Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Urodziny Szczecina – konkurs

Polski Szczecin obchodzi w tym roku swoje 75 urodziny, dlatego z tej okazji mamy dla Was konkurs. Do wygrania pięć książek Wydawnictwa Mg, którym patronuje nasz portal. Aby wziąć udział w zabawie należy napisać z czym kojarzą Wam się słowa: KSIĄŻKA I SZCZECIN. Może z ulubionymi pisarzami szczecińskimi, albo z akcją opowieści, która dzieje się w naszym mieście? A może z miejscem, w którym lubicie czytać książki? Rozwińcie swą wypowiedź a my wybierzemy najciekawsze i pięć z nich opublikujemy na portalu nagradzając książką. Możecie wraz z odpowiedzią napisać, którą książkę chcielibyście otrzymać w nagrodę. Postaramy się to uwzględnić dobierając tytuły. Na odpowiedzi czekamy do 5 lipca, do g. 20.00

Poniżej regulamin konkursu:

  1. Organizatorem konkursu jest portal SzczecinCzyta.pl
  2. Konkurs skierowany jest do Czytelniczek naszego portalu na terenie Szczecina, które w ostatnich 3 edycjach nie wygrały książki.
  3. Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres: konkurs@szczecinczyta.pl
  4. W temacie e-maila należy wpisać: URODZINY SZCZECINA
  5. Odpowiedź należy podpisać imieniem i nazwiskiem (można dodatkowo podać swój nick, który będzie opublikowany na stronie internetowej). Niepodpisane odpowiedzi nie biorą udziału w zabawie.
  6. Wyniki zostaną opublikowane na portalu SzczecinCzyta.pl najpóźniej 6 lipca 2020 r.
  7. Nagrodę należy odebrać osobiście w miejscu i terminie wskazanym przez organizatora konkursu (w ciągu 14 dni).
  8. Informujemy, że Administratorem Państwa danych osobowych jest portal SzczecinCzyta.pl z siedzibą w Szczecinie. Pozyskane dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia tego konkursu.

Za egzemplarze konkursowe dziękujemy Wydawnictwu Mg

WYNIKI:

Słowa “książki i Szczecin” kojarzą mi się wiosennym kiermaszem książek w Pleciudze oraz z plenerami literackimi na Jasnych Bloniach, którym towarzyszyly ciekawe spotkania z autorami. Nie można też zapomnieć o wręczeniach nagród Gryfia, czy to w teatrze, czy w Starej Rzeźni, czy w Filharmonii, zawsze jest to coś wyjątkowego. A przede wszystkim, co roku jesień oznacza dla mnie festiwal czytania “Odkrywcy wyobraźni”  – oby i w tym roku było podobnie.
Grzegorz Koralewski otrzymuje książkę “Biografia Leopolda Tyrmanda”

Książka i Szczecin, Szczecin i książka. Książka w Szczecinie, Szczecin w książce. Wariantów jest wiele.
Jako szczecińskiemu elementowi napływowemu książka i Szczecin kojarzą mi się jednak przede wszystkim z Miejską Biblioteką Publiczną.
Znakomicie zaopatrzone filie, dostęp do nowości, możliwość zgłoszenia zapotrzebowania na książkę z niemal natychmiastową realizacją (czy to tylko ja mam takie szczęście?). Kompetentni i przesympatyczni bibliotekarze. I ten dreszczyk, gdy otwiera się drzwi co poniektórych filii. W poszukiwaniu poszczególnych książek byłam już chyba we wszystkich mieszczących się na lewym brzegu Odry. Książka i Szczecin, zwiedzanie jak się patrzy.

Czy kryminały Marka Stelara (Szczecin w książce, jak by nie patrzeć) spodobałyby mi się tak bardzo, gdybym wypożyczyła je z innej filii niż ta numer 3, mieszczącej się w chylącej się ku upadkowi kamienicy na Golęcinie?

Czy mogłabym kontemplować urok poniemieckich mieszkań z wysokim stropem, gdybym w poszukiwaniu jakiegoś egzemplarza nie zapuściła się na ulicę Śląską, do filii numer 20 z jej antresolą?

Czy zaśmiewałabym się do łez, gdybym razem z dzieckiem nie wybrała się do filii numer 4 na spotkanie ze szczecinianinem Przemysławem Wechterowiczem?

Czy dowiedziałabym się o możliwości dorzucenia się do wydania „Komiksu szczecińskiego” gdyby nie filia numer 54 i jej komiksowe spotkania? Książka i Szczecin. Szczecin czyta. Szczecinianie czytajcie, bo macie skąd brać książki!
momarta otrzymuje książkę “Vera”

Nie jestem rodowitą szczecinianką i Szczecin odkrywałam bardzo powoli już będąc osobą dorosłą. Kiedyś w moim życiu pojawiła się książka “Zamkowe opowieści duszka Bogusia” i to był strzał w samą dziesiątkę, aby dowiedzieć się czegoś więcej o Szczecinie. Teraz ta książka kojarzy mi się ze Szczecinem i jego historią. Dzięki niej odwiedziłam „Zamek Książąt Pomorskich” i poznałam historię Sydoni von Borck. Na dodatek cela czarownic zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Mimo, że jest to książka dla dzieci, dla mnie stała się ona swoistym przewodnikiem historycznym Szczecina. Książka jest napisana bardzo przyjemnym językiem, a ilustracje chwytają za serce. Nawet jeśli kiedyś wyjadę ze Szczecina to historia zawarta w tej książce zostanie mi w pamięci na zawsze.
Aldona Szymańska otrzymuje książkę “Mąż i żona”

Słowo „książka” wywołuje u mnie wiele miłych wspomnień i emocji, które towarzyszyły mi od najmłodszych lat gdy mama lub babcia czytały mi do snu. Od kiedy tylko nauczyłam się czytać to książki stały się moimi najlepszymi przyjaciółmi dla których poświęcałam mnóstwo swojego wolnego czasu. Od fantastyki, przez książki obyczajowe do pełnych tajemnic i zagadek kryminałów, które czytałam z zapartym tchem próbując zgadnąć kto jest winien zbrodni. Dzięki czytaniu różnorodnych książek poznawałam coraz to nowe światy do których mogłam uciec za każdym razem, gdy tego potrzebowałam lub miałam ochotę. Poznałam też wiele emocji, a łez które wylałam nad niektórymi powieściami nie sposób jest zliczyć. Myślę, że to niesamowite ile jesteśmy w stanie przeżyć patrząc tylko na kilka słów zapisanych na papierze.
Szczecin natomiast kojarzy mi się z czymś niezwykłym. Tutaj uczę się, żyję, nawiązuję przyjaźnie. Również wspomnienia miejsc, które odwiedziłam wzbudzają u mnie wiele emocji tak samo jak książki. Na to miasto patrzę też przez pryzmat historii tego miasta, która jest niezwykle ciekawa i przeplatana wieloma wydarzeniami. Wiele dzielnic różni się od siebie, po niektórych budynkach widać, że są one pełne historii. Po innych widać natomiast, że są zupełnie nowe i tylko czekają aby być świadkami czegoś niezwykłego. Często, aby dostrzec piękno trzeba poszukać trochę głębiej, zagłębić się w historię, ponieważ wielu rzeczy nie widać na pierwszy rzut oka. Właśnie dzięki temu kocham to miasto, za pewną tajemnicę którą w sobie kryje oraz zabytkowe budynki chowające się między tymi które dopiero powstały i których piękno trzeba dokładnie zbadać i je zrozumieć.
Szczecin kojarzy mi się również z miejscami w których czytałam książki. Niesamowicie dobrze wspominam letnie popołudnia kiedy szłam na Jasne Błonia z książką i znikałam w fantastycznym książkowym świecie. Kochałam te momenty, kiedy mogłam tylko leżeć na kocu, wygrzewać się na słońcu i przeżywać niesamowite przygody z bohaterami powieści, która aktualnie znajdowała się w moich rękach. Myślę tutaj też o wielu szczecińskich kawiarniach, kiedy w chłodne popołudnia piłam kawę przy ulubionej powieści, kiedy deszcz szalenie dudnił o parapet. Są to wspomnienia, które sprawiają, że czuje na sercu ciepło, przypominam sobie wtedy smak tej kawy, która w zwykłych okolicznościach nie smakuje już tak samo. Tak samo letnie popołudnie, które podczas pracy lub zwykłych czynności nie przynosi już takiej przyjemności, a podmuchy letniego wiatru nie przynoszą już takiej ochłody. Są to takie pojedyncze chwile, których nie można przeżyć po raz drugi. Tak samo czytana po raz drugi książka nie przyniesie nam już tylu emocji, znając już zakończenie nie będziemy czuć już tego dreszczu podniecania czekając na to jak potoczy się jej akcja. Świat przedstawiony przestanie być już dla nas tak atrakcyjny, ponieważ już go znamy. Dlatego sięgamy po kolejne i tak zanurzamy się w ten świat poznając nowych bohaterów, nowe przygody, które dzięki wyobraźni jesteśmy w stanie przeżywać razem z nimi. Właśnie dlatego kocham książki, za wszystkie emocje, które u mnie wywołały i za te momenty które z nimi spędziłam. Dzięki takim chwilom zawsze będę myśleć o Szczecinie jako o miejscu magicznym do którego mogę uciec jak do książki. I które trzeba poznać, aby je naprawdę zrozumieć.
Zuzanna Kwiatkowska otrzymuje książkę “Spokojnie. To tylko Rosja”

Szczecin kojarzy mi się z książkami. To oczywiste! Ulubieni pisarze – Leszek Hermann, Marek Stelar, Izabela Pietrzyk, Monika Szwaja…. Szczecin to miasto, gdzie można iść na spacer śladem bohaterów czytanych powieści. Szczecin to “Cuda na fasadach”, o których tak wspaniale pisze i opowiada Michał Rembas. Szczecin to spotkania z książkami w Pleciudze, na Błoniach i w Książnicy… To ławki w parkach, na których można przysiąść z książką… Tak, Szczecin i książki są nierozerwalnie związane!
Weronika K. otrzymuje książkę “Mali mężczyźni”

 

 

 

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>