakupach, radości z prezentów, z zainstalowania telefonu, modzie na szczudła wśród dzieci (1944 r.), emocjach związanych z pierwszymi dniami w przedszkolu, potem w szkole…. Niezwykle ciekawe są opisy miejsc, w których dziewczynka bywa – parki (obecny Andersa i Kasprowicza), Różanka, sklepy, Jarmarki świąteczne, spacery po Lesie Arkońskim…

Jej wspomnienia to zaklęte w słowach opisy wielu miejsc, których już nie ma… Tak jak wizyta w łaźni miejskiej (Stettiner Stadtbad) czy restauracji usytuowanej w Eckerberger Wald (Las Arkoński). Spacerowała po nim z rodzicami w okresie Wielkanocy szukając czekoladowych jajek rozrzuconych przez… Zajączka, domyślając się, że to tata ukrył je wcześniej w trawie.

„Teraz docieramy do ogródka restauracji. Stoły i krzesła stoją już na zewnątrz. Dostaję kawałek ciasta drożdżowego z kruszonką i czekoladą. Ale długo nie potrafię wysiedzieć na krześle. Wymykam się na spacer zwiadowczy. Za lokalem stoją dwa osiołki. Niosą małe siodło. Niektóre matki pozwalają swoim dzieciom jeździć.”

We wspomnieniach pojawiają się wizyty u dziadków w Berlinie i rodzinne sekrety, które odkrywa mała, rezolutna Christel… Rezolutna i bardzo samodzielna to dziewczynka. Dziś mogą dziwić historie o samotnych zabawach kilkulatki w okolicach domu, czy jej wyprawach do sklepów lub pobliskiego browaru po…piwo dla ojca…
Wybuch wojny wpływa na dzieciństwo małej Christel. Jej rodzina również doświadcza poczucia zagrożenia, niepewności, boi się nalotów… O nastrojach i tym jak udało im się przetrwać wojenne lata pisze na kartach swoich wspomnień.

Rodzina Christel Jonas opuści Szczecin w 1946. W Berlinie ułożą sobie życie na nowo.
Jej wspomnienia kończą się w 1949 roku. Ma 14 lat, nowych przyjaciół i szkołę… Niemiecki Stettin zmienił się w polski Szczecin a mieszkanie w ich kamienicy zasiedlą nowi, polscy lokatorzy… Życie toczy się dalej… Zmieniają się ludzie, miejsca jednak wiele budynków w naszym mieście to wciąż niemi świadkowie historii…

Dzięki tej niezwykłej publikacji mamy okazję spojrzeć na Szczecin lat 30-tych i 40-tych XX wieku.
Jest cennym materiałem dla każdego kto interesuje się historią naszego miasta. Pokazuje, że z ludźmi, którzy mieszkali przed wojną w naszym mieście, wiele nas łączy… Nie tylko miejsca i budynki….
To również interesujący i cenny obraz czasów wojny, z perspektywy niemieckiego dziecka.

Christel Schubert niestety nie doczekała wydania tej książki. Zmarła w 2019 roku. W promocji, która odbyła się w listopadzie wziął udział brat Siegmar Jonas z żoną. Te wspomnienia to również zapis jego dzieciństwa od chwili narodzin, czyli 1940 roku. Bezcenna i wspaniała pamiątka, którą zawdzięcza swej siostrze.

Wspomnienia Christel Schubert polecam wszystkim, którzy interesują się historią naszego miasta. Warto zobaczyć Stettin oczami małej, niemieckiej dziewczynki.

MW

Christel Schubert, Dzieciństwo 1935-1945, tłumaczenie i zdjęcia: Monika Szymanik, Wydawca Arte ABC, Konrad Szymanik, 2021.

PUBLIKACJA DOSTĘPNA na Pocztowej 19, Szczecin
Przywrócony do życia secesyjny sklepik z 1904 roku.
Kawiarnia z książkami i miejsce spotkań.

 

We wtorek, 11 stycznia w godzinach 9:00 – 16:00 „Pierwsze noworoczne spotkanie z „Dzieciństwem” na Pocztowej 19”.
Spotkaniu z książką, towarzyszyć będzie inauguracja wystawy fragmentów z książki wyeksponowanych na stareńkiej stolarce okiennej i drzwiowej, którą znalazłam na kamienicznych ulicach Szczecina lub otrzymałam w darze od mieszkańców.Tą wystawą chciałabym zapoczątkować nowy projekt, który mam nadzieję zachęci mieszkańców do zachowywania przedwojennych pozostałości w kamienicznych miejscach – zaprasza autorka przekładu Monika Szymanik.

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>