Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Marzec 2019 r.

Marzec 2019 r.

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Szlakiem czarownic

Doskonałą pracę wykonuje Leszek Herman dla Szczecina i okolic, nie bez przyczyny został Ambasadorem mojego miasta w 2017 roku. Z ogromną przyjemnością i zaciekawieniem czytałam o rodzinnych stronach i stopniowo odkrywałam tajemnice Pomorza Zachodniego wraz z bohaterami „Biblii diabła”, ubolewając, że moja wiedza jest tak znikoma. A raczej – była, gdyż z każdą kartką tej powieści z pogranicza kryminału i przygodówki otwierały mi się… coraz szerzej oczy.
I czasem wolałabym je mieć szeroko zamknięte… Opisy tortur rzekomych czarownic są drastyczne, aż się nie chce dać wiary, że mężczyźni mogli tak nienawidzić kobiet. A jednak. Drogie panie, nie wiem, czy wiecie, ale czary uprawiane są prawie wyłącznie przez kobiety, ponieważ chętniej oddają się namiętnościom cielesnym (sic!) i są podatniejsze na pokusy diabła. Znamiona na ciele również świadczą o wpływie szatana – ech, nie miałabym szans, mam ich sporo… Wbijania igieł pewnie też bym nie wytrzymała. Nie wspominając o próbie ognia…

W „Biblii diabła” znowu spotykamy znanych już bohaterów z poprzednich książek Hermana – Paulinę, Igora i Johanna, którzy wpadają na trop kolejnych sensacji. Tym razem to skarb z katedry w Kamieniu Pomorskim, seria morderstw i średniowieczne manuskrypty, które coś łączy. Współczesność przeplata się z historią odległą, ale też i bliższą. Zlecona szczecińskiemu architektowi inwentaryzacja domu zamienia się w detektywistyczne poszukiwania, a zainteresowany hotelem na klifie Borola z pewnością ma jakiś ukryty plan…
Autor „Biblii diabła” też ma plan – wątek obyczajowy ciągle jest otwarty, miejmy nadzieję, że w kolejnej książce zostanie sfinalizowany, gdyż odrobinę przydługa ta gra wstępna między Pauliną a Igorem, choć iskrzy między nimi od dawna. No cóż, czasem byli partnerzy potrafią nieźle namieszać… w każdym razie oprócz nieskończonego wątku erotycznego czułam również niedosyt i przesyt. Przesyt tematyką czarnych protestów i polowań na czarownice, zbyt modny i krzykliwy ostatnimi czasy. I niedosyt związany z topografią – czytając szczegółowe opisy miejsc, nie potrafiłam odtworzyć ich z pamięci, co wzbudziło z kolei we mnie natychmiastową chęć odwiedzenia Kamienia Pomorskiego czy Wolina. Kto wie, czy się nie wybiorę w te wakacje z powieścią Hermana w ręku szlakiem „Biblii diabła”, do czego wszystkich odwiedzających Pomorze Zachodnie zachęcam.

Mirka Chojnacka

Leszek Herman, Biblia diabła, Wydawnictwo MUZA, 2018

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>