Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Marzec 2019 r.

Marzec 2019 r.

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Towarzyskie monologi

„Zuziu, ty musisz pisac” – powtarzał Zuzannie Łapickiej na okrągło Janusz Głowacki. I chór jej rodziny, przyjaciół, znajomych, dziennikarzy. Zuzia więc zaczęła. „Zabierałam się za pisanie parę razy, a potem je zarzucałam. W końcu uznałam, że powinnam. Nie ma co odkładać na później, bo może nie być później, jak mawiała Agnieszka Osiecka” – pisze w „Dodaj do znajomych” Zuzanna Łapicka, zabawnej, inteligentnej, lekkiej kronice towarzyskiej z wyższych sfer artystycznych Polski i świata.

„Dodaj do znajomych” jest jak musujący kieliszek dobrego szampana, gryzie delikatnie bąbelkami w podniebienie i wprawia w mile wyrafinowany nastrój. Żeby napisać taką książkę trzeba się jedynie dobrze urodzić. Po prostu. W PRL-u były to rodziny aktorskie,  same w sobie były biletem do lepszego świata. Zuzanna Łapicka, córka Andrzeja Łapickiego, żona Daniela Olbrychskiego, najbliższa przyjaciółka Magdy Umer i Krystyny Jandy. Kroczyła po czerwonych dywanach z Claudem Lelouchem pod rękę, Robertowi De Niro płakała w mankiet, gdy pokłóciła się z mężem, a z Krzysztofem Kieślowskim latami umawiała się na kawę z wuzetką w kawiarni Ambasador w Alejach Ujazdowskich. Gdy Łapicka spytała Kieślowskiego czy imię bohaterki „Podwójnego życia Weroniki” ma związek z jej dziesięcioletnią wówczas córką, Kieślowski nieco sucho powiedział: „Nie wiem, ale innej Weroniki nie znam”. Dobrze, że Zuzia posłuchała Głowackiego. Jej życie jest jak gotowy scenariusz serialowy.

„Nie jestem pisarką, doszłam do wniosku, że moje zapiski będą miały kształt jak moje towarzyskie monologi. Trochę chaotyczne, pełne dygresji oraz skoków w czasie i przestrzeni, między Paryżem, Warszawą, Chałupami i Nowym Jorkiem” – pisze Łapicka w „Dodaj do znajomych”. Z grona bliskich jej osób wybrała tych powszechnie znanych. Uznała, że jeśli i tak mają to nieszczęście być bohaterami mediów, gdzie wypisuje się wyssane z palca historie, to jej anegdoty będą jak wizerunkowy plaster miodu. Kreśli lekką i skrzącą się frazą kilkadziesiąt portretów wybitnych osobowości, od Felliniego, Depardieu, przez Przyborę i Żuławskiego, po Jana Pawła II. Zaczęła od osoby na pierwszą literę alfabetu, a potem opowieść potoczyła się sama. Kolejni bohaterowie jakby sami decydowali, w którym momencie powinni się pojawić pod klawiszami komputera autorki. I tak trochę mimochodem Łapicka maluje obraz przemijającego świata wybitnych artystów lat 60. I 70., emigracyjnego Paryża lat 80. i Warszawy, której już nie ma. Lekką anegdotą, z przymrużeniem oka i nostalgicznym spleenem.

Katarzyna Amon

Zuzanna  Łapicka, Dodaj do znajomych, Wydawnictwo Agora, 2018

 

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>