Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Sześćdziesiąt lat

Walter Scott kojarzył mi się od zawsze z historią o rycerzu w białej zbroi i na białym koniu. Pewnie dlatego, że dziesiątki lat temu oglądałam serial „Ivanhoe” w naszej rodzimej telewizji, w dodatku czarno-białej… zerknęłam przed sekundą, kto grał główną rolę i już się nie dziwię, dlaczego się w tymże rycerzu zadurzyłam na amen (pomijając fakt, że był rycerzem i to na białym koniu). Przyszły odtwórca ról Świętego, Jamesa Bonda i właśnie Wilfreda z Ivanhoe – młodziusieńki Roger Moore! Tak! Jakby ktoś chciał zobaczyć intro, to TUTAJ. Warto przenieść się choć na minutę w czasy seriali z tamtych lat. No ale, hola, hola, miałam pisać o innym walterscottowskim bohaterze – Waverleyu. Tylko takie jakieś skojarzenie miałam, że ten Ivanhoe to… ponad sześćdziesiąt lat temu, bo z 1958 roku. A ja dalej uwielbiam Rogera.
I o ile „Ivanhoe” jest pierwszą powieścią Waltera Scotta dotyczącą Anglii (Ryszard Lwie Serce, Robin Hood, te sprawy), o tyle „Waverley” jest pierwszą historyczno-obyczajową opowieścią o Szkocji tego autora. Wcześniej tworzył poezję i poematy, a rozpocząwszy dzieło o Edwardzie Waverleyu w 1805 roku i uznawszy je za nudne, schował rękopis do szuflady i dokończył dopiero dziesięć lat później w zawrotnym wręcz tempie. W Polsce powieść ukazała się w roku 1830, roku powstania listopadowego, co może w jakiś sposób łączyć się z historycznymi wydarzeniami sprzed sześćdziesięciu lat (licząc od 1805 r.) ukazanymi w utworze, gdyż dotyczą one głównie powstania jakobitów, zwolenników dynastii Stuartów oraz kilku słynnych bitew – pod Prestonpans (1745), Clifton i Culloden (1746). A w tle, jak na czasy romantyzmu przystało, perypetie miłosne…

A teraz w wielkim, przeogromnym skrócie (510 stron samej powieści): Edward wstępuje do armii angielskiej, nudzi się i składa wizytę Bradwardine`owi, jedna z dwóch dziewcząt zakochuje się w nim (nie powiem która, nie byłoby zabawy). Osadzony w twierdzy Stirling, uwolniony przez tajemniczego wybawcę, przechodzi na stronę jakobitów. Spotyka damę swojego serca, ale niestety… czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie? Kłóci się i godzi ze swym przyjacielem Fergusem, pod przykrywką jedzie na północ, przewożąc tajne dokumenty, odnajduje Bradwardine`a i żeni z… (znowu nie powiem). Ktoś zostaje skazany na śmierć, ktoś idzie do klasztoru benedyktynek w Paryżu, a jeszcze ktoś inny odzyskuje majątek. Po drodze sporo bitew, ran i charakterów szkockich w kratę. Tyle.

I powiem wam, że jeżeli ktoś nie lubi powieści historycznych, nie ma się co zabierać za „Waverleya”. Nie porwie go klimat walk szkockich górali ani sama postać dość bezbarwnego z początku głównego bohatera, który jednak przechodzi małą, acz znaczącą przemianę. Niemniej, powieść Waltera Scotta ma w sobie coś chwytającego za serce, coś nostalgicznego, utraconego wraz ze zmianami politycznymi w Zjednoczonym Królestwie. Cóż to takiego? Tęsknota za czasami, które już nie wrócą, za szkockimi klanami, językiem i obyczajami. Małą Ojczyzną. Jakby te sześćdziesiąt lat zmieniło wszystko. Tak na marginesie – dzieło prof. K. Wojciechowskiego „ Pan Tadeusz Mickiewicza a romans Waltera Scotta” (1919) podzieliło krytyków i zwykłych odbiorców na dwa obozy, tych co zauważali wpływ i na tych, którzy samym tytułem rozprawy poczuli się dotknięci, „zarzucając naszym badaczom wprost ciasnotę umysłową i – brak patriotyzmu, ile że przez wywody o zawisłości naszych arcydzieł poetyckich od arcydzieł obcych jakoby obniżają wartość literatury polskiej wobec cudzoziemców”*. Ja tam widzę inspirację i wcale mi to nie przeszkadza. A na koniec zagadka – kto jest na okładce najnowszego wydania tej powieści? Na kolorowo i na czarnym koniu? Na pewno nie Edward Waverley.

Mirka Chojnacka

*W. Borowy „O wpływach i zależnościach w literaturze”, Kraków 1921, s.1.

Walter Scott „Waverley, czyli sześćdziesiąt lat temu”, Wydawnictwo Mg, 2021

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>