16 marca 2019 r.

16 marca 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Tajemnice przeszłości i miłość o zapachu szarotki

W tej książce jest wszystko co czyni lekturę atrakcyjną – wątek sensacyjny, miłość i historia, która niczym wiatr układa i rozwiewa losy ludzkie. To co wydaje się już ułożone, niczym mandala, znów zmienia się i sprawia, że pragniemy podążać za kolejnymi, nieznanymi, zdarzeniami. Książkę czyta się świetnie, trudno od niej się oderwać. Jest znakomitą odtrutką na codzienność. A więc do rzeczy…

Historia opowiadana jest dwutorowo – rozpoczyna się w małym, górskim, miasteczku w Austrii, przed II wojną światową, w rodzinie żydowskiego znakomitego mistrza grawerskiego Fabera. W tej rodzinie oprócz seniora rodu jest troskliwa matka i dwie urocze córki. Gdy przybywa tu z sierocińca na młody praktykant Kristoff zawiązują się nici sympatii i uczucia. Jednak nikt nie spodziewa się, że ich spokojny, syty byt, już wkrótce zmienią brunatni żołnierze Hitlera, a oni sami walczyć będą o przetrwanie….

Drugi tor narracji to czasy współczesne, pół wieku później. W Los Angeles spotykamy młodą dziennikarkę, która z troską opiekuje się starym ojcem. Ojciec cierpi na demencję starczą i jest pensjonariuszem domu opieki. Starzec ma kłopoty z kojarzeniem faktów, identyfikowaniem ludzi. Pomimo tego nadal pasjonuje się antykami i filatelistyką. To ona, a konkretnie, pewien austriacki znaczek z dyskretnie naniesioną w rogu szarotką, sprawi, że akcja nabierze tempa, a rozwiązanie tajemnic sprzed 50 lat zaskoczy niejednego czytelnika…

Jillian Cantor maluje przed naszymi oczami okrucieństwa historii, opowiada o różnych miejscach na dwóch kontynentach – Europy i Ameryki. Oczami bohaterów widzimy wydarzenia z czasów Holocaustu, dramatyczne próby ocalenia siebie i najbliższych. Kto przetrwa pożogę wojenną, komu dane będzie ocalić najbliższych? I najważniejsze – czy ci, którzy przetrwali dowiedzą się o swoim istnieniu? Wszystko to napisane frapującym językiem, ujęte ciekawym stylem, i znakomicie przetłumaczone, za co należą się brawa tłumaczce. Można się wiele dowiedzieć o sztuce grawerki, powstawaniu matryc do znaczków pocztowych, umiejętności konspiracji i ogromie miłości człowieka do człowieka. Zachęcam do lektury, bo rzadko się zdarza, żeby książka tak bardzo mnie zafascynowała, by przeczytać ją przez jedną noc.

EKa

Jillian Cantor – „Stracony list”, przekład: Katarzyna Rosłan, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2019

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>