SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Terror i obłęd, czyli nic dobrego

kalifat terroruNajnowsza książka francuskiego pisarza, dziennikarza i publicysty Samuela Laurenta to opis ostatniego kręgu piekielnego – struktur organizacyjnych i metod działania Państwa Islamskiego (tłumacz posługuje się skrótem PI, chociaż my, Europejczycy przywykliśmy już do terminu ISIS). Państwo Islamskie powstało w ubiegłym roku z najbardziej radykalnych i ortodoksyjnych struktur islamu. Przypomina średniowieczną machinę nie mającą nic wspólnego z poszanowaniem człowieka, czy demokracją. Jest bajecznie bogate (sześć milionów dolarów dziennie z szybów naftowych zaanektowanych na terenie Syrii i Iraku oraz ze sprzedaży kradzionych dzieł sztuki). Słynie z bezwzględności i okrucieństwa w przestrzeganiu szariatu (postrachem jest krzyżowanie wrogów, zdrajców i odszczepieńców wiary, a także obcinania głów maczetą). Jest ekspansjonistyczne jak nikt dotąd.

Ta hydra stugłowa (na miejsce jednej odrąbanej odrasta się dziesięć nowych zasilanych także przez przybywających z Europy młodych bojowników) jest krwiożercza i nienasycona. To synonim terroru i obłędu, które realizuje w praktyce na terenach podbitych. Choć trudno jest dotrzeć do źródeł informacji, które PI strzeże zazdrośnie, to jednak autorowi to się udało. Co prawda rozmówcy, którzy zetknęli się z Kalifatem są jego sympatykami i trudno oczekiwać od nich obiektywizmu to i tak ich opowieści porażają swoim okrucieństwem i bezwzględnością. Czy jesteśmy świadkami kolejnej wojny krzyżowej, którą świat muzułmański wypowiedział kulturze chrześcijan? Nie wiem, ale zaczynam się bać kierunku, w którym podąża świat.

Również Samuel Laurent ostrzega – miejmy się na baczności, bo być może, jeśli będziemy mało czujni, nie pokonamy wroga. Ostrzega tolerancyjne (?) rządy, w tym Francji, przed ustępstwami i realizowaniem żądań mniejszości muzułmańskich, choć nie wszystkich wyznawców islamu wrzuca do jednego worka. Są wszak i tacy, którzy zasymilowali się w nowej ojczyźnie, nie mają radykalnych poglądów ani złych intencji. A może to tylko przykrywka? Jak twierdzi rozwiązaniem problemu nie będzie także pokonanie Państwa Islamskiego – gdy zabraknie hydry problemy tarć wewnątrz islamu pozostaną, mnożyć się będą wojny domowe. W muzułmańskim tyglu wciąż będzie wrzało. Autor ostrzega przede wszystkim przed atakami terrorystycznymi na terenie państwa europejskich. Twierdzi, że będzie ich przybywać, bo dla PI to nie życie jest priorytetem tylko śmierć.

Pisanie książki Laurent zakończył w październiku 2014 roku. Kilka miesięcy później w ataku terrorystycznym zginęli dziennikarze redakcji „Charlie Hebdo”. Czy są to ostatnie ofiary? Kto następny?

EKa

Samuel Laurent „Kalifat terroru, kulisy działania Państwa Islamskiego”, tłumaczenie Ewa Kaniowska, Grupa Wydawnicza Foksal, Warszawa 2015

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>