12 października 2019 r.

12 października 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

W imię Camille

Robiła wrażenie. Była wspaniała, posągowa, uparta, harda, wyniosła. I piekielnie utalentowana. Camille Claudel, wybitna rzeźbiarka. Rzeźbiła jak mężczyzna, co na przełomie XIX i XX w. było niespotykane. „Pokazałem jej, gdzie ma szukac złota, lecz złoto, do którego dochodzi, jest jej własne” – powiedział Auguste Rodin o Camille. Jej życiowy partner, największy macho wśród największych francuskich rzeźbiarzy. Oszołomiony skalą talentu Camille, zaprosił ją do wspólnej pracy w swojej pracowni. Uważany był za mentora Claudel. Jednak teraz wiadomo, że role były odwrócone, a wiele prac Rodina w części wyszło spod dłuta Camille .
Dziś Camille Claudel byłaby na piedestale. Jej wystawy w najlepszych światowych muzeach biłyby rekordy oglądalności. Może byłaby celebrytką, ozdabiającą VIP-owskie rzędy pokazów mody? Może prowadziłaby autorską paryską akademię z mistrzowskimi kursami rzeźby? Może zaszyłaby się w pracowni na Lazurowym Wybrzeżu? Nie wiadomo. Na pewno byłaby kobietą i artystką wolną w życiu i sztuce. W swojej epoce Camille musiała walczyć o siebie i swój wyjątkowy talent. Wychodziła poza normy i schematy narzucane kobietom. Gdy studiowała w paryskiej akademii sztuki, największe rzeźbiarskie (męskie) tuzy ustawiały się w kolejce i z zazdrością obserwowały jej pracę. Jej związek z dużo starszym Rodinem, uczuciowy i artystyczny, był namiętny, pełen pasji, nieszczęśliwy. I zakazany. Kariera Camille Claudel trwała krótko, jako młoda kobieta trafiła do szpitala psychiatrycznego. Za jego murami przeżyła kilkadziesiąt lat i zmarła w latach 40. XX wieku. Z głodu i zapomnienia. Porzucona przez rodzinę, Rodina i sztukę.

Agnieszka Stabro w „Masz na imię Camille” w zaskakujący sposób opowiada historię rzeźbiarki. „Książka jest oparta na faktach, lecz równocześnie przedstawia moje wyobrażenie na temat tego jak mogło wyglądać życie rzeźbiarki” – pisze Stabro. „Życie Camille Claudel do dzisiaj stanowi zagadkę, istnieją różne przekazy dotyczące zdarzeń z biografii artystki” – dodaje. „Masz na imię Camille” to historia rzeźbiarki opowiedziana jej samej przez autorkę książki. Agnieszka Stabro odwiedza miejsca Camille, chodzi tymi samymi paryskimi ulicami, pije kawę w jej kawiarniach, siada w pracowniach, wyobraża sobie sytuacje. I tłumaczy do tej pory nie przetłumaczone listy Camille. W zaskakującej, wciągającej narracji stawia pytania o pozycję kobiet w ówczesnym społeczeństwie, opisuje nakazy i ograniczenia im narzucane. Pokazuje jak nieustannie przekraczająca restrykcyjne normy Camille, płaci za to najwyższą cenę. W tle rysuje fascynujący obraz Paryża przełomu wieków, miasta artystów, dyskusji o sztuce w oparach absyntu przy kawiarnianych stolikach, karier i złamanych żyć.

Może życie i karierę Camille Claudel zniszczył pełen cierpienia związek z Rodinem. Może jej narastające problemy psychiczne były skutkiem presji społecznej i ciasnego obyczajowego gorsetu, w który wciskano kobiety. Może jej niesamowity talent rzeźbiarski był rodzajem skazy psychicznej. Może. Dziś Camille Claudel jest uznawana za niepowtarzalną artystkę. Jej biografia inspiruje pisarzy, filmowców i aktorki, które biją się o role w filmach o niej. Te największe, Isabelle Adjani i Julliette Binoche.

Katarzyna Amon

Agnieszka Stabro, Masz na imię Camille, Wydawnictwo MG, 2017

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>