SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Vive la vie bohème!

Czujecie ją? Mam na myśli wolność… Taką, która przenika na wskroś i sprawia, że nic nie jest ważne, ani ciepły posiłek, ani ogrzany pokój. Czujecie? Radość życia i niczym nieskrępowaną swobodę zachowania, niedbałość o strój czy warunki mieszkaniowe. Jednym słowem – bohema! Artystyczna, rzecz jasna, spełniająca się w różnorodnej twórczości: muzycznej, malarskiej, literackiej i innej. W sztuce. Ups, w Sztuce. Przez duże „S”. Za grosze. Byle mieć co wypić i z kim spędzić czas na nocnych, erudycyjnych dysputach. Najlepiej do rana. Vive la vie!

Tak mniej więcej przedstawia paryski klimat Dzielnicy Łacińskiej Henri Murger w powieści „Z życia cyganerii”. Chyba w sumie nie nazwałabym tego utworu powieścią, mimo że losy bohaterów przeplatają się i łączą, zwłaszcza podczas nielicznych posiłków czy libacji, a raczej zbiorem opowiadań z leitmotivem. Hmm. Właśnie zaczęłam się zastanawiać, który z motywów uznać za przewodni. W tych krótkich studiach natury francuskich artystów Murger poruszył wiele wątków, ale dwa organizują całość – brak pieniędzy i… miłość. No i oczywiście wspomniana wyżej wolność. A może radość życia?

Tak czy inaczej, galeria postaci z paryskiego świata rozbawi i wzruszy do łez. I nie powiem, jakie gałęzie sztuki reprezentują bohaterowie – Colline, Rudolf, Marcel, Schaunard – doczytajcie sami. Na razie niech wystarczy, że są z krwi i kości, barwni jak ulice Paryża, połączeni miłością do kilku muz. Biedni, ale wspólnie próbują przetrwać najgorsze chwile, chcąc robić to, do czego ich zdaniem są powołani – tworzyć! Dzielą się pieniędzmi, pomieszkują u siebie nawzajem, cierpią głód, chłód i niedolę w imię wyższego celu. A kiedy mają pieniądze, używają życia na wszelkie sposoby. Vive la vie!

Jeśli nie byliście w Paryżu – polecam, gdyż powróciwszy na ojczyzny łono po krótkim, acz intensywnym wypadzie, przeglądam właśnie zdjęcia z Dzielnicy Łacińskiej, gdzie toczy się akcja scenek z życia czterech przyjaciół i jeszcze raz czuję ten niepowtarzalny klimat i zapach wyłaniający się z licznych tam knajpek, oczywiście tych z kuchnią francuską. Spacerując, szukałam śladów artystycznej bohemy, lecz musiałam zadowolić się własną wyobraźnią i opisami Henriego Murgera – niewiele znalazłam, większość restauracyjek niestety jest przyozdobiona w sposób mający trafić w gusta anglojęzycznych turystów. Na przykład w L`Auberge, przy ulicy św. Seweryna, na ścianach wiszą zdjęcia młodziutkiej Liz Taylor i innych amerykańskich gwiazd filmowych – ani jednej francuskiej! Niemniej mule zjedzone, wino wypite, czegóż chcieć więcej? Vive la vie bohème!

Mirka Chojnacka

Henri Murger „Z życia cyganerii”, Wydawnictwo Mg, 2023



Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>