SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Tropami małych ludzi wielkiej Rosji

Spokojnie-Rosja-okladka„Rosja jest wielka. A człowiek jest mały. Nic więc dziwnego, że Rosja ma człowieka za nic…..” tak zaczyna swój zbiór reportaży Igor Sokołowski. By mogły one powstać autor przemierzył tysiące kilometrów dróg i bezdroży Wschodu. I jak mawia wyjeżdżając w te strony logikę i racjonalne myślenie trzeba zostawić w domu. Sokołowski dotarł tam, gdzie zazwyczaj wycieczki turystyczne nie docierają – małych przysiółków ze zrujnowanymi cerkwiami, bezrobociem (Niech wrócą kołchozy!), beznadzieją codzienności. Rozmawiał z ludźmi tak barwnymi i oryginalnymi, że stworzony w książce portret zbiorowy Rosjan urzeka swoją atmosferą i wyjątkowością.

W większości są to ludzie znoszący swój los z pokorą, żyjący od lat tym samym rytmem. Może bardziej dostatnio niż za Cara i Stalina, ale wciąż tkwiący w okowach „tomiwisizmu”, czy zasady „Upadło? Niech leży!” Tak jak mówi Ludmiła Andriejewna z małej miejscowości pod Rostowem, należąca do miejscowej inteligencji, która najpierw pracowała w szkolnej bibliotece, później została kierowniczką domu kultury. Ale jak każdy radziecki człowiek musiała się brać do ciężkiej roboty jak trzeba i w międzyczasie była brygadzistką traktorzystów w miejscowym kołchozie. Dziś z żalem patrzy na trawy porastające niedawno jeszcze tętniący życiem dom kultury. „Tu nikomu nic się nie chce „ – mówi z żalem. Ten „tomiwisizm”, czyli marazm, lenistwo i brak gospodarności niczym barszcz Sosnowskiego rozprzestrzenia się i zakorzenia w sposób błyskawiczny w całej Rosji. Tak jak w całej Rosji nie brakuje ludzi zawieszonych w czasie, wspominających komunizm jako dobro utracone. W swojej wędrówce autor spotyka ich wielu – jedną nogą tkwiących w przeszłości, drugą chybotliwie szukających nowego kierunku. Zagubionych, małych, ale serdecznie witających gościa. Chętnie raczących go opowieściami i samogonem. Ot, taka wschodnia przypadłość.

Sokołowski celnie operuje porównaniami, chociażby „Litwa, Łotwa i Estonia są jak trzy zęby wybite ze słowiańskiej szczęki bloku wschodniego”, lub „na torach kolejowych przesunięcie zwrotnicy zmienia tylko kierunek ruchu pociągów, w Pskowie zmienił się na nich kierunek historii”, albo „z przydrożnych krzaków wyrastał wysoki na kilkanaście metrów blaszany drogowskaz (…) z ułożoną z ceramiki twarzą Lenina. Co prawda facjata wodza rewolucji była już nieco wybrakowana, albowiem Włodzimierz z drogowskazu nie miał połowy ust, ucha (niczym Van Gogh) i nosa, tak jak swego czasu Michael Jackson. Niby taki Lenin pośrodku niczego, a ile kulturowych powiązań!(…)”

Książkę czyta się z zainteresowaniem, dostarcza dużej dawki wiedzy o współczesnej Rosji. Autor robi to w sposób dowcipny i smaczny.

I na koniec odpowiem na pytanie, które zawarł Igor Sokołowski we wstępie książki – „czy uda się pokazać tego małego człowieka Rosji?” Tak, udało się pokazać wyjątkowość nie tylko ludzi ale i miejsc, do których Pan dotarł.

EKa

Igor Sokołowski – Spokojnie to tylko Rosja, Wydawnictwo mg, 2015

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>