16 marca 2019 r.

16 marca 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Szok i niedowierzanie

Jakoś tak mam, że nie lubię wywiadów. Przeszkadzają mi sztampowe pytania i stereotypowe odpowiedzi. A najbardziej – ograniczone ilością słów miejsce, kiedy szpalta w gazecie czy czasopiśmie się kończy. Ani niczego nowego się nie dowiem, ani nie poznam bliżej rozmówców. Nawet jeśli coś mnie zaciekawi, to pojawia się natychmiast żal, że to już koniec. Nie czytam więc gazetowych rozmów, a sięgam głównie po wywiady w formie książki – to jest dopiero uciecha i raj! Zwłaszcza, gdy rozmówczyniami są Manuela Gretkowska i Patrycja Pustkowiak w wywiadzie rzece o… sami sprawdźcie.

Autorki „Trans” czy „Scen z życia pozamałżeńskiego” na pewno nie muszę przedstawiać. Przypomnę tylko, że to jej tekst o Kaczyńskich został wycięty ze stutysięcznego nakładu „Sukcesu”. Wycięty nożyczkami, a egzemplarze z pustym miejscem trafiły do kolportażu. Patrycja Pustkowiak zaś pisze o kobietach, posiłkując się figurami literackimi („Maszkaron”) i podejmując ważne tematy – m.in. kultury ekscytacji, pornografii, feminizmu i alkoholizmu (za Onet Kultura). Ze spotkania tych dwóch literatek mogło wyniknąć tylko jedno – rewelacyjny wywiad, który do tej pory utrzymuje mnie w stanie szoku i niedowierzania. Czegoś tak absolutnie pozbawionego pruderii i hipokryzji się nie spodziewałam! Chciałam dobrego wywiadu – to mam.

Mam też wiele różnych przemyśleń po lekturze „Trudno z miłości…”, z których na pierwszy plan wysuwa się to o roli kobiet. W życiu mężczyzn. Chyba źle napisałam – o roli mężczyzn w życiu kobiet, tak, tak właśnie! „Związki nas stwarzają. Są czymś najważniejszym w życiu. Od tego, z kim jesteś, zależy to, kim będziesz.” Pięknie i mądrze mówi o związkach i miłości Gretkowska. „Tak naprawdę kobiety są z Ziemi, a mężczyźni z kobiet. Obie strony muszą kiedyś to zaakceptować.” Gdyż, jak anonsuje tytuł jednego z rozdziałów, miłość jest nonkonformizmem. A takiemu zadaniu trudno jest sprostać – czasem płaci się wysoką cenę za odwagę bronienia własnych przekonań. Lecz bycie sobą, niezależność, a przede wszystkim – wolność, warte są każdej. I o tym także mówi Gretkowska w wywiadzie Patrycji Pustkowiak.

Jakoś osobiście mnie wzruszył fragment z pierwszych stron, w którym możemy przeczytać o rodzinnych korzeniach autorki „Miłości po polsku”. O tym, że jej mama wolała piękny Szczecin zamiast Łodzi, ale zamieniła się z ciocią, którą przymusowo wysłano do pracy w szczecińskim psychiatryku w latach 50. O tym, że tata został inspektorem Sanepidu, żeby móc próbować dań w restauracjach, bo w czasach wojennych jadał wróble… i jak wybrał imię dla córki. Jest jeszcze coś, co mnie zachwyciło (oprócz postaci samej Gretkowskiej) w „Trudno z miłości się podnieść”. Obrazowość stylu. I zakończę (mam nadzieję, że również zachęcę) kilkoma cytatami.

„Mick Jagger po siedemdziesiątce został ojcem, wije się na scenie jak reklama własnych plemników” – oczyma duszy ujrzałam Jaggera spazmatycznie pełzającego w rytm np. „Sweet Thing”. Miłosz też znalazł miejsce u Gretkowskiej – „Teraz należałoby napisać Zniewolony umysł 2 – o pokoleniu pampersów i ich ewolucji w intelektualne gnidy, o tych dziennikarzach narodowych mediów, ministrantach i o Woodym Allenie katolicyzmu, czyli Hołowni”. Po Czesławie kolej na Polskę – „Nas musi coś chwycić za serce, bo mózg trudniej znaleźć.(…) Ale o czym my w ogóle mówimy? Tym krajem wstrząsa alkohol, nie literatura”. Wstrząśnięta, a nie zmieszana ta Polska jakaś… tym bardziej, że „U nas skandalem jest nie tylko seks, ale i myślenie. Nazywanie rzeczy po imieniu – nie części ciała, ale odczuć. Pieprzona hipokryzja i kicz słodkości”. Polska Polską – „I to będzie ślad po nas, po kraju, gdzie w komorze gazowej patriotyzmu nikt nie przeżyje, chyba że mutanty – Polanty pod wodzą Dudatora”, a używki używkami – „Poza tym zrozumiałam, że techniki poszerzania świadomości za pomocą tego typu środków to jest priapizm po viagrze w porównaniu z seksualną tantrą rozciągającą w nieskończoność orgazm”. Priapizm po viagrze… bezcenne… A propos mężczyzn – „Ale na serio, Adam nie był dobrym mężem. Zjadł jabłko i naskarżył tatusiowi, że ona go namówiła. Żadnej lojalności, poczucia obciachu”. To faktycznie obciach skarżyć ojcu na żonę, która wodzi na pokuszenie… „Bo żeby pokazywać się ludziom i sobie przed lustrem bez wstydu, trzeba autentycznie żyć, a nie koniunkturalnie klepać katechizm. To tyle na niedzielę. Amen :)”.  Więcej perełek w „Trudno z miłości się podnieść”. Hawk!

Mirka Chojnacka

„Trudno z miłości się podnieść” Manuela Gretkowska w rozmowie z Patrycją Pustkowiak, Prószyński i S-ka, 2019

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>